18 kwietnia 2024

Chodzi o rozwój

To, co tu i teraz, jest bardzo ważne, ale nie wolno zapominać o tym, co odległe i wciąż nieznane. Naczelna Izba Lekarska (NIL) chce aktywnie wpływać na kierunki rozwoju systemu ochrony zdrowia w przyszłości – pisze Mariusz Tomczak.

Fot. Karolina Bartyzel/NIL

Na początku lutego 2024 r. Sieć Lekarzy Innowatorów NIL IN powołała do życia grupę roboczą dotyczącą bezpieczeństwa danych medycznych.

W inauguracyjnym spotkaniu poza reprezentantami samorządu lekarskiego uczestniczyli m.in. prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL) Grzegorz Cessak, zastępca prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) Jakub Groszkowski, a także przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) oraz Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT).

Kilka dni później, podczas spotkania z dziennikarzami w siedzibie NIL, zaprezentowano główne wyniki raportu pt. „Dane medyczne w pracy lekarza. Stan obecny & pożądane zmiany”, opracowanego przez sieć lekarzy innowatorów, oraz dotychczasowe efekty działania i plany zespołu problemowego do spraw transformacji i strategii rozwoju systemu ochrony zdrowia.

Nie tylko reagować

– NIL jest miejscem, w którym rozmawia się o problemach ważnych dla lekarzy i pacjentów, o transformacji systemu, o tym, jak ma wyglądać nasz zawód za 20 czy 30 lat. Wsłuchując się w oczekiwania Ministerstwa Zdrowia i lekarzy, chcemy być partnerem merytorycznym, ale jednocześnie pozostać merytorycznym recenzentem tam, gdzie to będzie potrzebne – podkreślił prezes Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL) Łukasz Jankowski.

Oba spotkania łączy przeświadczenie, że w działalności samorządu lekarskiego chodzi nie tylko o reagowanie na bieżące wydarzenia, choć bywa to niezwykle ważne, ale też o kreowanie przyszłości. Istotne jest także, by praca lekarza stawała się bardziej efektywna dzięki możliwościom płynącym z wykorzystywania nowoczesnych technologii, a przepisy sprzyjały poprawie opieki nad pacjentami.

Zdaniem autorów raportu potrzebne są zmiany o charakterze systemowym, a Polska powinna aktywnie uczestniczyć w wypracowaniu nowego podejścia do wykorzystywania danych medycznych na poziomie Unii Europejskiej. Warto, by środowisko lekarskie brało aktywny udział w dyskusji na ten temat, ponieważ lekarze są wśród kluczowych odbiorców danych.

Nadciąga wielka zmiana

– Kiedy zaczynaliśmy działalność, zdawaliśmy sobie sprawę, że tematyka związana z danymi medycznymi jest dość tajemnicza, ale ostatni rok pokazał, że dotyczy każdego z nas – powiedział dyrektor Centralnego Ośrodka Badań, Innowacji i Kształcenia (COBIK) NIL dr Artur Drobniak, nawiązując do udostępnienia wrażliwych danych osobowych jednego z lekarzy w połowie 2023 r. przez ówczesnego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego (niedawno prokuratura wszczęła postępowanie w tej sprawie).

Zdaniem dr. Drobniaka tak jak upowszechnienie internetu odcisnęło trwałe piętno na życiu społeczno-gospodarczym, powszechne wykorzystywanie danych doprowadzi do kolejnej „wielkiej zmiany”. W obszarze ochrony zdrowia będą to oczywiście dane medyczne, które już teraz usprawniają proces opieki nad pacjentami i wspomagają lekarzy w pracy. Ale to dopiero początek, bo ten trend przyspieszy. – Ostateczna decyzja i odpowiedzialność za podjętą decyzję będą spoczywały jednak na człowieku – zaznaczył.

Autorzy raportu proponują wyodrębnienie obszaru danych medycznych jako oddzielnego obszaru polityki publicznej w ochronie zdrowia.

„Mając na uwadze dużą dynamikę zmian związanych z obszarem technologii, które wpływają także na kwestie związane z przetwarzaniem danych, a także perspektywę szeregu zmian na poziomie Unii Europejskiej, zasadne jest wyodrębnienie dedykowanego zespołu ds. danych medycznych jako organu doradczo-opiniodawczego dla Rady Ministrów. Zespół powinien mieć charakter międzyresortowy” – czytamy w dokumencie.

– Obecnie funkcjonują różnego rodzaju bariery czy też wyzwania na drodze do upowszechniania danych medycznych. Mamy bariery prawne, wyzwania techniczne i technologiczne, które wiążą się chociażby z infrastrukturą, bariery finansowe, ponieważ wprowadzenie tych innowacji na szerszą skalę kosztuje – podkreślił partner zarządzający NIL IN Jakub Chwiećko. Istnieją też bariery świadomościowe, w przełamywaniu których aktywnie uczestniczy COBIK NIL, organizując szkolenia m.in. z wykorzystywania danych.

Nic o nas bez nas

Część decydentów zwracała uwagę na niedostatecznie proaktywną rolę samorządu lekarskiego w proponowaniu zmian w ochronie zdrowia. Członkowie NRL i Prezydium NRL niejednokrotnie zgłaszali różne propozycje działań w perspektywie średnio- i długoterminowej, ale dotychczas brakowało ciała, które by systematycznie i wszechstronnie spoglądało w przyszłość – dwie lub trzy dekady do przodu – pilnując tego, co ważne dla całego środowiska medycznego.

Aby mieć większy wpływ na dalekosiężne zmiany oraz proponować ich kierunek, Prezydium NRL powołało Zespół do spraw transformacji i strategii rozwoju systemu ochrony zdrowia. – Pomysł narodził się trochę z bezsilności i braku strategicznego podejścia do systemu ochrony zdrowia ze strony ministerstwa. Częściej skupiamy się na gaszeniu pożarów. Chcemy uciec do przodu, mimo że mówienie o przyszłości czasami jest trudne – mówił prezes Łukasz Jankowski, który jest przewodniczącym zespołu.

Od pacjenta do lekarza

Na początek eksperci mają zamiar skoncentrować się na wypracowaniu rozwiązań w kilku obszarach. Po pierwsze, chodzi o poprawę satysfakcji pacjentów, przekładającą się na niezadowalającą ocenę funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w Polsce. Bez tego nawet ambitne zmiany mogą się nie udać. – W najbliższych miesiącach będziemy skupiać się na poprawie satysfakcji pacjentów, a przez to na przerwaniu pętli niezadowolenia – powiedział Krzysztof Zdobylak, ekspert zespołu.

Zespół pochyli się nad efektywnym wykorzystaniem kadr lekarskich, w tym m.in. przejęciem części zadań przez inne zawody medyczne lub niemedyczne oraz wprowadzeniem rozwiązań technologicznych odciążających lekarzy. Po trzecie, zostanie oszacowane realne zapotrzebowanie na lekarzy – obecnie i w perspektywie do 2050 r. W debacie publicznej to kwestia wzbudzająca coraz więcej obaw.

Aby wypracowane rekomendacje finalnie nie trafiły do głębokiej szuflady lub nie zostały oprotestowane przez podmioty mające je wdrażać, zespół od początku przykłada wielką wagę do współpracy z różnymi środowiskami. W jego składzie są m.in. wiceprezesi NRL Paweł Barucha i Klaudiusz Komor, dyrektor COBIK NIL oraz – co zasługuje na szczególne podkreślenie – wiceminister zdrowia Urszula Demkow i Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec. Zaangażowanie decydentów w prace zespołu samo w sobie stanowi sukces samorządu lekarskiego.

Mariusz Tomczak