3 marca 2024

Damian Patecki o powodach zawiadomienia prokuratury ws. Uniwersytetu Kaliskiego

Podkopanie standardów kształcenia uderza w pacjentów – mówi Damian Patecki, przewodniczący Komisji Kształcenia Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL), w rozmowie z Mariuszem Tomczakiem.

Fot. Karolina Bartyzel/Dział Komunikacji NIL

W ubiegłym tygodniu Naczelna Izba Lekarska (NIL) złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Uniwersytet Kaliski im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. Dlaczego?

Na pewno to nie jest nic personalnego. Zależy nam tylko na dochowaniu odpowiednich standardów kształcenia przyszłych lekarzy, ponieważ wiemy, że ich podkopanie uderza w pacjentów. Chcemy, by wszystkie uczelnie legitymowały się najwyższą jakością. Chodzi nam o dobro wszystkich uczestników systemu ochrony zdrowia, ale najbardziej o tych najsłabszych, czyli pacjentów. To pacjenci wymagają największej troski.

W zawiadomieniu do Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim oparliśmy się głównie na negatywnej opinii Polskiej Komisji Akredytacyjnej (PKA), która – w naszej ocenie – potwierdza niespełnianie norm jakości w zakresie kształcenia. Ale pewien wpływ miało także mało eleganckie podejście tej uczelni w mediach społecznościowych. To ono przelało czarę goryczy.

Dlaczego to leży głównie w interesie pacjentów?

Chcemy mieć pewność, że wszyscy, którzy leczą, będą się legitymować odpowiednim poziomem wykształcenia. W interesie pacjenta jest posiadanie pewności, że każdy lekarz jest przygotowany do udzielenia mu pomocy. W naszej ocenie uczelnia otworzyła kierunek lekarski bez odpowiedniej infrastruktury i zaplecza technicznego, a program studiów nie został dopasowany do standardów kształcenia.

W zawiadomieniu wskazujemy m.in.: „Dopuszcza się możliwość popełnienia przestępstwa na niekorzyść osób przystępujących do rekrutacji, jak i osób, które podjęły studia na ww. kierunku, albowiem – zgodnie z wiedzą lekarskiego samorządu zawodowego – uczelnia taka nie spełnia standardów kształcenia przygotowującego do wykonania zawodu lekarza, a tym samym będzie to rodzić przeszkodę do uzyskania prawa wykonania zawodu”.

Do sprawy ostro odniósł się minister edukacji i nauki. Z kolei rektor kaliskiej uczelni, prof. Andrzej Wojtyła, w oświadczeniu dla Polskiej Agencji Prasowej ocenił, że NRL kieruje się „korporacyjnymi interesami” i „nie bierze pod uwagę, iż w związku ze zjawiskiem dramatycznych niedoborów kadrowych – na przykład w powiecie kaliskim – umiera czterokrotnie więcej niemowląt do pierwszego roku życia, aniżeli w Poznaniu”.

Moim zdaniem te słowa to manipulacja. Sugerowanie, że współczynnik umieralności niemowląt zmniejszy się dzięki masowej „produkcji” lekarzy, jest nieuzasadnione. A mówienie o korporacyjności obieram jako komplement, bo jesteśmy samorządem zawodowym lekarzy i lekarzy dentystów. można powiedzieć, że – jako NIL – mamy to w swojej nazwie.

Pełnimy dość niewdzięczną rolę, wytykając nieprawidłowości i zwracając uwagę na potencjalne błędy. To przypomina mi film „O jeden most za daleko”, gdzie wszyscy byli entuzjastycznie nastawieni co do szans na przeprowadzenie operacji wojskowej poza polskim generałem, który jako jedyny wyrażał się sceptycznie i – jak się w końcu okazało – miał rację.

Strona rządowa uważa że „umasowienie” kierunku lekarskiego to szansa, a nie zagrożenie.

W interesie pacjentów jest zwiększanie liczby lekarzy, które prowadzi do poprawy jakości kształcenia, a nie do jego obniżenia. Trzeba jednak wziąć pod uwagę także inne okoliczności, w tym fakt, czy lekarze będą chcieli pracować w publicznym systemie ochrony zdrowia w przyszłości, jeśli ich liczba będzie się zwiększać w tak szybki i niekontrolowany sposób jak ma to miejsce od kilku lat. To trochę tak jakbyśmy chcieli więcej wody wlać do dziurawego wiadra – to nie ma sensu.

Czy przepisy powinny zostać zmienione w taki sposób, aby negatywna opinia PKA wiązała się z automatycznym wstrzymaniem naboru studentów na najbliższy rok akademicki?

Tak, jestem co do tego przekonany. Niestety martwię się, czy do tego dojdzie m.in. w kontekście ostatnich doniesień o możliwych zmianach personalnych w PKA.

Więcej na ten temat piszemy tutaj: