Interna na krawędzi
Niedofinansowanie, braki kadrowe i rosnąca liczba pacjentów z wielochorobowością – interniści alarmują, że bez pilnych zmian fundament systemu ochrony zdrowia będzie się dalej kruszyć.
Niedofinansowanie, braki kadrowe i rosnąca liczba pacjentów z wielochorobowością – interniści alarmują, że bez pilnych zmian fundament systemu ochrony zdrowia będzie się dalej kruszyć.
Jak w czasie kryzysu finansowego zbudować dobrze funkcjonujący zespół medyczny, mówi dr n. med. i n. o zdr. Michał Lis, ordynator Oddziału Chorób Wewnętrznych Szpitala Czerniakowskiego w Warszawie.
Interniści alarmują o fatalnej sytuacji oddziałów chorób wewnętrznych, które ma wykańczać zbyt niska wycena procedur i braki kadrowe. Łóżka internistyczne są likwidowane, a pacjentów jest coraz więcej. Ministerstwo Zdrowia przekonuje, że działa na rzecz poprawy sytuacji. Czy w dobrym kierunku?
Dynamiczny rozwój endoskopii, rosnąca skala chorób metabolicznych, nowotwory wykrywane zbyt późno oraz coraz wyraźniejszy związek pomiędzy jelitami a zdrowiem psychicznym – o wszystkim tym opowiada prof. Marek Hartleb, ustępujący prezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii.
Układ pokarmowy: pobudza wydzielanie soku żołądkowego, ale w zbyt dużych dawkach działa odwrotnie – pogarsza lub wręcz zatrzymuje trawienie i hamuje łaknienie; może dojść do uszkodzenia błony śluzowej, co z kolei pogarsza wchłanianie pokarmów.
W szpitalach brakuje łóżek, a normalnym widokiem są tzw. dostawki na korytarzach. Bez zmiany procedur wyceny sytuacja szybko się nie zmieni.
Otyłość jest postrzegana jako główny czynnik ryzyka zachorowania na cukrzycę typu 2, chorób sercowo-naczyniowych, w tym zawałów serca i udarów mózgu, czy np. raka jelita grubego. Jednak coraz częściej dostrzega się związek otyłości także z innymi chorobami.
W Systemie Monitorowania Kształcenia (SMK) zostały opublikowane listy rankingowe lekarzy i lekarzy dentystów zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych do rozpoczęcia specjalizacji.
Trudności w obsadzie dyżurowej w małych szpitalach, szczególnie na oddziałach deficytowych, takich jak interna, powodują podniesienie stawek dyżurowych, co jest pokusą dla młodych lekarzy – pisze dr Jacek Miarka.