Ukraina: sytuacja studentów medycyny z Polski

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej nie otrzymał od premiera Donalda Tuska odpowiedzi na list z dnia 11 marca tego roku w sprawie sytuacji Polaków studiujących medycynę na Ukrainie. Dlatego ponownie i z jeszcze większym niepokojem zwrócił się do szefa polskiego rządu o podjęcie działań w tej sprawie.

Kijów, sobór św. Włodzimierza. Foto: Mariusz Tomczak

„Wszyscy jesteśmy pełni obaw o rozwój wydarzeń za naszą wschodnią granicą, co także Pan wielokrotnie podkreśla. Przestraszeni są także rodzice studentów, którzy proszą nas o wsparcie dla swoich dzieci uczących się na Ukrainie. Jako przedstawiciel samorządu zawodowego lekarzy i lekarzy dentystów w Polsce, ponownie apeluję o podjęcie przez polski rząd stosownych decyzji, które w sytuacji realnego zagrożenia umożliwią polskim studentom medycyny powrót do ojczyzny i kontynuację studiów w naszym kraju” – zaapelował Maciej Hamankiewicz w liście z 3 kwietnia br.

Czytamy w nim m.in. o potrzebie pilnego zwiększenia limitów przyjęć na uczelniach medycznych, aby pozostający w trudnej sytuacji polscy studenci medycyny mogli podjąć naukę na uniwersytetach medycznych w naszym kraju. „Proszę także wziąć pod uwagę urealnienie opłat za studia dla tych osób, które obecnie na Ukrainie samodzielnie lub z rodzicami ponoszą koszty studiów, a te są niższe niż w Polsce” – podkreślił prezes NRL.

Maciej Hamankiewicz wyraził nadzieję na to, że kolejny apel o zapewnienie bezpieczeństwa przyszłym polskim lekarzom, którzy kształcą się na Ukrainie, zostanie wysłuchany, a polski rząd uczyni wszystko, aby ci młodzi ludzie mogli bezpiecznie kontynuować naukę w Polsce.

Zobacz poprzedni list prezesa NRL do premiera Donalda Tuska

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *