Tyjemy. System nie nadąża
Otyłość prowadzi do powikłań, które kosztują miliardy złotych rocznie. Lekarze ostrzegają: bez zmiany podejścia problem będzie narastał. A za wielkimi liczbami kryje się cierpienie pacjentów.
Otyłość prowadzi do powikłań, które kosztują miliardy złotych rocznie. Lekarze ostrzegają: bez zmiany podejścia problem będzie narastał. A za wielkimi liczbami kryje się cierpienie pacjentów.
Technologiczna obietnica niesie ze sobą ryzyko: uproszczone diagnozy, błędne interwencje i fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Czy sztuczna inteligencja może naprawdę zastąpić człowieka w tak delikatnym procesie jak psychoterapia.
Hejt, agresja i przemoc stają się codziennością wielu pracowników ochrony zdrowia zarówno w gabinetach, jak i w sieci. Boimy się zgłaszać takie sytuacje. Uczymy się gruboskórności, żeby przetrwać – mówi Magdalena Krajewska, lekarka rodzinna i edukatorka zdrowotna znana jako Instalekarz.
Placówki ochrony zdrowia stają się celem hakerów. Zablokowane systemy, utracone dane, odwołane operacje – a w tle prawdziwe zagrożenie dla życia pacjentów.
Bardzo często dane są źle zabezpieczane, a nawet wcale się tego nie robi. Placówka medyczna lub lekarz, który prowadzi prywatny gabinet, kupuje system informatyczny do obsługi i… na tym się kończy – mówi adwokat Paweł Litwiński.
Mam głębokie poczucie, że jesteśmy piątym kołem u wozu, wrzodem na tyłku każdej władzy, czymś, na czym politycy i polityczki mogą tylko stracić, bo zyskać na tym nie sposób. Wiedzą, że ochrona zdrowia jest jak wielki tankowiec, którego kursu zmienić w krótkim czasie się nie da.
Wiemy, że czasem złoto to nie to, co się świeci. Wiemy też, że niektóre rzeczy – na pozór kuszące, kojące i dobre – na dłuższą metę okazują się złe, trujące i marnujące życie. Łatwo w nie wejść, ale trudno wyjść. Nawet taki muchomor. Czerwony, błyszczący i zachęcający. Z zewnątrz.
Wiele urządzeń służących do diagnostyki, monitorowania i terapii pacjenta jest podłączonych do sieci, a zatem wymagają właściwego zabezpieczenia – uczula Agata Mizera, starsza menedżerka w zespole Cybersecurity firmy Deloitte.
Frustracja spowodowana źle funkcjonującym systemem ochrony zdrowia jest przenoszona na lekarzy. System centralnej e-rejestracji pozwoli skrócić kolejki i ułatwi dostęp do specjalistów. Ale czy rozładuje również negatywne emocje?
W Kanadzie brakuje obecnie niemal 23 tys. lekarzy rodzinnych, a rocznie napływa do systemu jedynie około 1300.
Leczenie samymi lekami rozkurczowymi, bez przeciwzapalnych, pogarsza rokowania pacjenta – mówi dr n. med. Aleksandra Kucharczyk z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii, Alergologii, Immunologii Klinicznej i Chorób Rzadkich WIM-PIB, w rozmowie z Lucyną Krysiak.
Specjalny system ma umożliwić elektroniczną rejestrację. Wizyty będzie można odwoływać za pomocą SMS-a, maila czy asystenta głosowego. Zapowiedzi brzmią dobrze, ale nie wiadomo, czy po rezygnacji Rafała Brzoski z funkcji przedstawiciela przedsiębiorców ds. upraszczania przepisów, propozycje jego zespołu pozostaną aktualne.