Bajka o leśnej orkiestrze

Do I Ogólnopolskiego Konkursu Poetycko-Literackiego „Lekarze dzieciom”, który  odbył się staraniem Komisji Kultury ORL w Lublinie, zgłoszono 40 prac 15 autorów. Jury przyznało wyróżnienie doktorowi Janowi Stanisławowi Kamyk Kamieńskiemu z Kraśnika za utwór „Bajka o leśnej orkiestrze”.

Foto: pixabay.com

Niedaleko polany na wysokim dębie
wiadomość wygruchały dwa siwe gołębie
– wszystkich mieszkańców lasu proszą na zebranie,
tematem spotkania będzie wspólne granie.

Stawiły się tam wszystkie, gdy nadeszła pora,
te mieszkające w gniazdach i te, które w norach.
I choć każde z osobna miało wiele zalet
połączyć swych śpiewów nie umiały wcale.
Podnosiło się wiele oburzonych głosów,
dosyć tej kakofonii, dość tego chaosu.

Postanowiono  wspólnie stworzyć zespół zgrany
by w każdym miejscu lasu mógł być podziwiany.
Aby wśród zgromadzonych uniknąć zamętu
każdemu dano funkcję na miarę talentu.

Sowa mieszkająca w ciemnej stronie lasu
pohukując przyjęła funkcję kontrabasu.
Piękna, ruda wiewiórka nie śpiewa niestety
ale chrupiąc orzechy brzmi jak kastaniety.

Ze swej nory wychynął smutny borsuk gruby
udanie naśladując niskie dźwięki tuby.
Dzięcioł czarny zjawił się razem z kuzynami
z niebywałą ochotą zajął się bębnami.

Drozdy, wilgi, słowiki bez żadnej zachęty
utworzyły podgrupę instrumentów dętych.
Tuż obok stado wróbli ćwierka żywiołowo
tworząc bardzo udaną formację smyczkową.

A gdy kos zaśpiewał donośnie i czysto,
z miejsca został wybrany orkiestry solistą.
Pozostałe zwierzęta i małe i duże
dzięki swoim zdolnościom znalazły się w chórze.

Jeżeli tylko dobrze posłuchacie w lesie
usłyszycie jak grają, aż echo się niesie.

Morał z tego taki drodzy przyjaciele:
gdy się chce – samemu można zrobić wiele,
lecz wspólne działanie polecam goręcej,
bo zawsze w zgranej grupie można zrobić więcej.

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.