Francuski plan na raka

Choroby nowotworowe to jedno z największych wyzwań systemów opieki zdrowotnej na całym świecie. Pacjentów przybywa, rosną też koszty leczenia. Jak skutecznie pomagać, by nie zbankrutować?

– Chcemy ograniczyć liczbę łóżek na oddziałach onkologicznych, by nie wydawać niepotrzebnie pieniędzy tam, gdzie są bardziej potrzebne na leczenie – tłumaczy prof. Eric Lartigau

Paryż
Foto: pixabay.com

Niedawno w Ambasadzie Francji w Warszawie odbyło się spotkanie, w czasie którego specjaliści rozmawiali na temat działań i trendów w sektorze onkologii. Mówili m.in. o tym, jak w kraju nad Sekwaną pomaga się chorym na raka. Na co tamtejsi eksperci zwracają szczególną uwagę i do jakiego modelu opieki dążą?

Wyzwania i możliwości

We Francji mieszka ponad 66 mln ludzi. Co roku diagnozuje się tu chorobę nowotworową u setek tysięcy pacjentów (współczynnik zachorowań na 100 tys. mieszkańców wyższy niż w Polsce). Opieka onkologiczna dla obywateli jest w całości bezpłatna. 120 tys. chorych onkologicznie jest hospitalizowanych w prywatnych, niekomercyjnych instytutach onkologii stowarzyszonych w ramach UNICANCER – jednej z największych europejskich organizacji badawczych zajmujących się rakiem. To tzw. Centra Walki z Nowotworami, które poza świadczeniem opieki onkologicznej prowadzą także badania naukowe i kształcą kadrę lekarską, szefami tych placówek są osoby mianowane przez Ministra Spraw Społecznych i Zdrowia. Francuzi leczeni są wielodyscyplinarnie. Co to oznacza w praktyce?

– Nie leczymy raka, ale kompleksowo pacjenta. Eliminujemy ból, dajemy wsparcie psychologiczne, równie ważna jest opieka socjalna – wymieniał prof. Eric Lartigau, dyrektor Centrum Oscar Lambret w Lille, wiceprezes UNICANCER.Jak podkreślił, na naszych oczach dokonuje się rewolucja w podejściu do opieki nad pacjentem onkologicznym. Chory musi być w centrum uwagi i powinien mieć prawo oceny swojego leczenia. Pacjenci w różny sposób dowiadują się o nowych metodach leczenia, lekarze muszą więc za nimi nadążać, bo w przeciwnym razie pojawią się pretensje i brak zrozumienia. – Leczenie onkologiczne będzie zmierzać w kierunku medycyny spersonalizowanej, wzrośnie też waga immunoterapii i na te zmiany trzeba być przygotowanym. Trzeba będzie znacząco wzmocnić kadrę patomorfologów, a także zatrudniać onkogentyków – uważa prof. Lartigau i dodaje, że o tym należy myśleć już teraz, bo są to trendy, które będą się upowszechniać w ciągu najbliżej dekady.

Ekonomia wyznacza standardy

Systemy opieki zdrowotnej funkcjonują w określonej rzeczywistości ekonomicznej. Koszty rosną, wiec trzeba pracować skutecznie i w sposób zrównoważony wydawać pieniądze. Jak to robią we Francji? – Tam, gdzie to możliwe, staramy się redukować czas pobytu pacjenta w szpitalu. Na przykład w placówce, którą kieruję, w przypadku raka piersi chirurgia jednego dnia wdrażana jest już u 23 proc. chorych, podczas gdy w 2013 r. było to zaledwie 13 proc. Docelowo chcemy osiągnąć poziom 50 proc. Z kolei w kwestii radioterapii dążymy do redukcji liczby naświetleń na rzecz ich intensywności. Na przykład u 50 proc. chorych na raka płuca w przyszłości będzie zmniejszona liczba sesji z 30 do pięciu. Chcemy ograniczyć liczbę łóżek na oddziałach onkologicznych, by nie wydawać niepotrzebnie pieniędzy tam, gdzie są bardziej potrzebne na leczenie – tłumaczył prof. Lartigau.

A jak wiceprezes UNICANCER zapatruje się na wykorzystywanie, dopiero pojawiającej się Polsce, robotyki w onkologii? – To skomplikowana, trudna sprawa. Tego typu sprzęt, ze względu na brak konkurencji, jest bardzo drogi. Trzeba zatem rozważyć, czy jego zakup jest rzeczywiście potrzebny. Robot musi rzeczywiście mieć przydatność medyczną w placówce, do której trafi. W Centrum Oscar Lambret w Lille posiadamy taki manipulator. Zdecydowaliśmy się na jego zakup, ponieważ leczymy wiele starszych pacjentek z rakiem macicy, które dodatkowo cierpią na cukrzycę, nadciśnienie, są otyłe. Operacja przy użyciu robota jest dla nich mniej obciążająca niż ta tradycyjna, co w ich przypadku jest szczególnie ważne. Poza tym jesteśmy ośrodkiem kształcącym lekarzy, więc robot wykorzystywany jest także do szkoleń. Posiadamy też robota do radioterapii, ze względu na znaczącą liczbę chorych z rakiem oskrzeli – wyjaśnia prof. Lartigau.

Lidia Sulikowska

Powiązane aktualności

Jeden komentarz

Skomentuj
  1. Marzenka
    cze 13, 2017 - 03:32 PM

    Dlatego warto skupić się na profilaktyce. W większości przypadków chorób nowotworowych badania genetyczne są jednym z najlepszych wyborów. Polacy może nie są do końca jeszcze uświadomieni jaką zaletą jest ta profilaktyka genetyczna, ale na skalę międzynarodową są to dość popularne badania. Widziałam że na zdrowegeny.pl przeprowadzają takie badania. Fajnie że takie badanie może wykonać każda osoba, a co najważniejsze wykonuje się je tylko raz w życiu.

    ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *