Prof. Andrzej Matyja: Mocne zelówki menadżera

Lekceważenie, arbitralność, strategia dziel i rządź, syndrom oblężonej twierdzy – to recepta na porażkę menadżera. Aż trudno uwierzyć, że minister Adam Niedzielski, który ma doświadczenie menadżerskie, popełnia tak kardynalne błędy – pisze prezes NRL Andrzej Matyja w felietonie dla „Gazety Lekarskiej”.

Foto: pixabay.com

Jak na niespełna roczny staż, lista naszych zastrzeżeń jest długa, a kaliber spraw duży.

Rekordowa liczba zgonów, chaos decyzyjny i informacyjny wokół obostrzeń epidemicznych i szczepień, odrzucanie konkretnych proponowanych przez samorząd lekarski projektów regulacji prawnych (np. dotyczących odpowiedzialności cywilnej, karnej i zawodowej lekarzy walczących z epidemią koronawirusa, projektu ustawy o biegłych sądowych, ustawy wprowadzającej zapowiadany przez Ministra system no-fault, zmiany ustawy o najniższych wynagrodzeniach w podmiotach leczniczych z proponowanymi przez samorząd lekarski współczynnikami wynagrodzeń).

Do tego dochodzi brak stanowczej reakcji na przejawy hejtu w stosunku do lekarzy, na dezinformację w kwestii epidemii koronawirusa czy propagowanie pseudometod jego zwalczania, a także dopuszczenie do pracy w Polsce lekarzy o niesprawdzonych kwalifikacjach i bez znajomości języka polskiego.

Ponadto mamy do czynienia z chaotycznymi decyzjami finansowymi, lekceważeniem problemów stomatologii, wadliwą polityką płacową w ochronie zdrowia, błędnymi działaniami w sprawie Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego, a także wprowadzaniem w błąd opinii publicznej o rzekomym dialogu ze środowiskiem medycznym. W tle są łatwe do rozszyfrowania działania obliczone na rozbicie i skłócenie środowiska medycznego.

Kiedy 26 sierpnia 2020 r. Adam Niedzielski obejmował funkcję szefa resortu zdrowia, środowisko lekarskie przyznało mu kredyt zaufania. W tej rubryce rok temu życzyłem nowemu Ministrowi Zdrowia mądrych i dobrych decyzji. Doświadczenie wprawdzie uczyło, że zapowiedzi i deklaracje kolejnych ministrów zdrowia warte są tyle, co papier, na którym były spisane, ale przynajmniej część z nas chciała wierzyć, że tym razem będzie inaczej. Ten optymizm budowaliśmy na zapewnieniach ministra Niedzielskiego o jego otwarciu na dialog i współpracę.

Liczyliśmy, że może nowy lokator na Miodowej jako ekonomista, a nie lekarz, będzie wolny od środowiskowych zależności, zaproponuje spojrzenie nowoczesnego menadżera – otwartego na dialog i współpracę. Początki były obiecujące – Naczelna Izba Lekarska była jedną z pierwszych instytucji, które odwiedził nowy Minister.

Padały nawet deklaracje regularnych roboczych spotkań kierownictwa Ministerstwa Zdrowia z przedstawicielami samorządu lekarskiego, by usprawnić przepływ informacji i energicznie działać. Na zapowiedziach się skończyło. Spotkań od miesięcy nie ma, za to po naszej stronie jest wrażenie, że piszemy na Berdyczów.

Jak to wygląda w praktyce, świadczą losy korespondencji wystosowanej do Ministra Zdrowia w styczniu 2021 r., na którą odpowiedź otrzymałem po… pięciu miesiącach. Spuśćmy zasłonę miłosierdzia na błędy w nazwie instytucji, do której kierowane jest pismo czy w nazwisku adresata, ale trudno przemilczeć fakt, że jest to reakcja na apel o natychmiastowe wznowienie szczepień personelu medycznego przeciwko COVID-19. Pani Minister Anna Goławska przeprasza za zwłokę i wyjaśnia, że jej powodem jest nadmiar korespondencji. Gogol się kłania… Zamierzchłe skojarzenia – Berdyczów, Gogol, a my przecież jesteśmy w XXI w. No właśnie…

Kiedy polska ochrona zdrowia będzie odpowiadać na potrzeby współczesnego, europejskiego społeczeństwa? Czasem można odnieść wrażenie, że o XXI w. przypominają nam animowane prezentacje i excelowe tabele. Ale ani w jednym, ani w drugim nie da się sformatować ludzi i ich problemów. Najpierw trzeba ich uważnie wysłuchać, chcieć zrozumieć, wejść w dialog, przekonywać, szukać kompromisów i racjonalnych rozwiązań. Technokratyczne forsowanie decyzji zza biurka wcześniej czy później kończy się katastrofą.

Kiedyś menadżerowie z sukcesami zwykli mawiać, że aby osiągnąć sukces, potrzeba mocnych zelówek, po to, by dużo chodzić, spotykać się, rozmawiać, przekonywać… Dziś nowe technologie pozwalają oszczędzać zelówki, ale dialogu nic nie zastąpi, jeśli chce się wprowadzać mądre zmiany. O czym powinni pamiętać nie tylko menadżerowie.

Andrzej Matyja, prezes NRL

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.