18 lipca 2024

MZ: gdyby nie restrykcje, zakażonych byłoby już 16,5 tys. Polaków

Gdyby nie restrykcje, w naszym kraju zakażonych koronawirusem byłoby nie 4,2 tys., lecz 16,5 tys. osób – powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Foto: twitter.com/KancelariaSejmu

W poniedziałek 6 kwietnia rozpoczęło się posiedzenie Sejmu.

Przed południem premier Mateusz Morawiecki przedstawił informację rządu w związku z epidemią koronawirusa. – Mierzymy się z sytuacją dramatyczną – mówił szef rządu, dodając, że szczyt zachorowań w Polsce będzie za kilka tygodni, ale nie wiadomo, kiedy zakończy się epidemia.

– Nikt nie wie, czy wróci jesienią i z jaką siłą. Nikt też nie wie, kiedy powstanie skuteczna szczepionka. Musimy dbać o to, by funkcjonowanie państwa i Polaków było jak najmniej zakłócone – podkreślił premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że kryzys zdrowotny na całym świecie przekształca się w kryzys gospodarczy (więcej TUTAJ).

W czasie posiedzenia głos zabrał minister zdrowia Łukasz Szumowski. Z przedstawionych przez niego danych wynika, że w szpitalach jednoimiennych obecnie przebywa 1,8 tys. pacjentów (spośród czego 107 jest podłączona do respiratorów), a liczba zakażonych wynosi 4,2 tys. osób. W szpitalach zakaźnych i jednoimiennych znajduje się ok. 1,5 tys. respiratorów. Jak powiedział, dotychczas w Polsce wykonano ponad 85 tys. testów na obecność koronawirusa SARS-CoV-2.

– To ponad 2,2 tys. na 1 mln mieszkańców i na 4 tys. zakażonych, co plasuje nas w czołówce peletonu krajów, które były na tym etapie epidemii – podkreślił szef resortu zdrowia. Obecny potencjał 49 laboratoriów, w których wykonuje się testy, to 13,5 tys. na dobę, ale ta liczba ma się nadal zwiększać. – W ostatnich dniach poprosiłem prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia o to, żeby zaczął płacić za wszystkie testy we wszystkich szpitalach dla pacjentów i personelu, co zwiększy potencjał testowania – dodał.

Minister zdrowia podkreślił, że medycy mają pierwszeństwo w dostępie do testów. – Każdy medyk, który ma podejrzenie zetknięcia się z koronawirusem i wysokie prawdopodobieństwo zachorowania, ma prawo do tzw. szybkiej ścieżki – powiedział Łukasz Szumowski. – Staramy się dostarczać sprzętu ochrony osobistej ile tylko można – wskazał. Teraz ma on trafiać już nie tylko do szpitali zakaźnych jednoimiennych, ale również do pozostałych.

– Dostarczyliśmy w zeszłym tygodniu ponad 7 mln maseczek, 2,5 mln rękawiczek, 500 tys. maseczek HEPA i 400 tys. litrów płynu do dezynfekcji – wyliczał minister zdrowia, dodając, że zakontraktowane są kolejne ilości sprzętu potrzebnego w walce z koronawirusem: 31 mln maseczek, 28 mln maseczek HEPA i 14 mln rękawiczek. – Nikt nie mówił, że służba zdrowia jest krainą mlekiem i miodem płynącą, to byłoby absurdem, ale walczymy o sprzęt ochrony osobistej – podkreślił Łukasz Szumowski.