Ratownicy medyczni apelują m.in. do prezydenta

Polska Rada Ratowników Medycznych i Polskie Towarzystwo Pielęgniarstwa Ratunkowego wystąpiły do prezydenta Bronisława Komorowskiego, premier Ewy Kopacz, ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego i Związku Pracodawców Ratownictwa Medycznego SP ZOZ o pozostawienie dyspozytorni medycznych u dotychczasowych dysponentów ratownictwa medycznego, zamiast – jak przewiduje projekt nowelizacji ustawy o systemie Państwowym Ratownictwie Medycznym – przeniesienia ich do urzędów wojewódzkich. Poniżej prezentujemy treść listu.

Foto: Marta Jakubiak

Środowisko pielęgniarek i pielęgniarzy ratunkowych, jak również środowisko ratowników medycznych wykonujących zadania dyspozytora medycznego z niepokojem przyjmuje procedowane obecnie zmiany, dotyczące dyspozytorni medycznych. W naszej ocenie proponowane w projekcie nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym przejęcie zadań dyspozytorni medycznych wraz z zatrudnieniem dyspozytorów medycznych od 1 stycznia 2017 roku przez Wojewodów niesie za sobą wiele zagrożeń.

Aktualny model systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne budowano w oparciu o skoncentrowane dyspozytornie medyczne, których ilość określona jest w wojewódzkich planach działania systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne. Model ten zakłada połączenie działania zespołów ratownictwa medycznego (ZRM) i dyspozytorów medycznych.

Wskazać należy, że zawód dyspozytora medycznego jest zawodem medycznym, osoby wykonujące ten zawód udzielają świadczeń zdrowotnych, dlatego powinny być zatrudnione, zgodnie z ustawą z dnia 15 kwietnia 2011 roku o działalności leczniczej, w podmiocie leczniczym. Stworzenie nowych dyspozytorni medycznych w urzędów wojewódzkich skutkować będzie koniecznością utworzenia w nich podmiotów leczniczych i struktur kadrowych dla zawodu medycznego, jakim jest dyspozytor medyczny.

Zatrudnienie dyspozytorów medycznych przez urzędy wojewódzkie spowoduje problemy dotyczące dokumentacji medycznej. Przepisy regulujące tą kwestię opisują dokładnie kto i w jakim trybie tworzy dokumentację medyczną, oraz kto może mieć do niej dostęp. W nowej sytuacji utrudniony będzie obieg i dostęp do tej dokumentacji oraz tworzenie księgi dysponenta ZRM, a karta zlecenia wyjazdu ZRM wypełniana będzie przez pracowników dwóch podmiotów: urzędu wojewódzkiego i dysponenta.

Wydłużona zostanie również procedura przekazywania dokumentów na potrzeby innych instytucji. Tworzenie dyspozytorni medycznych w urzędach wojewódzkich spowoduje likwidację dotychczasowej infrastruktury informatycznej i łączności, na którą dysponenci wydatkowali wielomilionowe środki. Niezbędne będzie również przeznaczenie kolejnych, znacznych środków z budżetu Państwa na tworzenie nowej infrastruktury w urzędach wojewódzkich.

Pojawi się także konieczność wydatkowania środków finansowych związanych z rozwiązaniem umów o pracę z dyspozytorami medycznymi przez dotychczasowych pracodawców. W naszej ocenie proponowane zmiany zakłócą funkcjonowanie systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne i w żadnym stopniu nie wpłyną na poprawę jakość usług świadczonych osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego.

W związku z powyższym uważamy, że tworzenie zintegrowanych dyspozytorni medycznych i pozostawienie ich w strukturach dysponentów jest jedynym słusznym rozwiązaniem, zapewniającym sprawne funkcjonowanie systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne.

Edyta Wcisło
Przewodnicząca Polskiej Rady Ratowników Medycznych

Marek Maślanka
Prezes Polskiego Towarzystwa Pielęgniarstwa Ratunkowego


Jesteś lekarzem i interesujesz się medycyną ratunkową? Jesteś ratownikiem medycznym? Chcesz wiedzieć, jak działają Szpitalne Oddziały Ratunkowe? Sprawdź, co na ten temat ostatnio opublikowaliśmy na naszym portalu (zobacz więcej).

Powiązane aktualności

komentarzy 6

Skomentuj
  1. Avatar
    Jurek
    Lis 24, 2014 - 11:01 AM

    Brawo!

    ODPOWIEDZ
  2. Avatar
    Marcin
    Lis 24, 2014 - 12:01 PM

    Strach o miejsca pracy i odruchy obronne pracowników dyspozytorni to rzecz całkiem zrozumiała, ale sprawa ma jeszcze swoje drugie dno. Może problem jest całkiem inny, a apele pracowników dyspozytorni medycznych są wspierane, czy wręcz inspirowane przez szefostwa niektórych stacji pogotowia, które wbrew ustawie o PRM i kontraktom z NFZ dały przyzwolenie na zrobienie ze swoich firm jeżdżących poradni podstawowej opieki ? To przecież jasne, że dotychczasowe praktyki wysyłania karetek do wezwań, których w niektórych regionach kraju nikt by nigdy nie przyjął, generują w skali kraju tak gigantyczną ilość wyjazdów, nie mówiąc już o kosztach, że „odchudzenie” stanu osobowego dyspozytorów pociągnęło by za sobą operacyjny paraliż tychże podmiotów, co z kolei skutkowało by konsekwencjami w postaci odwoływania ich dyrektorów. Niestety, kosztowna i bezmyślna polityka realizacja absolutnie wszystkich i nie mających nic wspólnego ze stanami nagłymi zleceń wyjazdów pociąga teraz za sobą pułapkę w postaci planowanej reformy dyspozytorni medycznych. Czy kilka osób zamiast dotychczasowy kilkunastu czy kilkudziesięciu będzie w stanie prawidłowo obsłużyć milionowe lub większe miasto, w którym pogotowie ratunkowe leczy katar i czkawkę? Zegar w bombie z opóźnionym zapłonem zaczął tykać i szuka się teraz sapera z Warszawy, który ją rozbroi.

    Pozdrawiam

    Marcin – lekarz sytemu

    ODPOWIEDZ
    • Avatar
      Do Marcina
      Lis 24, 2014 - 12:12 PM

      Nie trywializujmy problemu. Tak, część wezwań dotyczy – jak sam piszesz – kataru i czkawki, tego nikt z ratowników nie zakwestionuje. Ale nazywanie tej próby zmian tylko mianem „strachu o miejsca pracy i odruchem obronnym pracowników dyspozytorni” jest niepoważne…

      ODPOWIEDZ
      • Avatar
        Re:
        Lis 24, 2014 - 12:50 PM

        Nie trywializuję, broń Boże, ale trzeźwo oceniam sytuację. W wielu miejscach kraju, ludziom pozwolono na absolutnie wszystko i teraz strach zagląda w oczy, bo kto teraz obsłuży ich zachcianki? Co powie dyrektor stacji w Poznaniu, Warszawie czy Łodzi (koledzy twierdza, że biją rekordy absurdu), który do tej pory zapewniał każdemu szybką przewózkę do szpitala z katarkiem lub na „badanka”, a teraz będzie musiał zaświecić gałami, gdy wezwanie zostanie zrealizowane po godzinie lub w ogóle? Nie zazdroszczę Wam, bo praktycznie musicie brać wszystko. Ja na szczęście mam pełne prawo do oddzielania pieszczonych przez polski system ochrony zdrowia hipochondryków i wiecznie „chorych” alkoholików od faktycznie chorych i potrzebujących pomocy ludzi.

        Pozdrawiam

        Marcin

        ODPOWIEDZ
    • Avatar
      Tiesto
      Lis 25, 2014 - 09:54 PM

      Marcinie złota myśl. Zgadzam się z Tobą, Pani przewodnicząca PRRM też pracuje jako dyspozytor, a pogotowie zastraszane przez dyrektorów przyjmuje jak leci bzdura goni bzdurę. Czemu największe halo jest o dyspozytornie a nie o brak zapisów odnośnie ratownictwa w karetce. Niech walczą o coś co ma sens a nie o to aby im było lepiej.

      ODPOWIEDZ
    • Avatar
      netze
      Lis 26, 2014 - 10:46 AM

      W zupełności zgadzam się z kolegą lekarzem . Choć byłem przeciwnikiem zaistniałej sytuacji, widzę pozytywne strony działania centralizowanych dyspozytorni. Pozytywem jest to, że skończyły się tzw wyjazdy do biegunki. Rzeczywiście dysponenci oczekiwali od dyspozytorów dysponowania zespołów RM do wszelakich zgłoszeń POZ. „:wykręcając „się tym samym do zapewnienia pomocy wyjazdowej lekarskiej w ramach POZ. W chwili obecnej rzeczywiście nie mają wpływu na sposób dysponowania zespołów. Niestety problem jest ustalenie dokładnego miejsca zamieszkania potrzebującego pomocy,( dyspozytorzy centralizowanych CPR mają niewielką wiedzę w zakresie topografii terenu na którym przyszło im pracować, a systemy którymi dysponują są najwidoczniej nieprecyzyjne, co przekłada się na duża ilość błędnych informacji dotyczących wyjazdu. W tej kwestii nikt nie zastąpi dyspozytora tzw. lokalnego. Uważam, iż w celu niezależnego i prawidłowego działania systemu RM, należy wyłączyć Ratownictwo Medyczne ze struktur szpitali, co w 100% przełoży się na niezależność działania ZRM

      ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.