Ruch przed operacją leczy

Dobrze zaplanowana aktywność fizyczna zmniejsza ryzyko powikłań, skraca pobyt w szpitalu i przyspiesza powrót do sprawności. Fizjoterapeuci przekonują, że prehabilitacja powinna stać się standardem opieki.

Fot. magnific.com

Coraz więcej pacjentów trafia do fizjoterapeuty jeszcze przed operacją, ponieważ przygotowanie ruchowe staje się integralną częścią leczenia chirurgicznego.

Ocena funkcjonalna

Zdaniem dr. Piotra Czyżewskiego, prodziekana ds. dydaktyki Wydziału Rehabilitacji AWF w Warszawie, oraz dr n. kult. fiz. Hanny Tchórzewskiej-Korby, kierownika Zakładu Rehabilitacji w Narodowym Instytucie Onkologii, kluczowa jest indywidualna ocena pacjenta. Obejmuje ona nie tylko siłę czy wydolność, ale także codzienną samodzielność, nawyki ruchowe i obciążenia zdrowotne. Dopiero na tej podstawie można zaplanować skuteczny program prehabilitacji.

Jak wyjaśnia dr Tchórzewska, fizjoterapeuci oceniają wydolność krążeniowo-oddechową, siłę i masę mięśniową oraz sprawność funkcjonalną. W zależności od rodzaju operacji wykorzystują m.in. sześciominutowy test marszowy, test schodkowy, test wstawania z krzesła czy TUG (Timed Up and Go), oceniający równowagę i bezpieczeństwo chodu. U osób starszych szczególnie ważne jest wykrywanie sarkopenii, czyli utraty masy i siły mięśniowej.

– Duży ubytek masy i siły mięśniowej może oznaczać większe ryzyko powikłań, dlatego musimy go wykrywać i przygotować pacjenta pod tym kątem – podkreśla dr Tchórzewska.

Dr Czyżewski zwraca uwagę, że przed oceną siły i wydolności trzeba sprawdzić podstawową sprawność pacjenta. – Zaczynamy od tego, czy pacjent jest samodzielny w poruszaniu się, ubieraniu i jedzeniu – mówi. Równie ważna jest analiza chorób przewlekłych, otyłości czy nałogów, które zwiększają ryzyko powikłań. Dopiero pełna ocena pozwala dobrać odpowiedni program. Eksperci podkreślają, że najważniejszym elementem prehabilitacji jest trening siłowy, szczególnie u osób starszych.

Trening siłowy

– Pacjenci czasem boją się ćwiczeń siłowych przed operacją, ale to właśnie one chronią przed zespołem kruchości – mówi dr Czyżewski. Zespół kruchości, czyli gwałtowny spadek sprawności po zabiegu, jest jednym z głównych czynników pogarszających wyniki leczenia. Trening siłowy poprawia stabilność oraz siłę kończyn dolnych i tułowia, dzięki czemu ułatwia pionizację i mobilizację po operacji.

Drugim filarem jest trening aerobowy, który poprawia tolerancję wysiłku i zmniejsza ryzyko powikłań oddechowych. Trzecim – trening oddechowy, ważny w torakochirurgii i chirurgii jamy brzusznej.

Dr Tchórzewska podkreśla, że pacjent powinien nauczyć się bezpiecznego kaszlu po operacji, ponieważ nieprawidłowe odkrztuszanie może nasilać ból, a nawet doprowadzić do rozejścia rany. Ćwiczenia oddechowe, praca z oporem i zwiększanie ruchomości klatki piersiowej pomagają ograniczyć ryzyko zapalenia płuc oraz zalegania wydzieliny.

Edukacja

Czwartym filarem prehabilitacji jest edukacja. Jak podkreśla dr Czyżewski, zaczyna się ona od rozmowy. – Żeby edukacja była skuteczna, najpierw muszę posłuchać pacjenta: jakie ma obawy, przekonania i jakim mitom hołduje – mówi. Dopiero wtedy można wyjaśnić, dlaczego ruch jest bezpieczny, jak wykonywać ćwiczenia, oddychać, kasłać i mobilizować się po zabiegu.

Metaanaliza Boden i wsp. (2024) wykazała, że nawet pojedyncza, około 30-minutowa konsultacja z fizjoterapeutą przed operacją skuteczniej ogranicza ryzyko powikłań niż materiały edukacyjne przekazywane pacjentowi. Optymalny czas prehabilitacji wynosi około sześciu tygodni. – Jeśli mamy trzy dni, też działamy. Wtedy skupiamy się na edukacji i oddechu – mówi dr Czyżewski.

Badania pokazują jednak, że nawet przygotowanie trwające 7–14 dni zmniejsza liczbę powikłań oddechowych, a trzy–pięć dni – poprawia jakość kaszlu i ułatwia mobilizację po zabiegu.

Eksperci obserwują, że pacjenci coraz aktywniej uczestniczą w przygotowaniach do operacji. Chcą wiedzieć, jak będzie przebiegał zabieg, czego mogą się spodziewać po operacji i jak przygotować się do powrotu do domu. Coraz częściej korzystają również z konsultacji dietetycznych i psychologicznych, które uzupełniają przygotowanie o aspekty żywieniowe i emocjonalne.

Dr Czyżewski podkreśla także, że fizjoterapia nie powinna nasilać bólu – jej celem jest bezpieczne przygotowanie organizmu do wysiłku po operacji. Choć prehabilitacja jest zgodna z założeniami programu ERAS i z powodzeniem funkcjonuje w wielu ośrodkach, nadal brakuje systemowych rozwiązań finansowania.

Prehabilitacja fizjoterapeutyczna należy dziś do najlepiej udokumentowanych interwencji przedoperacyjnych. Jest bezpieczna, stosunkowo tania i skuteczna nawet wtedy, gdy czasu do zabiegu pozostało niewiele. Coraz więcej dowodów wskazuje, że odpowiednio dobrany ruch przed operacją nie jest dodatkiem do leczenia, lecz jego pełnoprawnym elementem.

Sylwia Wamej

Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 9/2026