Cięcie na żądanie. Po co cesarka?

Odsetek cięć cesarskich w ogólnej liczbie porodów w Polsce to ponad 37 proc. W ciągu 15 lat liczba cięć cesarskich wzrosła ponad dwa razy. Coraz więcej kobiet rodzi w ten sposób na własne życzenie.

7 8

Niepokojący trend wydają się utrwalać gwiazdy, kobiety sukcesu, które opisują w kolorowych magazynach zalety operacyjnego zakończenia ciąży.

Czy mają rację, czy może jednak lepiej uniknąć chirurgicznej interwencji przy porodzie? Na te i inne pytania w Śląskiej Izbie Lekarskiej odpowiadały autorytety w dziedzinie ginekologii, neonatologii i perinatologii.

– Na całym świecie zarówno w krajach rozwiniętych i rozwijających się obserwuje się wzrastającą liczbę cesarskich cięć. Tendencja wzrostowa okazuje się być stała. W Polsce w 2006 roku mieliśmy 26 proc. cesarskich cięć, co oznacza, że ponad jedna czwarta rodzących urodziła przez cesarskie cięcie. W woj. śląskim na 39 tys. porodów cięć cesarskich było 10316. To jest 26 proc. W roku 2015 tych cięć było już 41 proc. – wyliczała prof. Anita Olejek, konsultant wojewódzki w zakresie położnictwa i ginekologii.

1 2

– Kobiety boją się rodzić naturalnie z powodu bólu, boją się o stan dziecka, podążają za promowaną w internecie i wśród celebrytów modą na cesarskie cięcie – w końcu naturalny poród wymaga także więcej wysiłku. Tymczasem udowodniono, że zwiększanie się procenta liczby cesarskich cięć wcale nie powoduje zwiększenia bezpieczeństwa matek – podkreślała prof. Anita Olejek.

Do aspektu zagrożeń w czasie porodu naturalnego i poprzez cesarskie cięcie nawiązał także prof. Krzysztof Sodowski, konsultant wojewódzki w dziedzinie perinatologii. Zwrócił uwagę na rolę lekarzy w komunikacji z pacjentkami i ich możliwości przekonania przyszłych matek o zaletach naturalnego porodu.

– Poród naturalny jeśli odbywa się w dobrze wyposażonej sali porodowej, w niemal rodzinnej atmosferze, w towarzystwie bliskich i oddanej położnej jest niezwykłym przeżyciem. Jest on wtedy nie tylko bezpieczny, ale daje o wiele więcej satysfakcji. Poród przez cesarskie cięcie jest nie tylko bardziej ryzykowny, ale wiąże się nierzadko z powikłaniami. Błędem jest myślenie, że operacyjne rozwiązanie ciąży to coś szybkiego, bezbólowego i gwarantującego narodzenie zdrowego dziecka – uzasadniał prof. Krzysztof Sodowski.

5 6

– Wszystkie powikłania mogące mieć miejsce po cesarskim cięciu powodują, że dla mnie jej podjęcie przy pierwszej ciąży jest najtrudniejsze. Wydaje nam się, że cesarskie cięcie to zabieg niemal kosmetyczny. Nic bardziej mylnego. To poważna operacja, której skutki mogą być odczuwalne w przyszłości. Skutkiem cięcia może być utrudnienie zajścia w kolejną ciążę. O wiele większe jest także ryzyko poronień i kłopoty z utrzymaniem ciąży. Warto o tym pamiętać podejmując decyzję – powiedział prof. Andrzej Witek, specjalista ginekolog-położnik, onkolog, prezes oddziału śląskiego Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, ordynator oddziału ginekologii.

Jak mówią specjaliści, w ostatnich latach zakorzeniło się stwierdzenie, że cięcie cesarskie jest gwarantem zdrowego noworodka – nic bardziej mylnego. Cięcie pomaga utrzymać noworodka w dobrym zdrowiu jeśli istnieje realne zagrożenie ciąży. Nie można tego robić na wyrost. Noworodki, które rodzą się przez cięcie cesarskie, nie są często dostatecznie przygotowane, by samodzielnie funkcjonować. Mogą wystąpić u nich zaburzenia oddychania, w rezultacie trafiają na oddziały intensywnej terapii. Noworodek jest wtedy odłączony od matki.

3 4

– Dzieci, które rodzą się drogą cięcia cesarskiego 7 razy częściej mają zaburzenia oddychania, niektóre są na tyle poważne, ze muszą być podłączone do respiratora. Jeśli mama urodziła noworodka drogą cięcia cesarskiego, w trakcie znieczulenia, nie może przytulić dziecka, nie może też przystawić go do piersi. Taki wybór rozwiązania ciąży rzutuje również na przyszłość. Częściej u tych dzieci występują choroby cywilizacyjne, immunologiczne, astma, choroby przewodu pokarmowego (np. choroba Crohna), zaburzenia jelitowe, kolki jelitowe. Później może też pojawić się cukrzyca czy otyłość – tłumaczy dr Helena Sławska, neonatolog i pediatra

Z kolei dr Tadeusz Urban, Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej w Katowicach, mówił o presji wywieranej na personel medyczny. – To może powodować, że lekarze będą działać defensywnie, będą woleli wykonać cięcie cesarskie. Tylko, że takie rozwiązanie ciąży bez przyczyn medycznych nie będzie najlepsze dla matki i dziecka – powiedział.

9 10

– Wielu młodych lekarzy nie chce być położnikami, bo w ten zawód wpisane jest duże ryzyko. Doświadczeni lekarze wybierają natomiast na przykład ginekologię onkologiczną. Wolą ratować ludzi chorych na nowotwór, niż pójść na porodówkę. Tu jedno niepowodzenie, nie zawinione przez lekarza, a też błędnie nagłośnione przez media może rzutować na całą prace ginekologa-położnika i życie osobiste – tłumaczył dr Tadeusz Urban.

Spotkanie odbyło się w ramach akcji „Nie żyj złudzeniami – zdrowie jest najważniejsze” organizowanej przez Śląską Izbę Lekarską. Jej celem jest przekazanie rzetelnej wiedzy dotyczącej wybranych zagadnień medycznych. – Chcemy budzić świadomość społeczną – powiedział prezes ORL w Katowicach Jacek Kozakiewicz.

– Podejmując decyzję o sposobie rozwiązania porodu proszę o przeanalizowanie wszystkich za i przeciw, rozmowę z lekarzem i dopiero wówczas racjonalny wybór, który nie może być podyktowany modą, strachem czy pozorną wiedzą zaczerpniętą z internetu. Kolejne spotkanie w ramach cyklu „Nie żyj złudzeniami zdrowie jest najważniejsze” jest zaplanowane na 22 czerwca, wtedy odkryjemy tajniki pierwszej pomocy – mówił prezes ORL w Katowicach.

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *