Dr Przemysław Lipiński: Milion chorych, a wiedzy zbyt mało
Leczenie ran przewlekłych w Polsce wciąż pozostaje na marginesie systemu. Brakuje zarówno systemowych rozwiązań, jak i odpowiedniego kształcenia lekarzy. O potrzebie pilnych zmian mówi dr n. med. Przemysław Lipiński, prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Ran, w rozmowie z Lucyną Krysiak.

Leczenie ran wymaga rzetelnej wiedzy oraz manualnych umiejętności. Czy lekarze je posiadają, czy jest to dla nich zagadnienie akademickie?
Nauka o ranach jest taką samą gałęzią medycyny jak każda inna. Aby być dobrym specjalistą, trzeba stale aktualizować wiedzę – dotyczy to także leczenia ran. Tymczasem w Polsce mamy około miliona pacjentów z ranami trudno gojącymi się, a edukacja lekarzy w tym zakresie jest głęboko niedostateczna. Temat ten jest pomijany w programach studiów, kształceniu podyplomowym i specjalizacyjnym. Jeśli już się pojawia, to najczęściej w kontekście powikłań pooperacyjnych i przy okazji niektórych chorób – i to w sposób pobieżny, mało przydatny w praktyce.
Rany trudno gojące się o różnej etiologii, występujące jako oddzielne jednostki chorobowe albo jako ważny element obrazu innych schorzeń, np. reumatologicznych, naczyniowych czy cukrzycy (stopa cukrzycowa), są przez system opuszczone. W przypadku około 200 tys. chorych ze stopą cukrzycową śmiertelność 5-letnia przekracza 30 proc. – to wynik gorszy niż w wielu nowotworach złośliwych. Mimo to w Polsce wciąż brakuje systemowego podejścia do tego problemu.
Polskie Towarzystwo Leczenia Ran od lat postuluje utworzenie oddziałów leczenia stopy cukrzycowej w każdym województwie. Ich standardem powinno być zespołowe leczenie prowadzone przez diabetologa i chirurga. Takie ośrodki prędzej czy później muszą powstać, staną się one też centrami edukacji medyków i PTLR prowadzi intensywne szkolenia lekarzy i pielęgniarek, aby zabezpieczyć dla nich kadry.
Powołanie ośrodków leczenia ran w każdym województwie to jednak kosztowne przedsięwzięcie.
Nieleczenie ran przewlekłych, w tym stopy cukrzycowej, kosztuje więcej niż ich leczenie. Pacjenci przez lata korzystają z refundowanych opatrunków, maści, leków, są wielokrotnie hospitalizowani, co generuje ogromne wydatki. Często są też wykluczeni zawodowo. Skuteczne leczenie nie tylko poprawia jakość ich życia, ale również znacząco obniża koszty dla systemu.
Jakie działania podejmuje PTLR w zakresie edukacji?
Towarzystwo opracowuje wytyczne dotyczące leczenia różnych typów ran oraz wdraża rekomendacje międzynarodowe. Regularnie organizuje warsztaty – około siedmiu rocznie – w których uczestniczą lekarze i pielęgniarki. W leczeniu ran kluczowe są nie tylko wiedza, ale i umiejętności praktyczne.
Na przykład w terapii stopy cukrzycowej trzeba umieć wykonać syntetyczną łuskę pełnokontaktową. Dlatego szkolenia mają charakter praktyczny i kończą się egzaminem oraz certyfikatem potwierdzającym kompetencje lekarza do leczenia określonego typu ran. Podobne certyfikaty będziemy wydawać pielęgniarkom, których rola w pracy zespołowej z raną jest olbrzymia.
Jeszcze w tym roku chcemy stworzyć mapę specjalistów legitymujących się takimi certyfikatami, aby można było do nich kierować pacjentów, a w przyszłości – mam nadzieję – także mapę ośrodków leczenia ran przewlekłych i stopy cukrzycowej. Liczymy, że Ministerstwo Zdrowia i NFZ powołają takie ośrodki, a my zapewnimy im kształcenie wykwalifikowanych kadr, skoro tego wyzwania nie podjęły uczelnie.
Czy lekarze są zainteresowani takimi szkoleniami?
Zainteresowanie jest bardzo duże. Lekarze różnych specjalności na co dzień spotykają się z problemem trudno gojących się ran, ale często – z powodu ograniczeń systemowych i braków kompetencyjnych – pozostają wobec niego bezradni. Ten milion chorych z trudno gojącymi się ranami w desperacji szturmuje lekarzy rodzinnych, chirurgów ogólnych, naczyniowych, diabetologów, dermatologów, ale zbyt często nie otrzymuje skutecznej pomocy.
Współpraca PTLR z Ośrodkiem Szkolenia Naczelnej Izby Lekarskiej zaowocowała licznymi szkoleniami i webinarami, z których skorzystało już ponad tysiąc lekarzy. W 2026 r. planowany jest nowy, rozszerzony cykl szkoleń – będzie realizowany od maja do sierpnia.
Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 4/2026