24 kwietnia 2024

Ozonoterapia: czy na pewno jest skuteczna?

Przybywa przykładów biznesowego, bezkrytycznego wykorzystywania ciężko chorych pacjentów poddawanych zabiegom całkowicie niezweryfikowanym naukowo – pisze Jacek Miarka, przewodniczący Naczelnego Sądu Lekarskiego.

Fot. shuterstock.com

Okręgowy sąd lekarski (OSL) uznał lekarza X winnym tego, że pracując w tzw. Klinice Dermatologii i Medycyny Estetycznej, wykonywał u pacjentów zabiegi ozonoterapii, które są całkowicie niezweryfikowane naukowo, czym naruszył art. 57 Kodeksu Etyki Lekarskiej (KEL). OSL wymierzył mu karę pieniężną.

Naczelny Sąd Lekarski (NSL) utrzymał to orzeczenie w mocy, natomiast Sąd Najwyższy (SN) w drodze kasacji skierował sprawę ponownie do NSL z zaleceniem powołania biegłych dla oceny, czy wobec przedstawionych argumentów obrony metoda ta rzeczywiście jest całkowicie niezweryfikowana naukowo.

NSL po powołaniu biegłych zawęził wniosek o ukaranie do ozonoterapii dożylnej, autohemotransfuzji, tzn. przetaczania krwi własnej po ozonowaniu lub naozonowanej soli fizjologicznej, i ponownie utrzymał orzeczenie w mocy.

Pseudokliniki

W istocie sprawy chodziło o jedno słowo: całkowicie. Zastosowanie ozonu do dezynfekcji, np. przy ozonowaniu wody w basenie oraz wykorzystaniu jego działania bakteriobójczego i grzybobójczego przy leczeniu zewnętrznym, np. niegojących się ran, owrzodzeń na różnym tle, w zakażeniach jamy ustnej w stomatologii, jest znane i uznane w medycynie od wielu lat.

Czymś zupełnie odmiennym jest natomiast zastosowanie ozonoterapii dożylnej w chorobach, co do których brak jest dowodów skuteczności, np. nowotworach, ciężkich zakażeniach wirusowych: HIV, WZW B i C, polio, stwardnieniu rozsianym i boreliozie, bo takie choroby obiecano leczyć w materiałach promocyjnych firmy nazywanej kliniką.

Jak wynika z definicji, klinika to specjalistyczny oddział szpitalny działający przy uniwersytecie lub instytucie naukowym, w którym oprócz leczenia chorych prowadzi się szkolenie studentów, podyplomowe szkolenie lekarzy oraz prace naukowo-badawcze.

Niestety, brak ochrony prawnej, mimo apeli środowiska lekarskiego i naukowego, powoduje masowe rejestrowanie przez urzędy państwowe prywatnych gabinetów i firm używających tej nazwy dla celów komercyjnych.

Zdobywanie pieniędzy za wszelką cenę

NSL powołał biegłego, profesora z zakresu hematologii i onkologii klinicznej, który po analizie piśmiennictwa obrony i współczesnych publikacji stwierdził, że efekty tej terapii są podobne do placebo i nie widzi podstaw merytorycznych do odpłatnego stosowania we wskazanych przypadkach.

Biegły z zakresu transfuzjologii natomiast, oprócz krytycznej analizy piśmiennictwa, podkreślił, że pobranie krwi lub jej składników od danej osoby z przeznaczeniem do kolejnego przetoczenia, a więc autohemotransfuzja, w świetle ustawy o publicznej służbie krwi to procedura, którą można wykonać tylko i wyłącznie w Centrach Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.

Art. 30 wspomnianej ustawy przewiduje odpowiedzialność karną za nieuprawnione pobieranie lub przetaczanie krwi (kto w celu uzyskania korzyści majątkowej lub osobistej, wbrew przepisom ustawy, nabywa lub zbywa krew lub jej składniki, pośredniczy w ich nabyciu lub zbyciu albo bierze udział w przetaczaniu pozyskanej krwi lub jej składników, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech). Brak znajomości prawa nie zwalnia z odpowiedzialności, co dedykuję wszystkim lekarzom firmującym swoim dyplomem takie przedsięwzięcia.

NSL zwrócił się także na piśmie z prośbą o opinię do Prezesa Polskiego Towarzystwa Ozonoterapii. Odnosimy się do tej opinii z pełnym szacunkiem, jako obiektywnej i uczciwej. Potwierdzono w niej korzystne efekty miejscowego stosowania mieszanki ozonowo-tlenowej, ale także to, że przy podawaniu dożylnym nie ma możliwości uzyskania skutecznego stężenia bójczego, a w wymienionych przez NSL chorobach brak dowodów naukowych na skuteczność takiego leczenia.

Jedyny wyjątek stanowi SM, gdzie przy braku badań z podwójną ślepą próbą istnieją doniesienia sugerujące zastosowanie tej metody jako uzupełniającej, co wymaga dalszych badań. Ozonoterapia nie jest jedynym przykładem biznesowego, bezkrytycznego wykorzystywania ciężko chorych pacjentów. Spektakularnym przykładem jest borelioza, leczona nie tylko ozonem, ale także długotrwałą antybiotykoterapią, z powikłaniami.

Polskie Towarzystwo Ozonoterapii wspólnie z specjalistami chorób zakaźnych i klinicystami uznało, że ozonoterapia nie nadaje się do leczenia boreliozy. Zdobywanie pieniędzy za wszelką cenę jest niezgodne z etyką lekarską.

Jacek Miarka, przewodniczący Naczelnego Sądu Lekarskiego


W myśl przepisów

Art. 57 Kodeksu Etyki Lekarskiej:

1. Lekarzowi nie wolno posługiwać się metodami uznanymi przez naukę za szkodliwe, bezwartościowe lub niezweryfikowanymi naukowo. Nie wolno mu także współdziałać z osobami zajmującymi się leczeniem, a nie posiadającymi do tego uprawnień.

2. Wybierając formę diagnostyki lub terapii, lekarz ma obowiązek kierować się przede wszystkim kryterium skuteczności i bezpieczeństwa chorego oraz nie narażać go na nieuzasadnione koszty.

Słowa kluczowe: