Godność i dostojeństwo zawodu?

Na posiedzeniu Naczelnej Rady Lekarskiej, 5 marca, Komisja Etyki Lekarskiej NRL przedstawiła projekt stanowiska dotyczącego zakresu kompetencji samorządu lekarskiego w ocenie zachowania lekarza w sferze publicznej i prywatnej.

Dr Andrzej Baszkowski
Foto: Marta Jakubiak

Komisja uznała, że w zakresie zachowania lekarza samorząd lekarski ma prawo zajmować się sprawami dotyczącymi odpowiedzialności zawodowej lekarzy, a więc należących do kompetencji koniecznych do wykonywania zawodu, ale także leżącymi poza sferą zawodową, a dotyczącymi zachowania lekarzy w sferze prywatności, obyczajowości i moralności.

W uzasadnieniu Komisja podkreśliła, że Kodeks Etyki Lekarskiej w Przyrzeczeniu Lekarskim, wśród obowiązków związanych z wykonywaniem zawodu lekarza wymienia: „strzec godności stanu lekarskiego i niczym jej nie splamić”.

W art. 1 ust. 2 zauważa m.in., że zasady etyki zobowiązują lekarza i lekarza dentystę do dbania o godność zawodu lekarskiego, a w ust. 3 uzupełnia, że „naruszeniem godności zawodu jest każde postępowanie lekarza, które podważa zaufanie do zawodu”. Ponadto, o czym przypomina art. 71 KEL, lekarz nie może propagować postaw antyzdrowotnych.

Naruszeniem godności zawodu jest nie tylko brak kompetencji zawodowych lekarza, ale znajdowanie się pod wpływem alkoholu, jakichkolwiek środków uzależniających, nawet jeżeli następuje to poza okresem wykonywania czynności zawodowych. Trudno nie zauważyć, że postawa lekarza w takim stanie nie jest obojętna dla ogólnego obrazu świata lekarskiego.

Oznacza to, że w określonych sytuacjach izba lekarska ma prawo oceniać zachowanie lekarza także poza szpitalem czy gabinetem. W okresie międzywojennym samorząd wielokrotnie z tego prawa korzystał.

Projekt stanowiska wywołał wiele emocji. Wypowiadający się koledzy w większości uznali zaproponowane zapisy za nietrafne i niepotrzebne. Dowodzili, że upijający się lekarz albo taki, który awanturuje się w domu, to nic nadzwyczajnego, w każdym środowisku tak się zdarza, a już na pewno nie jest to powód, aby sprawą zajmował się samorząd.

Dowodzili, że jest dość innych problemów czekających na działania izby lekarskiej. Wszystko można podważyć, skrytykować i ośmieszyć. Zwłaszcza, stosując semantykę w miejsce rzeczowych argumentów. Zabierający głos w dyskusji nie zauważyli, że nie chodzi tu o incydenty czy skrajności. Rzecz dotyczy sprawy o wiele poważniejszej – godności zawodu lekarza. Tej godności, która sprawiała, że zawód lekarza był czymś wyjątkowym, zawodem zaufania społecznego, a lekarze stanowili elitę społeczeństwa.

Bycie lekarzem to obowiązek posiadania najwyższych kompetencji zawodowych i podnoszenia ich przez całe zawodowe życie. To także niezapominanie na co dzień o humanizmie w medycynie, o tym, że pacjent jest osobą, że nie mniej od terapii lekowej czy każdej innej potrzebuje lekarskiej empatii, uśmiechu i poświęcenia mu czasu. Ale bycie lekarzem to również obowiązek dbania o godność stanu lekarskiego w całości.

Dopiero istnienie obok siebie zawodowej kompetencji i poszanowania godności zawodu czyni naszą profesję wyjątkową. Obowiązkiem lekarza jest dbałość o to, by niczym jej nie splamić, jak czytamy w przyrzeczeniu lekarskim, zamieszczonym w KEL.

Podważenie zaufania do zawodu, zwłaszcza przez samych lekarzy, to w konsekwencji brak ufności w działanie doktora, niepewność do zaproponowanej terapii i czasem jej niepowodzenie. Rozumiały to władze samorządu, gdy w momencie powołania go do życia w 1922 r. przekonywały lekarzy, aby dokładali „swą cząstkę do odbudowy gmachu godności i dostojeństwa tego stanu lekarskiego, który nam wszystkim jest wspólny, a winien być drogi”.

Mieli tego świadomość również autorzy Kodeksu Etyki Lekarskiej i koledzy delegaci, którzy przyjęli go na Krajowym Zjeździe Lekarzy we wrześniu 2003 r., łącznie z cytowanymi wyżej zapisami. Uznali, że taka jest potrzeba. Zdaniem Komisji Etyki Lekarskiej NRL, nic od tego czasu się nie zmieniło.

Andrzej Baszkowski
Sekretarz Komisji Etyki Lekarskiej NRL

Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 5/2016


„Ignorantia iuris nocet” (łac. nieznajomość prawa szkodzi) – to jedna z podstawowych zasad prawa, pokrewna do „Ignorantia legis non excusat” (łac. nieznajomość prawa nie jest usprawiedliwieniem). Nawet jeśli nie interesuje cię prawo medyczne, warto regularnie śledzić dział Prawo w portalu „Gazety Lekarskiej”. Znajdziesz tu przydatne informacje o ważnych przepisach w ochronie zdrowia – zarówno już obowiązujących, jak i dopiero planowanych.

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.