Sposób działania rządu budzi sprzeciw

4 kwietnia, podczas posiedzenia Naczelnej Rady Lekarskiej, podjęto stanowisko w sprawie „pakietu antykolejkowego” zaprezentowanego dwa tygodnie temu przez premiera Donalda Tuska i ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Przytaczamy je w pełnym brzmieniu.

4 kwietnia, posiedzenie NRL. Foto: Marta Jakubiak

Stanowisko Nr 5/14/VII NRL z dnia 4 kwietnia 2014 r. w sprawie „pakietu antykolejkowego” zaprezentowanego przez Premiera i Ministra Zdrowia w dniu 21 marca 2014 r.

Realizując Apel z dnia 22 marca 2014 r. XII Krajowego Zjazdu Lekarzy zobowiązujący Naczelną Radę Lekarską do przygotowania szczegółowego stanowiska w sprawie przedstawionego przez Premiera i Ministra Zdrowia w dniu 21 marca 2014 r. „pakietu” propozycji mających na celu likwidację problemu kolejek w ochronie zdrowia, Rada stwierdza, co następuje:

Sposób działania Rządu w tej sprawie budzi zasadniczy sprzeciw. Po bardzo ograniczonych konsultacjach przeprowadzonych z pominięciem większości organizacji reprezentujących uczestników systemu ochrony zdrowia (lekarzy, inne zawody medyczne, pacjentów, pracodawców, samorząd terytorialny, przemysł medyczny itd.) przedstawiciele Rządu ustnie, podczas konferencji prasowej przedstawili (jako komunikat o podjętych już decyzjach) zamiar szeroko zakrojonych zmian w systemie ochrony zdrowia. W obywatelskim państwie prawa jest to metoda nie do przyjęcia. Strategiczne decyzje dotyczące rozwiązań systemowych muszą być przygotowywane od najwcześniejszych etapów koncepcyjnych z udziałem wszystkich, którzy będą uczestnikami procesu ich realizacji.

Największy sprzeciw rodzi zapowiedź Premiera, że zmiany mają dokonać się bez dodatkowych nakładów na ochronę zdrowia. Stawia to pod dużym znakiem zapytania realność projektowanych zmian. Głównym problemem od lat skrajnie niedofinansowanego polskiego systemu ochrony zdrowia jest mnożenie obietnic i wynikających z nich zadań bez zapewnienia środków wystarczających do ich realizacji. To również jest podstawowym źródłem utrudnionego dostępu do świadczeń zdrowotnych i bardzo długich kolejek. W tej sytuacji słuszne propozycje skrócenia czasu oczekiwania w opiece onkologicznej muszą rodzić pytanie o to, które obszary ochrony zdrowia „zapłacą” za te zmiany. Podjęcie takich decyzji wymaga szerokiej debaty z udziałem wszystkich uczestników systemu.

21 marca, ogłaszanie „pakietu antykolejkowego”. Foto: Marta Jakubiak

Naczelna Rada Lekarska z uwagą przeanalizowała zaprezentowane na dużym poziomie ogólności propozycje Ministra Zdrowia. Dysponując materiałem pisanym jedynie w postaci materiałów dla mediów, jak również nie znając terminów wchodzenia w życie zapowiadanych zmian, ani projektów ustaw, rozporządzeń i zarządzeń je wprowadzających, do przedstawionych „hasłowo” propozycji Rada odnosi się następująco:

1. Rada z radością przyjmuje zapowiedź zniesienia limitów w onkologii i oczekuje, że nie spowoduje to wprowadzenia dodatkowych ograniczeń w innych dziedzinach ochrony zdrowia. Jednocześnie Rada stwierdza, że wobec ograniczonej liczby lekarzy w specjalnościach onkologicznych (656 onkologów klinicznych, 651 chirurgów onkologicznych, 521 radioterapeutów, 369 hematologów, 152 onkologów i hematologów dziecięcych) oraz w specjalnościach uczestniczących w diagnostyce, monitorowaniu leczenia oraz obserwacji po leczeniu (540 patomorfologów, 2485 radiologów), spełnienie tego postulatu nie tylko wymaga dodatkowych nakładów, ale także bardzo dużych zmian organizacyjnych (w tym także wynikających z wchodzących w życie z dniem 1 lipca br. nowych regulacji dotyczących czasu pracy radiodiagnostów, radioterapeutów i patomorfologów).

2. Rozpoczęcie leczenia pacjentów onkologicznych w czasie nie dłuższym niż 9 tygodni od powstania podejrzenia nowotworu oraz zapewnienie każdemu z nich koordynatora leczenia, indywidualnej ścieżki leczenia i opinii konsylium lekarskiego to bardzo ambitne i pożądane cele, ale tak jak w pkt 1 Rada uważa, że bez dodatkowych znacznych środków finansowych i zmian organizacji zapewnienie pacjentom korzystania z tych rozwiązań nie będzie możliwe. Dotyczy to także innych problemów zdrowotnych i Rada po raz kolejny stwierdza, że wobec niedostatecznej liczby lekarzy, bez istotnego zwiększenia liczby miejsc na studiach lekarskich oraz środków na kształcenie podyplomowe lekarzy (rezydentury), zapewnienie planowanej opieki nad pacjentami onkologicznymi jak również zagwarantowanie w dłuższej perspektywie starzejącemu się społeczeństwu odpowiedniej opieki zdrowotnej będzie coraz trudniejsze.

3. Poszerzenie kompetencji lekarzy rodzinnych zasługuje na aprobatę. Rada stwierdza, że obecnie wiedza i umiejętności praktyczne nabyte przez lekarzy rodzinnych w czasie specjalizacji nie są właściwie wykorzystywane. Jednocześnie jednak Rada zauważa, że przy obecnym obciążeniu pracą wynikającym ze zbyt dużej liczby podopiecznych na ich listach, powierzenie im większych zadań będzie praktycznie niemożliwe, a finansowanie zakresu zlecanych przez nich badań poszerzonego o nowe, kosztowne pozycje nie może opierać się o niską stawkę kapitacyjną, niezmienianą od 2008 r.

4. Propozycja finansowych motywacji dla lekarzy rodzinnych i specjalistów za szybkie diagnozowanie i leczenie chorych onkologicznych wydaje się słuszna, ale wymaga licznych wyjaśnień i doprecyzowania. Należy między innymi jasno odpowiedzieć na pytanie, czy w nowej sytuacji każdy pacjent wymagający wykluczenia choroby nowotworowej będzie wprowadzany na „szybką ścieżkę”, czy dodatkowe wynagrodzenie otrzymają także ci, którzy po kosztownym procesie diagnostycznym wykluczą chorobę nowotworową itp.

5. Wprowadzenie możliwości zawierania kontraktów na dłuższe niż dotychczas okresy to dobry pomysł. Rada zwraca jednak uwagę, że taka zmiana nie może stać się pretekstem do utrudniania wejścia na rynek świadczeń zdrowotnych nowo powoływanych podmiotów leczniczych.

6. Wprowadzenie (ponowne) „porady receptowej” i możliwości wystawienia recepty bez obecności pacjenta to realizacja słusznego postulatu pacjentów i lekarzy rodzinnych oraz zapowiedź odejścia od wieloletniej praktyki karania lekarzy za „zaoczne” wystawianie recept. Ta możliwość nie powinna jednak zastąpić właściwej opieki nad pacjentami przewlekle chorymi, z których większość wymaga przecież okresowych wizyt kontrolnych i u których wystawienie recepty powinno być poprzedzone analizą ich aktualnego stanu zdrowia – w związku z tym jakikolwiek nacisk na lekarzy, aby dla oszczędności systemu przepisywali leki głównie zaocznie, byłby niedopuszczalny.

7. Rada z dezaprobatą zauważa, że wskazana przez Ministra Zdrowia jako sposób na zwiększenie liczby lekarzy „krótka ścieżka” specjalizacyjna dla wąskich specjalizacji może w praktyce oznaczać dyktowane doraźnymi potrzebami obniżenie standardu kształcenia lekarzy specjalistów ze szkodą dla pacjentów i lekarzy. Zapewnianie pacjentom szybszego dostępu do świadczeń specjalistycznych poprzez przyznanie tytułu specjalisty większej liczbie lekarzy po odbyciu przyspieszonego trybu kształcenia spowoduje powstanie różnych „klas” specjalistów i jeszcze bardziej osłabi zaufanie obywateli do systemu ochrony zdrowia.

8. Zaskakującą i niemającą wiele wspólnego z pomysłami na szybkie rozwiązanie problemu kolejek zapowiedź poszerzenia kompetencji pielęgniarek (m.in. nadanie im uprawnienia do ordynacji leków), Rada przyjmuje jako propozycję debaty na ten temat. Jednocześnie Rada zwraca uwagę, że wystawienie recepty (nawet u osoby przewlekle chorej), to nie „wypisanie kolejnego druczka” lecz zwieńczenie trudnego procesu diagnostycznego, uwzględnienie bieżącego stanu chorego i wreszcie zastosowanie wiedzy i umiejętności w jednej z najbardziej złożonych dziedzin medycyny, jaką jest farmakologia. Do realizacji uprawnienia do wystawiania recept nie wystarczy sama zmiana prawa; w opinii Rady wymaga to zasadniczych zmian w programach kształcenia osób mających ewentualnie uzyskać takie uprawnienia. Istotnym utrudnieniem realizacji tego pomysłu będzie także niezwykle skomplikowany i najeżony odpowiedzialnością system wystawiania i realizacji recept na leki refundowane (w tym konieczność podpisania umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia na wystawianie recept refundowanych).

Podsumowując, Naczelna Rada Lekarska bardzo krytycznie ocenia przede wszystkim ograniczony zakres konsultacji prowadzonych przed przedstawieniem zmian mających naprawić system ochrony zdrowia. Ogólnikowość i niedookreśloność propozycji oraz zapowiedź braku jakiegokolwiek dodatkowego finansowania planowanych reform wskazują, że może to być kolejna polityczna obietnica bez pokrycia.

Rada zwraca więc uwagę, że same zmiany organizacyjne, bez dodatkowych środków, nie będą w stanie istotnie poprawić sytuacji pacjentów i pracowników ochrony zdrowia. Rada podkreśla, że zmiany organizacyjne należy wprowadzać przede wszystkim w celu znaczącego zmniejszenia nadmiernie rozbudowanych wymagań biurokratycznych, które oddalają lekarza od pacjenta i ograniczają czas, jaki może on poświęcić pacjentom. Należy niezwłocznie dokonać przeglądu i zdecydowanej redukcji prawnych, administracyjnych i sprawozdawczych procedur niepotrzebnie narzuconych lekarzom, innym pracownikom ochrony zdrowia i placówkom.

Jednocześnie Rada wzywa Rząd do jak najszybszego zorganizowania debaty nad priorytetami i sposobami rozwiązania problemów ochrony zdrowia w celu zapewnienia wysokiej jakości, bezpiecznej i dostępnej dla wszystkich obywateli opieki zdrowotnej oraz godnych warunków pracy wszystkim pracownikom systemu ochrony zdrowia. Rada deklaruje ciągłą gotowość do wzięcia udziału w takiej debacie.

Przeczytaj, jak zareagował XII Krajowy Zjazd Lekarzy na „pakiet antykolejkowy” (21 marca 2014)

Zobacz relację na żywo z pierwszego posiedzenia NRL VII kadencji (4 kwietnia 2014 roku)

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *