Pakiet onkologiczny: potrzebne pilne zmiany

Od czasu wprowadzenia rozwiązań zawartych w pakiecie onkologicznym i kolejkowym minęły cztery miesiące. Ministerstwo Zdrowia chwali się liczbą wydanych kart diagnostyki i leczenia onkologicznego. Środowisko lekarskie wskazuje wiele błędów i apeluje o szybką ich naprawę.

W ramach pakietu onkologicznego wydano ok. 94 tys. kart DiLO, najwięcej w województwie mazowieckim, najmniej w podlaskim. W przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców najwięcej osób otrzymało ją w woj. świętokrzyskim – mówił 15 kwietnia minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, kiedy w świetle jupiterów podsumował pierwszych 11 tygodni obowiązywania nowych przepisów.

W funkcjonowanie pakietu włączyło się 6,2 tys. placówek POZ, 2,3 tys. przychodni AOS oraz 487 szpitali (w tym wszystkie centra onkologii). Z pakietu wycofało się w całości lub w części 8 proc. przychodni specjalistycznych. – Te, które zrezygnowały, albo wcześniej nie zajmowały się pacjentami onkologicznymi, albo robiły to w stopniu minimalnym – dodał minister. Obecnie pakiet realizuje 96 proc. szpitali, które do niego przystąpiły.

Zdaniem ministra Arłukowicza dzięki pakietowi skrócono czas diagnostyki i dostępu do leczenia, a po analizie pierwszych 11 tygodni jego funkcjonowania okazało się, że (według danych na 21 marca) wykonano prawie 6,1 tys. diagnostyk wstępnych (97,5 proc. w terminie) i 11,1 tys. diagnostyk pogłębionych (87 proc. w terminie) oraz odbyło się ok. 18,9 tys. konsyliów (99,5 proc. w terminie). 42 proc. wszystkich pacjentów skierowanych na szybką ścieżkę diagnozy i leczenia stanowili ci, u których podejrzewano lub rozpoznano pięć najczęstszych nowotworów występujących w naszym kraju (m.in. raka płuca, piersi i gruczołu krokowego).

Środowiska lekarskie alarmują o kłopotach wynikających z funkcjonowania pakietu. Słychać coraz liczniejsze głosy, że jeśli resort zdrowia szybko nie zmierzy się z nabrzmiałymi problemami, to szczytna idea szybkiej pomocy chorym onkologicznie może się rozpaść, a na dodatek pogrąży jednostki ochrony zdrowia w długach.

Na dodatek pojawiły się wątpliwości, czy pakiet jest zgodny z konstytucją – 16 kwietnia w imieniu Naczelnej Rady Lekarskiej jej prezes Maciej Hamankiewicz złożył w tej sprawie wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Szef resortu zdrowia podkreśla, że ma analizy wskazujące na to, że pakiet jest zgodny nie tylko z ustawą zasadniczą, ale przede wszystkim ze… zdrowym rozsądkiem.

Pewne jest za to co innego: rząd nie planuje podniesienia składki zdrowotnej, a w ochronie zdrowia należy nie tylko wyznaczać priorytety, ale i kontrolować wydawane środki – dobitnie podkreśliła premier Ewa Kopacz w tym samym dniu, gdy z ministrem Arłukowiczem omawiała dotychczasowe efekty wdrażania pakietu onkologicznego.

To właśnie po tej rozmowie minister zapowiedział objęcie pakietem kolejnych rodzajów nowotworów, uelastycznienie sposobu działania konsyliów, zwiększenie finansowania ryczałtów w AOS o 20 proc. w przypadku diagnozowania pacjentów w ciągu siedmiu tygodni oraz stworzenie zupełnie nowych pakietów diagnostycznych.

Do udziału w pakiecie onkologicznym, w drodze konkursów uzupełniających, mają być dopuszczeni kolejni świadczeniodawcy, poszerzona zostanie lista świadczeń szpitalnych rozliczanych bez limitu (m.in. o radioterapię paliatywną) oraz usprawniony będzie system informatyczny stworzony z myślą o wystawianiu kart DiLO. Część tych zmian, które można wprowadzić zarządzeniem prezesa NFZ, powinna wejść w życie w ciągu kilku tygodni.

– To jest potwierdzenie zgłaszanych od dawna nieprawidłowości, co dobitnie pokazuje, że pakiet powinien zostać poprzedzony pilotażem. Tak się jednak nie stało, dlatego od 1 stycznia mamy do czynienia z eksperymentem prawnym na dużej części społeczeństwa. Pakiet zdezorganizował system ochrony zdrowia w Polsce. Zwycięzcą tych rozwiązań jest NFZ, bo tam powstają oszczędności – komentuje prezes NRL.

Tymczasem minister zdrowia pozytywnie ocenia działający od kilkunastu tygodni system, a kolejną analizę działania pakietu przewiduje po pierwszym półroczu.

Lidia Sulikowska
Mariusz Tomczak

Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 5/2015


Więcej o onkologii piszemy tutaj.

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.