14 lipca 2024

Kodeks Etyki Lekarskiej. Implant w zatoce szczękowej

Okręgowy sąd lekarski rozpatrzył sprawę lekarki dentystki obwinionej o to, że przeprowadziła zabieg założenia implantów u młodej kobiety bezpośrednio po ekstrakcji i nie zareagowała w czasie wizyt kontrolnych na skargi chorej – krwawienia z nosa, bóle głowy i uczucie świstu powietrza w okolicach implantu, co było objawem przerwania dolnej ściany zatoki szczękowej.

Foto: pixabay.com

Gdy chora wykonała rtg. po zabiegu, dentystka zabrała zdjęcie do konsultacji i nie oddała wraz z dokumentacją, mimo że pacjentka odmówiła dalszego leczenia.

Ze względu na nawracające zapalenie zatok wykonano kontrolne rtg. Po kilku miesiącach, które wykazało obecność implantu w zatoce szczękowej, co w konsekwencji wymagało operacyjnego usunięcia implantu z zatoki.

Obwiniona nie wyraziła zgody na proponowane przez pacjentkę postępowanie polubowne. Okręgowy sąd lekarski uznał lekarkę za winną naruszenia art. 8 Kodeksu Etyki Lekarskiej i skazał ją na ograniczenie czasowe czynności zawodowych, zakazując wykonywania zabiegów implantologicznych.

Od powyższego orzeczenia obwiniona złożyła odwołanie do Naczelnego Sądu Lekarskiego. NSL uznał ją za winną, zmienił natomiast wymiar kary, skazując na wysoką karę pieniężną i obciążył kosztami postępowania. Kasacja złożona przez adwokata od orzeczenia NSL do Sądu Najwyższego została oddalona jako oczywiście bezzasadna.


Komentarz

Każde leczenie może być obciążone powikłaniami, natomiast dla oceny postawy i umiejętności lekarza, a także konsekwencji prawnych ma znaczenie jego rozpoznanie, poinformowanie chorego i natychmiastowe wdrożenie postępowania naprawczego.

W opisywanym wyżej przypadku zabrakło wszystkich tych elementów – wręcz przeciwnie, obwiniona, ukrywając rtg. kontrolne i nie wydając dokumentacji, usiłowała zataić swój błąd. Postawa obwinionej lekarki dentystki i jej obrony jednoznacznie wskazywały na dążenie do przedawnienia karalności. Nie stawiała się ona na wezwania rzecznika, za co została ukarana przez sąd rejonowy karą pieniężną.

Takie postępowanie wobec organów odpowiedzialności zawodowej samorządu lekarskiego nie daje rękojmi, że kara upomnienia lub nagany byłaby wystarczająca – zaistniała zatem konieczność zastosowania kary surowszej. Bo każdy sąd, analizując obiektywnie wszystkie okoliczności sprawy, przy wymiarze kary bierze pod uwagę zachowanie obwinionego i jego obrony w trakcie postępowania.

Jacek Miarka, przewodniczący NSL