18 maja 2024

Oczekiwania wobec POZ znacznie większe niż tempo szczepień

Placówki podstawowej opieki zdrowotnej to właściwe miejsce do realizacji szczepień na tak szeroką skalę, ale nie w każdej można się zaszczepić przeciw COVID-19.

Dr Agnieszka Jankowska-Zduńczyk. Foto: Marta Jakubiak

Komentuje dr Agnieszka Jankowska-Zduńczyk, była konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej, wiceprezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce:

Oczekiwania związane z akcją szczepień przeciw COVID-19 wobec placówek podstawowej opieki zdrowotnej były znacznie większe niż tempo szczepień, z którym obecnie mamy do czynienia.

Liczba osób, które mogą się szczepić w ramach POZ od końca stycznia jest na tyle nieduża, że poza wydzieleniem miejsca i wydelegowaniem personelu do wykonywania 30-60 szczepień tygodniowo, nie wymaga to na ogół znacznych zmian organizacyjnych w podmiotach leczniczych.

Nie w każdej placówce POZ można będzie się zaszczepić przeciw COVID-19, bo nie wszystkie były w stanie spełnić kryteria określone przez NFZ. Na to, że są one zbyt wygórowane, zwłaszcza dla praktyk w mniejszych gminach, środowisko lekarzy rodzinnych zwracało uwagę od początku. Ze strony NFZ było m.in. żądanie realizacji szczepień poza godzinami pracy w POZ, co w niektórych podmiotach jest trudne lub wręcz niemożliwe do spełnienia z powodu braku personelu.

Na pewno opieka podstawowa to właściwe miejsce do realizacji szczepień na tak szeroką skalę jak to jest w przypadku COVID-19. Liczba osób szczepionych w POZ mogłaby by być większa, gdybyśmy dysponowali większą liczbą szczepionek. Ograniczenia w dostępności  wynikają z możliwości produkcyjnych i  ustaleń  podjętych w ramach Unii Europejskiej i nie dotyczą dystrybucji na terenie  kraju.

Mimo że szczepienia już trwają, powinny zostać zmienione lub doprecyzowane niektóre kwestie formalne. Jedną z nich stanowi proces kwalifikacji do szczepienia. W obecnej sytuacji dochodzi do sytuacji, że lekarze stają w obliczu kwalifikacji osoby, o której chorobach nie mają dużej wiedzy, bo są spoza listy pacjentów pozostających pod ich stałą opieką w ramach POZ i nie dysponują dostępem do jej dokumentacji medycznej. To stanowi  wyzwanie dla lekarza przy podejmowaniu decyzji kwalifikującej do szczepienia, niezależnie od ryzyka niepożądanych odczynów poszczepiennych.

Dyskusyjną sprawą jest ustawowe rozszerzenie grona osób mogących wykonywać szczepienia przeciw COVID-19 o przedstawicieli innych zawodów medycznych (nowelizacja jednej z ustaw ma umożliwić to fizjoterapeutom, farmaceutom, higienistkom szkolnym i diagnostom laboratoryjnym po odbyciu kursu lub szkolenia przygotowanego przez CMKP – przyp. red.). Te osoby niekoniecznie mają wiedzę i możliwości prawne w zakresie podawania leków, co jest ważne np. w sytuacji wystąpienia niepożądanych odczynów poszczepiennych, które mogą stanowić zagrożenie życia.

Notował: Mariusz Tomczak