Czy astma to choroba zawodowa sportowców?

Astma wśród sportowców jest na tyle częsta, że bywa wręcz określana przez lekarzy mianem ich choroby zawodowej. W największym stopniu dotyczy zawodników uprawiających dyscypliny wytrzymałościowe i to tych prezentujących wysoki poziom.

Zwiększone ryzyko astmy dotyczy przede wszystkim sportów, które wymagają długotrwałego wysiłku

Foto: pixabay.com

„Zwiększone ryzyko astmy dotyczy przede wszystkim sportów, które wymagają długotrwałego wysiłku i hiperwentylacji. A więc przykładowo: kolarstwo ze sportów letnich, biegi długodystansowe, a ze sportów zimowych biegi narciarskie” – wyliczał Marek Kowalski, specjalista chorób wewnętrznych, alergologii i immunologii klinicznej z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Przewodniczący Komisji Medycznej Polskiego Komitetu Olimpijskiego Hubert Krysztofiak dodał do tej grupy pływanie i zwrócił uwagę na specyfikę sytuacji dotyczącej tego sportu. „Tutaj podnosi się w pewien sposób kwestię ekspozycji na chlor, który znajduje się w wodzie w basenie. To wciąż jest kwestia dyskutowana, ale jest taka koncepcja, i ona jest dosyć dobrze udokumentowana, że pewne pochodne chloru mają właściwości, które mogą powodować w drogach oddechowych zmiany, których konsekwencją będzie astma” – zaznaczył.

Kowalski podkreślił, że zawodnicy uprawiający sporty wytrzymałościowe powinni być objęci szczególnym nadzorem. „Ponieważ u nich prawdopodobieństwo wystąpienia tej choroby zawodowej właściwie sportowca, jak można powiedzieć, jest bardzo wysokie” – argumentował. Natomiast Krysztofiak wspomniał, że częściej obserwujemy astmę u czołowych czy nawet najlepszych zawodników ze względu na to, że oni bardzo ciężko trenują. „Mają bardzo dużą objętość treningu i są bardzo przez długi czas eksponowani na dużą hiperwentylację” – wyjaśnił.

Sprawą często dyskutowaną jest stosowanie przez sportowców leków na astmę. „Jeśli mówimy o dawkach terapeutycznych, to one – zgodnie z wiedzą naukową, którą posiadamy i stanowiskiem Światowej Agencji Antydopingowej – nie wpływają na zwiększenie wydolności organizmu. Przyjmowanie większych dawek rzeczywiście mogłoby mieć wpływ anaboliczny” – zastrzegł dyrektor biura Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie Michał Rynkowski. Odpowiedź na to ma diagnostyka antydopingowa.

„Laboratoria monitorują stale poziomy chociażby substancji, które są stosowane w leczeniu astmy oskrzelowej. Tak, żeby w przypadkach, kiedy dopuszczalne stężenia zostaną przekroczone, wszczynać postępowania wyjaśniające” – podkreślił Rynkowski. Kowalski zwrócił też uwagę na inny problem dotyczący sportowców zmagających się z tą chorobą. „Nie stosują lekarstw, które powinni i mogą, bo one są na liście leków dozwolonych. Lub też stosują je nieregularnie bądź niewłaściwie” – wyliczył.

Agnieszka Niedziałek

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *