18 lipca 2024

Kultura online

Kilka dni temu dostałem pocztą elektroniczną klip z Wielkopolskiej Izby Lekarskiej w Poznaniu. Orkiestra „Operacja Muzyka” pod dyrekcją Dobrochny Martenki nagrała utwór Krzysztofa „Komedy” Trzcińskiego w formie udźwiękowionego kolażu wizyjnego – pisze Jarosław Wanecki.

„Operacja Muzyka w darze dla wolontariuszy #koronazglowy” – screenshot teledysku zamieszczonego na YouTube „Ja nie chcę spać” Krzysztofa Komedy-Trzcińskiego w wykonaniu Orkiestry „Operacja Muzyka” pod dyrekcją Dobrochny Martenki

Zapisu gry na instrumentach wykonawcy dokonali we własnym zakresie przy użyciu domowej kamery w laptopie, komputerze lub telefonem.

Dalej technicy skleili obrazy w całość i połączyli muzyką. O ile filmiki scala scenariusz sekwencji, o tyle już brzmienie osiągnięto z niemałym trudem.

Metody można było wybrać dwie: wcześniejsze studyjne nagranie złożone z wielu ścieżek dźwiękowych lub benedyktyńską pracę montażową akustyka. Patrząc na nadsyłane melanże projektu „#koronazglowy, muszę przyznać, że twórcy wybierają opracowania ambitniejsze. Efekt to oryginalne dzieła złożone w technicznym i artystycznym pocie czół z dźwięków i pantomimy rozpisanej na kilkadziesiąt osób.

Komisja Kultury jeszcze przed epoką pandemii planowała założenie „Mediateki” dostępnej w portalu Naczelnej Izby Lekarskiej.

Marzeniem samorządu jest miejsce w przestrzeni internetowej, gdzie powstanie alfabetyczny katalog lekarzy, lekarzy dentystów, stowarzyszeń, zespołów i klubów zajmujących się kulturą oraz sztuką. Równolegle powinien rozrastać się katalog rzeczowy z dostępem do zasobów archiwalnych: audio- i e-booków, koncertów, fotografii oraz zdjęć obrazów, grafiki, ceramiki i rękodzielnictwa.

Nie powinno tam zabraknąć relacji na żywo, a docelowo – w porozumieniu z Ośrodkiem Historycznym NRL – zdigitalizowanych osiągnięć artystycznych minionych wieków. Potencjał takiego przedsięwzięcia jest ogromny. Wychodzimy z założenia, że pozostawienie materialnego śladu działalności w postaci papierowych książek, nagranych płyt, wypalonych naczyń, obrazów olejnych na ścianach i wystawowych ram z fotografią artystyczną to w obecnej sytuacji za mało.

Kultura lekarska powinna stać się dostępna powszechnie, pokazując nam wzajemnie i naszym pacjentom, że wciąż czerpiemy z humanistycznych tradycji medycyny.

Mimo trwającej kwarantanny kultury, telewizor, smartfon, monitor komputera i czytnik pozwalają na udział w elektronicznych instalacjach profesjonalistów oraz zaglądanie do archiwaliów. Właśnie teraz okazało się, jak ważne jest dokumentowanie działalności twórczej i że nie może zabraknąć środków na artystyczny katalog, gdy wrócimy do przedepidemicznych zachowań.

Nie tylko muzycy Wielkopolskiej Izby Lekarskiej próbują przed kamerami. Dosłownie w ciągu kilku ostatnich dni swoje piosenki wyemitowali koleżanki i koledzy z Bydgoszczy, Warszawy i Olsztyna. Co ważniejsze, wszystkie chóry lekarskie opowiedziały podczas telekonferencji o ćwiczebnych czatach. Nie spoczęła na laurach Polska Orkiestra Lekarzy, intensywnie przygotowując się do swojego jubileuszu.

W czasach zarazy, po poradach telefonicznych i rozebraniu się z umundurowań przeciwwirusowych, malarze malują, a pisarze piszą. Słychać śpiew nadziei. Ponad wszystko przetrwała książka, niezdobyty przez choroby bastion człowieczeństwa.

Jarosław Wanecki, przewodniczący Komisji Kultury NRL