20 kwietnia 2024

Paweł Barucha: przywróćmy blask uczelni medycznej

Uczelnia powinna zapewniać takie warunki, by każdy lekarz chciał na niej zostać i nie tylko mógł zrobić specjalizację i rozwijać się naukowo, ale także godnie zarobić – pisze wiceprezes NRL Paweł Barucha w felietonie na łamach „Gazety Lekarskiej”.

Paweł Barucha. Fot. NIL

Przedstawiciel Naczelnej Rady Lekarskiej – w mojej skromnej osobie – został wybrany na przewodniczącego Rady ds. Stomatologii przy Ministrze Zdrowia na kolejne pół roku. To ogromny sukces Samorządu Lekarskiego i dowód na to, że nasza dotychczasowa działalność została doceniona.

Rok działalności Rady udowodnił potrzebę jej powstania. Może się ona pochwalić sporymi osiągnięciami. Przypomnijmy, że dzięki staraniom Rady wspieranym przez Komisję Stomatologiczną NRL resort zdrowia przekazał 140 mln zł ze środków publicznych na nadwykonania w stomatologii.

Niebagatelną rolę odegrał tu wiceminister zdrowia Piotr Bromber, który wysłuchał naszych postulatów i się do nich przychylił. Ze strony prezesa NFZ, Pana Filipa Nowaka, możemy również liczyć na zrozumienie potrzeby zwiększania nakładów na stomatologię. Nie byłoby sukcesu Rady ds. Stomatologii przy Ministrze Zdrowia, gdyby nie konsultanci krajowi w dziedzinach stomatologicznych. Ich współpraca w ramach Rady przynosi spektakularne rezultaty.

Przez najbliższe sześć miesięcy Rada zajmie się uczelniami medycznymi kształcącymi przyszłych lekarzy dentystów, a ściślej rolą kadry nauczającej. Obecnie asystenci, którzy pełnią niebagatelną, wręcz kluczową, rolę uczących praktycznej strony naszego zawodu, a więc leczenia jamy ustnej, traktowani są przez pracodawców tylko jako nauczyciele. Nie bierze się pod uwagę, że są również lekarzami ze specjalizacją, którzy przy okazji przekazywania tajników zawodu studentom leczą przecież pacjentów. Ich wynagrodzenie zupełnie nie odzwierciedla ich zaangażowania.

Niedawno znajomy asystent na wydziale lekarsko-dentystycznym zdradził mi, że zarabia miesięcznie… 4,5 tys. zł brutto. Tyle, ile zgodnie z ustawą zarabia personel niższy… Gdyby był traktowany nie jako asystent, ale jako lekarz specjalista, zarobiłby o wiele więcej. Dlatego też tak niewielu specjalistów decyduje się na związanie swojej kariery zawodowej z uczelniami medycznymi.

A przecież wszystkim nam powinno zależeć, by ambitni, doskonale wykształceni specjaliści kształcili przyszłe pokolenia. Dlatego uczelnia powinna zapewniać takie warunki, by każdy lekarz chciał zostać na uczelni, gdzie nie tylko będzie mógł zrobić specjalizację i rozwijać się naukowo, ale także godnie zarobić. Przywróćmy uczelni medycznej jej dawny blask! W ten sposób zapewnimy sobie doskonale wyszkolone kadry, a naszym pacjentom – świetnie wyszkolonych lekarzy.

Paweł Barucha, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej