Choroby rzadkie z narodową strategią leczenia?

Mimo że dotykają nie więcej niż 5 osób na 10 tysięcy, to w Polsce może ich być nawet 2-3 miliony. Mowa o osobach cierpiących na choroby rzadkie, które dotyczą 6-8 proc. populacji. Pacjenci z tymi schorzeniami borykają się z wieloma problemami, m.in. wydłużonym i utrudnionym procesem diagnostycznym, ograniczonym dostępem do terapii lekowych oraz brakiem koordynowanej opieki.

12 stycznia w siedzibie Uczelni Łazarskiego zaprezentowano raport pt. „Choroby rzadkie w Polsce – stan obecny i perspektywy”, któremu towarzyszyła debata ekspercka z udziałem przedstawicieli instytucji publicznych odpowiedzialnych za politykę zdrowotną i społeczną, klinicystów specjalizujących się w chorobach rzadkich oraz reprezentantów organizacji pacjentów.

W konferencji wzięli udział m.in. Krzysztof Łanda, podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia, Wojciech Matusewicz, prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, prof. Karina Jahnz-Różyk, konsultant krajowy w dziedzinie alergologii oraz prof. Piotr Fiedor z Narodowego Instytutu Leków.

Celem raportu była analiza sytuacji osób cierpiących na choroby rzadkie w Polsce oraz wypracowanie rekomendacji dotyczących dalszych działań w tym obszarze. Proces badawczy rozpoczęły konsultacje z przedstawicielami regulatorów (w tym Ministerstwa Zdrowia, NFZ i AOTMiT), klinicystów i pacjentów, a także przemysłu.

W ramach analizy sytuacji polskich pacjentów przeprowadzono badanie ankietowe, w którym wzięło udział ponad pół tysiąca chorych i ich opiekunów. Badanie objęło chorych cierpiących na 112 różnych chorób rzadkich. Raport opisuje również działania Unii Europejskiej w dziedzinie chorób rzadkich oraz analizę porównawczą rozwiązań zastosowanych w innych krajach UE. Jest on również pierwszą kompleksową publikacją dotyczącą grupy tych schorzeń w Polsce.

W 2012 roku Unia Europejska wezwała kraje członkowskie do opracowania narodowych strategii chorób rzadkich. Polska jest jednym z ostatnich krajów UE, w którym tego typu program nie został wdrożony. Dlatego zebrani podczas konferencji eksperci wskazywali na pilną potrzebę stworzenia i implementacji narodowej strategii dla chorób rzadkich. Ich stanowisko podzielił również Krzysztof Łanda, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.

– Ministerstwo powoła wkrótce nowy zespół do spraw chorób rzadkich, który w przeciągu kilku miesięcy opracuje narodowy plan dla chorób rzadkich zgodnie z rekomendacjami Unii Europejskiej – powiedział minister Łanda. Podkreślił także konieczność wprowadzenia do przepisów prawa krajowego definicji choroby rzadkiej i choroby ultrarzadkiej, które pomogą w finansowaniu leczenia.

– W tym celu będziemy ściśle współpracować z parlamentarnym zespołem ds. chorób rzadkich oraz zespołem ds. chorób onkologicznych. Ich stanowisko będzie podstawą ratio legis – zapowiedział Krzysztof Łanda.

Minister zwrócił uwagę na konieczność stworzenia rejestrów chorób rzadkich, opartych na dobrych praktykach i mających na celu stać się główną bazą informacji o chorobach rzadkich. Obecnie głównym źródłem wiedzy o tej grupie schorzeń jest internet, gdzie tworzą się społeczności pacjentów i ich rodzin, wymieniających się informacjami.

– Bardzo ważne jest po pierwsze wprowadzenie opieki koordynowanej, następnie wdrożenie kompleksowych produktów, które będą kontraktowane przez NFZ w wybranych jednostkach chorobowych – powiedział. Według wiceministra Łandy należy też odejść od wymagania klasycznych analiz ekonomicznych na rzecz uzasadnienia ceny w przypadku pierwszej technologii o udowodnionej efektywności klinicznej w danym schorzeniu.

Nadzieję poprawy wyraził Andrzej Śliwczyński, zastępca dyrektora Departamentu Gospodarki Lekami Narodowego Funduszu Zdrowia. – Od lipca istnieje możliwość wprowadzania do systemu kodów ORPHAN, którą legislator stworzył, abyśmy o chorobach rzadkich wiedzieli więcej. Może to być podstawą do utworzenia rejestrów, które mam nadzieję wkrótce powstaną – powiedział dyrektor Śliwczyński.

Innym postulatem środowiska jest utworzenie ośrodków referencyjnych, które przyczynią się do poprawy jakości i dostępności opieki nad pacjentami z chorobami rzadkimi. Dzięki odpowiedniej formule ośrodków, mogłyby one pełnić rolę centrów wiedzy o chorobach rzadkich.

Podczas konferencji dyskutowano nad koniecznością zmiany podejścia w postrzeganiu chorób rzadkich, które stanowią duży problem społeczny i poważne wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia oraz zabezpieczenia społecznego. Wojciech Matusewicz, prezes AOTMiT podkreślił, że liczba chorych na choroby rzadkie jest zbliżona do pacjentów cierpiących na cukrzycę.

– Możemy zatem mówić o chorobach rzadkich jako poważnym problemie zdrowia publicznego. Tymczasem w ustawie o zdrowiu publicznym nie pada ani jedno słowo na temat tych schorzeń – podkreślił prezes AOTMiT. Eksperci jednogłośnie podkreślali potrzebę współpracy wielu podmiotów: specjalistów, lekarzy, regulatorów, polityków, pacjentów, rehabilitantów i fizjoterapeutów na rzecz zmian systemowych dla chorób rzadkich.

– System opieki zdrowotnej przeobraża się w system ochrony zdrowia. To dobra zmiana, bowiem uwzględnia także zintegrowane działanie specjalistów. Zamiast skupiać się tylko na podaniu leku, zaczynamy szerzej i bardziej systemowo patrzeć na problem – w taki sposób spotkanie podsumowała dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, członkini Rady NFZ i współautorka raportu.

Maria Libura, dyrektor Instytutu Studiów Interdyscyplinarnych Uczelni Łazarskiego i także współtwórczyni publikacji, wyraziła nadzieję, że choroby rzadkie przestaną w końcu być sierotą systemu, a staną się synonimem innowacji w ochronie zdrowia.

Materiały do pobrania:

Powiązane aktualności

komentarze 2

Skomentuj
  1. Zdziwiona1
    Sty 20, 2016 - 02:55 PM

    Wg rekomendacji z cytowanego raportu leki sieroce wysoce kosztowne powinny mieć liczne ułatwienia (w szczególności w odniesieniu do oceny ekonomicznej) a leki tańsze – być objęte identyczną (skomplikowaną) procedurą jak leki niesieroce…. hmmm… stąd wniosek dla podmiotów odpowiedzialnych: dajmy jak najwyższą cenę?! …abstrahując od wielu słusznych wniosków w raporcie ta akurat rekomendacja prowadzi do pewnego absurdu….

    ODPOWIEDZ
  2. Pacjent.
    Sty 25, 2016 - 03:31 PM

    Plus, że w końcu ktoś chce się tym zająć… Zostałam zdiagnozowana o 16 lat za późno, tułając się od „specjalisty” do „specjalisty”. Pora to zmienić!

    ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *