15 czerwca 2024

Telemedycyna, anestezjologia i e-dokumentacja. Nowe rozporządzenia

Czas pandemii to nie tylko nowe ograniczenia dla wszystkich. W ostatnim czasie zmieniło się wiele przepisów regulujących udzielanie świadczeń zdrowotnych.

Foto: pixabay.com

Od 17 marca możliwe jest udzielanie porad i wizyt z zakresu świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych w ramach opieki długoterminowej z wykorzystaniem systemów teleinformatycznych lub innych systemów łączności – ale uwaga – tylko wtedy, gdy taki sposób postępowania nie zagraża pogorszeniem stanu zdrowia pacjenta.

Takie same zmiany wprowadzono w stosunku do porad i wizyt z zakresu opieki paliatywnej i hospicyjnej. Oczywiście ocena tego, czy zdalne udzielenie świadczenia zagraża pogorszeniem stanu zdrowia pacjenta, należy do lekarza. Z kolei w przypadku świadczeń z zakresu opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień można korzystać z telemedycyny, jeśli zapewni się dostępność wymaganego personelu w miejscu udzielania świadczeń.

Kwestie te reguluje seria rozporządzeń ministra zdrowia z 16 marca br. (Dz.U. poz. 456, 457, 460). Udział lekarza w hemodializach także został dopuszczony z wykorzystaniem telemedycyny, o ile sposób ten nie zagraża życiu lub pogorszeniem stanu zdrowia pacjenta, ale tylko w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub epidemii (rozp. MZ z 6 kwietnia br. Dz.U. poz. 612). To samo dotyczy niektórych porad z zakresu rehabilitacji leczniczej (rozp. MZ z 10 kwietnia br., Dz.U. poz. 660).

Od 17 marca mamy też nowe standardy opieki zdrowotnej w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii, w których niestety jest wiele pułapek zastawionych na lekarzy. Lekarze w trakcie specjalizacji, po uzyskaniu zgody lekarza kierującego oddziałem (a nie kierownika specjalizacji), będą mogli znieczulać pacjentów bez konieczności sprawowania nad nimi bezpośredniego nadzoru. Zgoda taka musi być poprzedzona uznaniem, że taki lekarz posiada odpowiednią wiedzę i umiejętności. Pomyłka w takiej ocenie może sporo kosztować.

Ponadto lekarze w trakcie specjalizacji zyskają większe uprawnienia od lekarzy anestezjologów (z I st. specjalizacji). Ze standardów zniknął też przepis stanowiący wprost, że dopuszczalne jest znieczulanie jednego pacjenta jednocześnie (ale nie dodano przepisu stanowiącego wprost, że można znieczulać kilku pacjentów). Specjalista anestezjolog będzie mógł również opuścić znieczulanego pacjenta, żeby wykonywać poza oddziałem czynności z zakresu anestezjologii, jeśli w jego ocenie nie zagrozi to bezpośrednio życiu pacjenta.

Zgodnie z nowym brzmieniem standardów, przy znieczuleniu lekarz nie będzie musiał znajdować się w bezpośredniej bliskości pacjenta, a jedynie w jego bliskości. Taka konstrukcja przepisów będzie źródłem wielu problemów lekarzy, podstawą do wywierania na nich  presji i wymuszania postępowania niezgodnego z zasadami sztuki medycznej, którego konsekwencje ponosić jednak będą właśnie lekarze (i być może wyłącznie oni). 4 kwietnia 2020 r. weszły w życie zmiany rozporządzenia w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi (Dz.U. poz. 585).

Stanowią one, że każda osoba mająca kontakt ze zwłokami osoby zarażonej lub podejrzewanej o zakażenie SARS-CoV-2 (w tym również lekarz przywołany do stwierdzenia zgonu), musi być wyposażona w środki ochrony indywidualnej – co najmniej: długi fartuch i czepek, maskę FFP-2, gogle albo przyłbicę, rękawice nitrylowe. Od 18 kwietnia obowiązuje też ustawa nazywana „Tarcza 2”, dająca wojewodom możliwość powoływania lekarzy i lekarzy dentystów do stwierdzania zgonów osób podejrzanych o zakażenie wirusem SARS-CoV-2 albo zakażonych tym wirusem poza szpitalem.

Od 15 kwietnia weszły także w życie całkowicie nowe przepisy dotyczące rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania (rozp. MZ z 6 kwietnia br., Dz.U. poz. 666). Do 31 grudnia 2020 r. możliwe będzie prowadzenie dokumentacji medycznej na dotychczasowych zasadach (dysponenci zespołów ratownictwa medycznego – do 31 grudnia 2021 r.). W końcu przepisom rozporządzenia nadano czysto techniczny charakter, nie tworzą one rozwiązań odbiegających od uregulowań zawartych w ustawach (choćby w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta).

Konieczne staje się wpisanie do dokumentacji adresu poczty elektronicznej lub elektronicznej skrzynki podawczej pacjenta, na który ma być przekazana dokumentacja medyczna. Znika możliwość przekazania pacjentom dokumentacji w razie zakończenia prowadzenia praktyki lekarskiej. Nowe zasady prowadzenia dokumentacji doczekają się pewnie wkrótce szerszego omówienia.

Jarosław Klimek, radca prawny OIL w Łodzi