19 lipca 2024

Dr Jerzy Friediger: Nie potrzebujemy aż 77 specjalizacji lekarskich

System kształcenia podyplomowego i specjalizacyjnego wymaga bardzo głębokiej przebudowy – powiedział dr Jerzy Friediger, członek Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej w czasie drugiego dnia VI Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.

Dr Jerzy Friediger. Foto: screen

Czy liczba specjalizacji lekarskich w Polsce wymaga ograniczenia? Jakie są motywy ich wyboru i postawy lekarzy rezydentów? Czy potrzebny jest pierwszy stopień specjalizacji? Czy należy skrócić czas trwania szkoleń w niektórych specjalnościach? Czy pediatria i geriatria to specjalizacje wymierające?

Między innymi na te pytania próbowali odpowiedzieć lekarze w czasie panelu „Specjalizacje lekarskie”, który odbył się we wtorek  15 czerwca, w drugim dniu VI Kongresu Wyzwań Zdrowotnych w Katowicach (Health Challenges Congress – HCC). Łącznie zaplanowano ponad 40 sesji, wykładów i prezentacji z udziałem ok. 200 prelegentów.

77 specjalizacji lekarskich to chyba europejski rekord. Mamy ich za dużo – powiedział dr Jerzy Friediger, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Żeromskiego w Krakowie, a jednocześnie członek Prezydium NRL, dodając, że wśród nich są „specjalizacje od jednej choroby”, a skoro Polska boryka się z niewystarczającą liczbą lekarzy, to zasobami kadrowymi należy gospodarować bardziej racjonalnie.

– Poważnie zastanawiam się czy nie należałoby powrócić do dwustopniowej specjalizacji lub do specjalizacji ogólnych i szczegółowych. W przyszłości zabraknie chętnych na szerokie specjalizacje z interny, pediatrii czy chirurgii ogólnej, bo koleżanki i koledzy kończący studia będą woleli wybrać specjalizacje wąskie, których ukończenie wymaga poświecenia mniej energii i pracy – podkreślił.

Dr Jerzy Friediger zwrócił uwagę, że w obecnym systemie dochodzi do sytuacji, w której lekarz rezydent tuż przed zdaniem egzaminu specjalizacyjnego dalej nie posiada części uprawnień zawodowych i w razie pojawienia się jakiegoś nieszczęścia padają zarzuty, dlaczego pacjentem zajmował się akurat on, a nie specjalista. Dodał, że świat medyczny inaczej wygląda z punktu widzenia kierownika katedry czy ośrodka wysoko specjalistycznego, a zupełnie inaczej na ten sam świat spogląda lekarz z oddziału chorób wewnętrznych w szpitalu powiatowym.

Czy grozi nam sytuacja, w której pewne specjalizacje będą zanikać? Zdaniem dyrektora krakowskiego szpitala takie zagrożenie istnieje, co widać m.in. w przypadku liczby specjalistów chorób zakaźnych. Jak dodał dr Jerzy Friediger, największym problemem jest to, że za mało lekarzy kształci się w dziedzinach potrzebnych do normalnego funkcjonowania szpitala. Żadna placówka nie będzie bowiem prawidłowo funkcjonowała bez radiologów, bez anestezjologów nie będą istniały oddziały operacyjne, a brak neonatologów uderzy w oddziały ginekologiczno-położnicze.

Podstawą leczenia pacjentów są oddziały internistyczne, mimo że interna została poszatkowana. Już teraz są ogromne kłopoty z liczbą internistów czy pediatrów. Może nie powinienem tego mówić, ale pewne specjalizacje powstały trochę na życzenie dość wąskich grup specjalistów, a są i takie, które dążą do zawładnięcia pewnego zakresu medycyny wyłącznie dla siebie – wskazał dr Jerzy Friediger.

W jego ocenie jednym ze sposobów na poradzenie sobie z deficytem kadr medycznych powinno być ograniczenie biurokracji do niezbędnego minimum, podczas gdy u nas nie podejmuje się nawet takich prób. Pada za to propozycja stworzenia asystenta lekarza, żeby wypełniał papiery za tego ostatniego. – Nie tędy droga – dodał dyrektor Jerzy Friediger.

W dyskusji wzięli udział również: Anna Bazydło wiceprzewodnicząca Porozumienia Rezydentów, prof. Paweł Buszman z Katedry i Zakładu Epidemiologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, dr hab. Oskar Kowalski, prorektor ds. kształcenia podyplomowego i ustawicznego SUM w Katowicach, dr hab. Zbigniew Nawrat, prezydent Międzynarodowego Stowarzyszenia na rzecz Robotyki Medycznej, Iwona Niedzielska, lekarz kierujący Oddziałem Chirurgii Szczękowo-Twarzowej Szpitala Klinicznego im. Andrzeja Mielęckiego w Katowicach i dr Mariusz Wójtowicz, prezes Szpitala Miejskiego w Zabrzu.

Wczoraj w ramach VI Kongresu Wyzwań Zdrowotnych dr Jerzy Friediger uczestniczył również w panelu dyskusyjnym pt. „Szpitale w Polsce – finansowanie”, a wiceprezes NRL dr Andrzej Cisło wziął udział w debacie zatytułowanej „Krajowy Plan Odbudowy – jak dobrze wydać unijne pieniądze na zdrowie”. Obie zrelacjonowała „Gazeta Lekarska”.

Mariusz Tomczak