Pandemia a zdrowie zębów i dziąseł. FDI: to stomatologiczna katastrofa

Przedstawicie FDI rozmawiali o negatywnym wpływie pandemii na zdrowie zębów i dziąseł, który obserwuje się w gabinetach stomatologicznych na całym świecie.

Foto: pixabay.com

– Nazwijmy to tym, czym jest – katastrofą dentystyczną – powiedział dr Gerhard Konrad Seeberger, prezydent FDI World Dental Federation.

Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że opieka stomatologiczna to jeden z obszarów najbardziej dotkniętych pandemią COVID-19 – aż 77 proc. krajów zgłaszało częściowe lub całkowite zawieszenie leczenia. I tak było z przerwami niemal przez cały rok.

– Jedną z dramatycznych konsekwencji pandemii jest to, że problemy ze zdrowiem jamy ustnej, które nie były uważane za pilne podczas jej wybuchu, w rzeczywistości stały się naglące po dwóch miesiącach oczekiwania na leczenie – podkreślała dr Maria Fernanda Atuesta Mondragon, prezes Kolumbijskiej Federacji Stomatologicznej.

Problemy zazwyczaj obejmują zmiany próchnicowe i choroby dziąseł. Próchnica zębów, którą można było wyleczyć prostą odbudową, przeszła do stadium zapalenia przyzębia i ropni wierzchołka. – Obserwuję rosnący poziom próchnicy u nastolatków – mówił dr Nahawand Abdulrahman Thabet, lekarz dentysta z Egiptu, który praktykuje w Kairze, doradca ds. FDI.

– Mój 15-letni pacjent przyznał, że od czasu zamknięcia szkoły więcej podjadał, siedząc w domu. Wyobrażam sobie, że w podobnej sytuacji są tysiące dzieci w jego wieku – zauważył. Przed lekarzami dentystami jest ogromne wyzwanie. W wielu przypadkach w czasie pandemii pacjenci zapomnieli o profilaktyce. Teraz potrzebna jest medycyna naprawcza, dzięki której być może uda się uratować to, co zniszczył COVID-19.

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.