23 kwietnia 2024

Alergia, astma i SARS-CoV-2

U alergików i astmatyków leczonych kortykosteroidami wziewnymi COVID-19 przebiega łagodniej.

Foto: pixabay.com

Katar sienny, nieżyt nosa, kaszel, świszczący oddech, łzawienie oczu czy zapalenie spojówek to typowe objawy alergii wziewnej, a kiedy jest szczyt pylenia roślin, są one szczególnie nasilone.

Jednak podobne objawy mogą również wskazywać na zakażenie SARS-CoV-2 (zwłaszcza teraz, podczas trzeciej fali pandemii, wcześniej charakterystyczne były przede wszystkim utrata węchu i smaku).

Podobieństwo objawów występuje także w przypadku astmy oskrzelowej i COVID-19 (np. duszność). Specjaliści w dziedzinie alergologii i pulmonologii chcą na to uczulić lekarzy POZ, gdyż zarówno przebieg tych chorób, jak i ich leczenie różnią się, co wpływa na powodzenie terapii.

Bonusem lżejszy przebieg?

Osoby z alergią wziewną i astmą oskrzelową mają osłabioną funkcję śluzówki dróg oddechowych, przez co są bardziej podatne na infekcje wirusowe, w tym SARS-CoV-2. O ich sytuacji w czasie pandemii dyskutowali alergolodzy, pulmonolodzy oraz specjaliści medycyny rodzinnej podczas jednego z paneli na XV Forum Organizacji Pacjentów.

Zaobserwowano, że jeśli u astmatyków i alergików dojdzie do zakażenia koronawirusem, to przebieg COVID-19 jest łagodniejszy. Wprawdzie przede wszystkim zależy on od wydolności układu immunologicznego chorego, to jednak duże znaczenie w tym wypadku ma przyjmowanie wziewnych leków przeciwzapalnych działających miejscowo (glikokortykosteroidów). Eksperci byli zgodni, że uszkodzenia płuc dotyczą niewielkiego odsetka tych chorych.

Zniszczenia tego narządu mimo zakażenia koronawirusem (w przypadku COVID-19 dochodzi do tzw. burzy cytokinowej) były zdecydowanie mniejsze niż u pacjentów, którzy nie przyjmowali leków wziewnych, np. na astmę oskrzelową. Ich obserwacje kliniczne są zgodne z wynikami badań naukowych: korzystny efekt włączenia steroidów wziewnych do leczenia COVID-19, zwłaszcza przy pierwszych symptomach choroby, może zmienić sposób postępowania w tej chorobie.

Terapia trójskładnikowa

Z danych Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP wynika, że w Polsce na astmę choruje ponad 4 mln osób, ale tylko 2,2 mln ma postawione właściwe rozpoznanie. Spośród tych, u których zdiagnozowano chorobę, tylko u 30 proc. jest ona w pełni kontrolowana, a u pozostałych 70 proc. kontrola jest suboptymalna lub nie ma jej wcale.

Idąc dalej, 90 proc. pacjentów zaprzestaje stosowania wziewnych leków przeciwzapalnych już po pierwszym miesiącu leczenia. Kiedy dochodzi do zaostrzenia choroby i ponownego pojawienia się duszności, chory stosuje krótko działające beta-2-mimetyki, leki rozszerzające oskrzela – SABA, ale granica ich stosowania wynosi mniej niż trzy opakowania w ciągu roku, a ponad 5 proc. chorych na astmę zażywa rocznie aż 12 opakowań, co prowadzi do ciężkiej postaci tej choroby i konieczności leczenia sterydami doustnymi.

Jednak zdaniem ekspertów uczestniczących w panelu dyskusyjnym niestosowanie się do zaleceń lekarza to nie jedyny problem zbyt słabej kontroli pacjentów z astmą oskrzelową – to także wynik nietrafionego leczenia ordynowanego przez lekarzy POZ, którzy są pierwszymi osobami stykającymi się z pacjentem z podejrzeniem astmy. Okazuje się, że tylko co 12. lekarz POZ zna wytyczne GINA (Global Initative for Asthma), a mniej niż 25 proc. ma wiedzę na temat kryteriów stosowania SABA w astmie kontrolowanej.

Dr hab. Agnieszka Mastalerz-Migas, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej, zadeklarowała, że towarzystwo będzie dążyć do tego, aby każdy lekarz POZ znał wytyczne GINA i wiedział, jak właściwie prowadzić pacjenta, aby jego choroba była kontrolowana. Obecnie pacjenci na początku leczenia często nie otrzymują leków przeciwzapalnych, a leki rozszerzające oskrzela – choć wytyczne GINA mówią, że powinni otrzymać sterydy wziewne wraz z lekami rozszerzającymi oskrzela.

Sytuację może zmienić zarejestrowany niedawno lek łączący w jednym inhalatorze trzy leki wziewne: LABA – długo działający beta-2-mimetyk, LAMA – długo działający cholinolityk i GKS – wziewny glikokortykosteroid. Terapia trójskładnikowa jest podawana w postaci pojedynczego wziewu raz na dobę z jednego inhalatora. W kontekście szalejącej obecnie pandemii nowoczesne leczenie astmy podwójnie zyskuje na znaczeniu – pacjent unika zaostrzeń tej choroby i stosowania doustnych sterydów, a w razie zakażenia koronawirusem może liczyć na lżejszy przebieg COVID-19.

Lucyna Krysiak