13 czerwca 2024

Kształcenie tylko na uniwersytecie? Samorząd lekarski pisze do KE

Samorząd lekarski zwrócił się do Komisji Europejskiej w sprawie interpretacji przepisów dotyczących minimalnych wymogów kształcenia lekarzy. Prezes NRL wskazuje, że chodzi m.in. o pacjentów.

Foto: pixabay.com

Otwieranie kierunku lekarskiego w kolejnych uczelniach niemedycznych od dawna wzbudza wiele głosów sprzeciwu. W tej kwestii stanowisko samorządu lekarskiego jest następujące:

  • zwiększanie liczby absolwentów nie rozwiąże problemów kadrowych w publicznej ochronie zdrowia,
  • istnieją poważne wątpliwości co do kwestii związanych z zapleczem dydaktycznym,
  • system kształcenia podyplomowego jest niedostosowany do rosnącej liczby studentów kierunku lekarskiego.

To, w ocenie samorządu lekarskiego, może skutkować obniżeniem poziomu wiedzy i nieprzygotowaniem do należytej opieki nad pacjentami, a co za tym idzie – zmniejszeniem bezpieczeństwa pacjentów i jakości świadczeń zdrowotnych.

„Art. 24 dyrektywy 2005/36/WE określający minimalne wymogi kształcenia lekarzy stanowi, że kształcenie lekarskie na podstawowym poziomie obejmuje co najmniej pięcioletni okres studiów, obejmujący co najmniej 5500 godzin kształcenia teoretycznego i praktycznego prowadzonego na uniwersytecie lub pod jego nadzorem” – czytamy w piśmie skierowanym kilka tygodni temu do Henninga Ehrensteina, szefa działu D1 Umiejętności, Usługi, Zawody w Dyrekcji Generalnej Komisji Europejskiej ds. rynku wewnętrznego, przemysłu, przedsiębiorczości i MŚP przez prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej.

Komentuje prezes NRL

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski wskazuje, że pojawia się wątpliwość, czy studia prowadzone przez część uczelni można uznać za w pełni zgodne z wymogami określonymi w wspomnianej unijnej dyrektywie. „Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej uznało, że zasadne jest w tej zasięgnąć opinii prawnej właściwych służb Komisji Europejskiej” – wskazuje prezes Łukasz Jankowski.

Samorząd lekarski od dawna apeluje, aby kształcenie przyszłych kadr medycznych odbywało się jedynie w warunkach uniwersyteckich, co jest naszym zdaniem zgodne z regulacjami Unii Europejskiej. Wyrażamy obawę, czy forsowane przez rządzących zwiększenie ilości kadr medycznych kosztem możliwego obniżenia jakości kształcenia nie spowoduje braku możliwości uznawania kwalifikacji części polskich lekarzy w innych krajach Unii Europejskiej – komentuje prezes NRL.