19 czerwca 2024

Produkcja leków w cieniu wojny i kryzysów

Napaść Rosji na Ukrainę i kryzys ekonomiczny odcisnęły piętno na produkcji leków – mówi Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego – Krajowych Producentów Leków.

Foto: pixabay.com

Najważniejsze wydarzenia 2022 r. – napaść Rosji na Ukrainę i kryzys ekonomiczny – dotknęły też naszą branżę. Kryzys uchodźczy spowodował w Polsce wzrost zapotrzebowania na leki i temu wyzwaniu wraz z resortem zdrowia stawiliśmy czoło. Włączyliśmy się w pomoc dla Ukrainy i zorganizowaliśmy transport miliona opakowań leków będących darowizną Krajowych Producentów Leków.

Od początku wojny sen z powiek spędzają nam zawirowania na rynku energii. Apelujemy do rządu o objęcie naszego sektora zamrożeniem jej cen na 2023 r. oraz o ochronę przed przerwami w jej dostawach, bo nawet kilkugodzinny brak prądu unieruchamia produkcję na kilka dni.

Inflacja a leki

Poza rekordową inflacją, wzrosły ceny i koszty transportu substancji do produkcji leków. Cena wysyłania standardowego kontenera z portu w Szanghaju do UE jest obecnie sześć razy wyższa niż w 2019 r. Energia podrożała o ponad 230 proc. w stosunku do ubiegłego roku, o 1/4 ceny opakowań, a o kilkaset procent koszty utylizacji odpadów.

Inne branże zrównoważyły te wzrosty podwyżką cen swoich towarów i usług. Nasze są ustalane z Ministerstwem Zdrowia, więc nie możemy ich automatycznie podnosić, a nie chcemy też przerzucać tych kosztów na pacjentów. Dlatego postulujemy indeksację cen leków i podniesienie dopłat NFZ do leków, aby pacjenci nie płacili więcej w aptekach.

Ustawa refundacyjna

Braki leków nękające całą UE zmuszają również do działań polski rząd. Resort zdrowia usunął z projektu nowelizacji ustawy refundacyjnej „korytarze cenowe”, które eliminowałby z refundacji leki i zwiększałby ryzyko ich braków. Kolejną pożądaną zmianą w projekcie jest podniesienie dopłat NFZ do leków, co zmniejszy partycypację pacjenta w tych kosztach, która – według OECD – jest jedną z najwyższych w UE i rośnie.

W projekcie ustawy brakuje natomiast efektywnego mechanizmu zwiększającego produkcję leków w Polsce. Zaproponowana przez PZPPF gwarancja stałej ceny leku dla producentów, którzy 1/4 swoich produktów refundowanych wytwarzają w naszym kraju, zachęciłaby zagraniczne firmy do inwestowania u nas, a krajowym zapewniłaby stabilność finansową potrzebną do zwyżki produkcji.

Innowacyjność i konkurencyjność

Prace z Agencją Badań Medycznych zaowocowały powstaniem Planu Rozwoju Sektora Biomedycznego w Polsce zakładającego wsparcie projektów krajowych producentów. To gwarancja, że publiczne pieniądze wrócą do polskich pacjentów w postaci konkretnych leków wprowadzanych na nasz rynek i wytwarzanych przez krajowe firmy.

Od lat krajowy przemysł farmaceutyczny jest w pierwszej trójce najbardziej innowacyjnych branż w Polsce, więc nikt nie powinien mieć wątpliwości, że leki generyczne mają olbrzymi potencjał innowacyjności. Wraz z resortem rozwoju pracowaliśmy nad przywróceniem produkcji substancji czynnych w Polsce i Unii Europejskiej. W efekcie naszej petycji Parlament Europejski zobowiązał Komisję Europejską do wprowadzenia mechanizmów zapewniających konkurencyjność wyprodukowanych w UE substancji wobec tańszych azjatyckich.

W 2023 r. chcemy kontynuować działania zwiększające dostęp do terapii biologicznych w Polsce, bo – choć wygasanie patentów leków biologicznych i konkurencja na tym rynku obniżają ceny – odsetek leczonych tak polskich chorych wciąż odbiega od dostępności w innych krajach UE.