Zawód fizjoterapeuty: projekt ustawy do kosza?

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz wystosował do ministra zdrowia Mariana Zembali pismo z prośbą, aby w związku z licznymi wątpliwościami i kontrowersjami, które pojawiły się w toku prac parlamentarnych nad poselskim projektem ustawy o zawodzie fizjoterapeuty oraz o zmianie innych ustaw, wstrzymać nad nim prace. 

Foto: Krzysztof Białoskórski

Niezależnie od apelu skierowanego do ministra zdrowia, warto przypomnieć stanowisko Prezydium NRL w tej sprawie (poniżej cytujemy je w całości).

Stanowisko Nr 35/15/P-VII Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej z dnia 10 lipca 2015 r. w sprawie poprawek zgłoszonych przez Ministerstwo Zdrowia do poselskiego projektu ustawy o zawodzie fizjoterapeuty oraz o zmianie innych ustaw (druk sejmowy 3001).

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej wyraża zdecydowany sprzeciw wobec sposobu i trybu prac nad poselskim projektem ustawy o zawodzie fizjoterapeuty oraz o zmianie innych ustaw (druk sejmowy nr 3001).

Liczba i treść poprawek zgłoszonych do projektu ustawy w dniu 3 lipca 2015 r. na posiedzeniu Podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o zawodzie fizjoterapeuty oraz o zmianie innych ustaw (druk nr 3001) przez podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia pana Igora Radziewicza-Winnickiego – bez kontrasygnaty Ministra Zdrowia – wskazują, że projekt jest wybitnie niedopracowany i niegotowy do tego, aby być przedmiotem prac legislacyjnych w Sejmie RP.

Szczególnie istotne jest dopuszczenie do udziału w pracach nad projektem organizacji lekarzy specjalistów w dziedzinie rehabilitacji medycznej.

Natomiast zaopiniowanie poprawek Ministerstwa Zdrowia w krótkim czasie, jaki pozostał do następnego posiedzenie Podkomisji (wyznaczonego na dzień 14 lipca br.), uniemożliwia rzetelne zapoznanie się z nim członkom organów samorządu lekarskiego i zgłoszenie ewentualnych uwag.

Biorąc pod uwagę istotność projektowanej materii dla systemu ochrony zdrowia, niezrozumiały jest pośpiech w jakim odbywają się prace nad tym projektem. Wątpliwości budzi także fakt, że przewodniczącym Podkomisji został przedstawiciel wnioskodawców.

Natomiast odnosząc się do treści poprawek przedstawionych przez Ministerstwo Zdrowia, Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej podtrzymuje swoje stanowisko nr 6/15/P-VII z dnia 30 stycznia 2015 r. w sprawie poselskiego projektu ustawy o zawodzie fizjoterapeuty oraz o zmianie innych ustaw (druk nr 3001), przesłanego w dniu 30 stycznia 2015 r. na ręce Zastępcy Szefa Kancelarii Sejmu Pana Adama Podgórskiego.

Szczególnie krytycznie należy się odnieść do uznania zawodu fizjoterapeuty za samodzielny zawód medyczny (pkt 1 poprawek dotyczący art. 2 projektu ustawy). Proponowane rozwiązania prowadzą do wyeliminowania nadzoru lekarzy specjalistów w procesie rehabilitacji pacjenta, co w ocenie Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej, zagraża jakości świadczeń tego rodzaju oraz bezpieczeństwu pacjentów.

Świadczenia fizjoterapeutyczne są elementem procesu rehabilitacji, a fizjoterapeuta wykonuje jedynie niektóre świadczenia obok świadczeń zdrowotnych z zakresu rehabilitacji realizowanych przez inne osoby, przede wszystkim przez lekarzy specjalistów w dziedzinie rehabilitacji medycznej.

Aktualny program kształcenia fizjoterapeutów i zakres zdobywanej przez nich wiedzy nie są wystarczające do uznania, że fizjoterapeuci mogą w pełni samodzielnie kwalifikować i planować zabiegi fizjoterapeutyczne, wydawać opinie i orzeczenia, zlecać wyroby medyczne, sprawować nadzór nad udzielaniem świadczeń zdrowotnych (pkt 3 poprawek dotyczący art. 3 projektu ustawy).

Wątpliwe wydaje się także rozwiązanie polegające na możliwości odmowy wykonania świadczenia fizjoterapeutycznego zleconego bez lekarza bez poinformowania go o tym (pkt 6 poprawek dotyczący art. 7 ust. 2 projektu ustawy). W przepisie nie przewidziano nawet obowiązku fizjoterapeuty poinformowania pacjenta o podjętych zmianach lub wskazania przyczyn odmowy wykonania zabiegu zleconego przez lekarza.

W związku z powyższym Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej wnosi o zaprzestanie dalszych prac nad przedmiotowym projektem ustawy.


Dlaczego resort zdrowia dąży do uregulowania zasady wykonywania zawodów medycznych (w tym zawodu fizjoterapeuty)? Jakie powinny być kompetencje zawodów medycznych? Odpowiedź na te pytania znajdziesz tutaj.

Powiązane aktualności

komentarze 22

Skomentuj
  1. Avatar
    anna ligenza
    Lip 21, 2015 - 01:56 PM

    Komentarz do tego: hahahahahahaha
    Ok teraz na poważnie. Za przeproszeniem, dopiero co robie już któreśtam praktyki, spędziłam troche czasu tu i tam. Nie mówie że wszyscy fizjo są super, a lekarze be, bo tak nie jest. Spotkałam się już z takimi niedorzecznymi skierowaniami, że aż mnie łeb rozbolał. Lekarze nie zwracaja uwagi czy pacjent ma rozrusznik, inne przeciwwskazania. Wszystkie skierowania na jedno kopyto tens, ud, pole, a potem ludzie mowia, że fizjo jest do dupy i nie pomaga. Sama na sobie przeszlam roczną mękę z plecami, bo pani doktor tensa zaspisała i pole i pacjent odchaczony, a ja głupia byłam i nie wiedzialam ze mozna prywqtnie isc sobie prosto do fijoterapeuty i zalatwilby to w 3 wizyty. Po co my się tyle lat tego wszystkiego uczymy, potem jeszcze nietanie kursy?

    ODPOWIEDZ
    • Avatar
      Anna Ligenza
      Lip 22, 2015 - 09:41 AM

      widzę, ze ostatnie zdanie w moim komentarzu już zniknęło 😀

      ODPOWIEDZ
  2. Avatar
    Jan Kowalski
    Lip 21, 2015 - 03:34 PM

    Lekarzom specjalistom rehabilitacji stracili by na tej ustawie, wiec koledzy wstawili się za nimi. Nigdy sie nic w tej sprawie nie zmieni albo zmieni się na gorzej dla pacjentów i fizjoterapeutów, byle lekarze mieli pełne portfele.

    ODPOWIEDZ
    • Avatar
      Baska
      Lip 21, 2015 - 08:05 PM

      Dokładnie, zawsze oporowali od 20 lat i teraz jest tak samo.

      ODPOWIEDZ
  3. Avatar
    Tola
    Lip 21, 2015 - 03:38 PM

    To jest kpina jakaś. Nawet „doule” mają swoją ustawę a fizjoterapeuci, wykwalifikowaniu ludzie nie… Masakra. Co raz więcej fizjoterapeutów szkoli się w Polsce i poza granicami, większość tych osób posiada większą wiedzę w zakresie rehabilitacji, metod rehabilitacji oraz fizjologii i anatomii niż lekarze szczególnie lekarze rehabilitacji. To jest po prostu kpina… U mnie pracując w placówce, lekarze często radzą się fizjoterapeutów jakie zabiegi zastosować najlepiej u danego pacjenta, ponieważ sami się przyznają do tego, że nie znają wszystkich metod. Tragedia co się w tym kraju dzieje. Starzy wyjadacze…

    ODPOWIEDZ
  4. Avatar
    eska95
    Lip 21, 2015 - 07:51 PM

    W takim wypadku po co nam studia? Przecież to co resort myśli o fizjoterapeutach to że są zwykłymi technikami. BŁĄD!! Technik to technik, a Fizjoterapeuta jest po studiach. Nie tylko obsługujemy sprzęt co może robić „każdy” po zwykłym szkoleniu; ale jesteśmy wykwalifikowaniu w kierunku medycznym tak żeby móc kontrolować zalecenia lekarza, który często nie zadba o pacjenta tak jak terapeuta. Nasz zakres wiedzy można porównać ze specjalizacją lekarską, tylko bez tytułu lekarza i ogólnej jego sylwetki. Mamy kompetencje żeby świadczyć usługi rehabilitacyjne.

    ODPOWIEDZ
  5. Avatar
    Marianna
    Lip 21, 2015 - 10:59 PM

    Czytając takie wypowiedzi jak w tym artykule, aż krew we mnie wrze !!
    „Świadczenia fizjoterapeutyczne są elementem procesu rehabilitacji, a fizjoterapeuta wykonuje jedynie niektóre świadczenia obok świadczeń zdrowotnych z zakresu rehabilitacji realizowanych przez inne osoby, przede wszystkim przez lekarzy specjalistów w dziedzinie rehabilitacji medycznej.” Ten fragment mnie powalił ….. ! Skoro lekarze specjaliści są głównym „elementem” i znawcami w zakresie szeroko pojętej rehabilitacji, to ciekawa jestem czy są w stanie uzyskać możliwie najlepszą sprawność ruchową u chorych po udarze mózgu np. z hemiplegią …. ?!
    Gdyby nie było potrzeby istnienia fizjoterapeuty, to taki zawód by się po prostu nie wytworzył i z pewnością nie uznał by zaufania wśród pacjentów/ klientów i poważania wśród personelu medycznego, jakie możemy zauważyć w krajach zachodnich ( UE ) czy w Stanach Zjednoczonych.
    Oczywiste jest, że fizjoterapeuci muszą być odpowiednio przygotowani do swojego zawodu i tu jest niezbędna regulacja prawna- kto może nazwać siebie fizjoterapeutą, jaką wiedzę i doświadczenie musi zdobyć i jakie uczelnie wyższe mogą nauczać tego zawodu.
    Lekarze zasłaniają się dobrem pacjentów, a moim zdaniem najmniej ich obchodzi los ludzi chorych – oni po prostu walczą o swoje stołki, które są bardzo dochodowe …. Bo śmieszne jest czytanie, słuchanie, że to lekarz specjalista w dziedzinie rehabilitacji medycznej jest jedynym specjalistą od rehabilitacji, gdzie nawet lekarz rodzinny może dać skierowanie na zabiegi rehabilitacyjne ….

    ODPOWIEDZ
  6. Avatar
    Przemyslaw Bartoszek
    Lip 22, 2015 - 12:44 AM

    Ciekawe, ze nikt nie zauwazyl drugiej „strony” tego listu. Jest to skowyt i lament zorganizowanej grupy w obronie garstki swoich …. Odkrywa on (ten list) slabe strony dzialania tzw. lekarzy rehabilitacji medycznej. Pomijam fakt, ze wiedza co niektorych i zlecane zabiegi uragaja dyplomom, ktore otrzymali a napewno uznaniu ich za lekarzy, ale to juz inna sprawa. Uznanie fizjoterapeuty jako wykonawcy polecen lekarza rahabilitacji medycznej jest niezwkle wyrafinowanym i podlym oszczerstwem. Wielu o ile nie wiekszosc fizjoterapeutow moze pochwalic sie zdecydowanie wieksza wiedza, umiejetnosciami oraz przygotowaniem zawodowym do pracy i w pracy z pacjentem. Zwrocic nalezy uwage, ze JEDYNIE w Polsce zawod fizjoterapeuty jest zaleznym od pracy lekarza. Fizjoterapeuta jest niezaleznym i autonomicznym zawodem medycznym i tak samo jak pozostala czesc grup medycznych odpowiada za bledy w sztuce lekarskiej. Mozna by przytoczyc rowniez statystyki, z ktorych jano wynika, ze to lekarze sa zrodlem bledow w sztuce zawodowej a proporcja tychze jest 83% – 111111117% na korzysc fizjoterapeutow…. Czy potrzeba wiecej komentarzy na ten temat? Mysle, ze nalezaloby przedstawic odpowiednie badania i dokumentacje potwierdzjaca przygotowanie zawodowe lekarzy oraz specjalisywo fizjoterapii i ich oddzaialywanie na dobro pacjenta i mysle, ze skoncza sie te kabotynskie dywagacje na temat wyzszosci medyka nad medykiem.

    ODPOWIEDZ
  7. Avatar
    Przemyslaw Bartoszek
    Lip 22, 2015 - 12:46 AM

    * wkradl sie blad do poprzedniego komentarza… Powinno byc 83% – 17%

    ODPOWIEDZ
  8. Avatar
    osteopata
    Lip 22, 2015 - 09:22 AM

    Mało wykwalifikowani? Nie posiadajacy wystarczajacej wiedzy? Z checia skonfrontuję swoj poziom wiedzy z jakimkolwiek lekarzem specjalista rehabilitacji medycznej

    ODPOWIEDZ
    • Avatar
      Zbigniew Nowak
      Lip 22, 2015 - 01:15 PM

      Dokładnie tak !!!!! popieram kolege, konfrontacja byłaby najlepszym miernikiem stanu wiedzy i umysłu niektórych lekarzy którzy przez pomyłke dorobili się tej specjalizacji sezonowej. My fizjoterapeuci potrzebujemy kilku lat a oni …szkoda gadać

      ODPOWIEDZ
  9. Avatar
    Fizjo
    Lip 22, 2015 - 10:07 AM

    Pewnie! My urabiamy się na Podkarpaciu za 1200zł miesięcznie. Niejednokrotnie kilka masaży dziennie, pot po tyłku leci, ćwiczenia indywidualne z pacjentem, środowiskowe wizyty.
    Pielęgniarka w szpitalu minimum 1500 + bonusy na święta w postaci bonów dodatki premie i strajki. Owszem również ciężko pracują, ale czy ciężej od fizjoterapeuty…?
    Lekarz 100 za wizytę przeczytał mi tylko EKG żony 5-10 min.
    Ustawa nie przejdzie, bo wielu lekarzy jest właścicielami i szefami placówek rehabilitacji i zmusiło by to do większego wynagradzania pracowników. Ponadto lekarz ma płacone od każdego pacjenta, gdybyśmy byli niezależni to gaża im spadnie.
    Poza tym dla czego studia fizjoterapii odbywają się na wydziale medycznym i są to studia medyczne, a sam zawód fizjoterapeuty jest już nie medyczny? Hipokryzja.
    Zrobię kurs np. terapii manualnej koszt około 12 tys i co potem ani podwyżki, a robić trzeba. Prywatnie wszyscy też nie otworzymy praktyki, zresztą ZUS i umowy z NFZ
    i tak by nas zgnębiła za wdowi grosz.

    ODPOWIEDZ
    • Avatar
      fizjo1
      Lip 23, 2015 - 03:52 PM

      różne rzeczy można robić jako pielęgniarka i jako fizjoterapeuta, lepiej nie porównywać, ale jeżeli już to może najciężej pracującego fizjo. do najciężej piel. to nie mielibyśmy szans- my się możemy trochę poopier…..:)

      ODPOWIEDZ
  10. Avatar
    Adrian
    Lip 22, 2015 - 09:00 PM

    Widzę, że komentarze są na bierząco usówane. Ile wam za to płacą ?

    90% Lekarzy nie zna się na rehabilitacji, udają wielkich znawców … Żenujące jest to, że nie potraficie się do tego przyznać.
    Mam nadzieję, że ta farsa się w końcu skończy.
    Nauczcie się co jest dobre dla pacjentów, z pokorą przyjmujcie rady innych i bez pychy wykonujcie waszą pracę.
    Pan prezesz NIL nie powinien zabierać głosu, skoro nie wiem czym jest rehabilitacja.

    ODPOWIEDZ
  11. Avatar
    sławek
    Lip 23, 2015 - 11:31 AM

    Witam.
    Jestem Fizjoterapeutą od 26 lat, byłem jednym z tych, którzy współtworzyli oddział lubelski PTF. Już wtedy projekt o naszym zawodzie wywoływał wielkie kontrowersje w środowisku lekarskim. Nic się nie zmieniło do dnia dzisiejszego. nie mamy swojego lobby (w przeciwieństwie do lekarzy), które wspierało by nasze działania w kierunku unormowania tej sprawy. Ile razy słyszeliście od pacjentów, że pan doktor stwierdził, że rehabilitacja przebiega kiepsko z powodu błedów fizjoterapeuty? Z drugiej strony jesteśmy bardzo niejednorodnym środowiskiem, niewspółpracującym ze sobą. Do tej pory nie mamy swojego związku zawodowego, który dbałby o interesy naszej grupy zawodowej. W szpitalach jesteśmy postrzegani tak gdzieś pomiędzy pielęgniarką, a salową. Przykre.
    Niestety w części muszę zgodzić się ze stanowiskiem NRL jeżeli chodzi o poziom kształcenia fizjoterapeutów. Nasz zawód „psieje”, w związku z tym. Mnożące się kierunki Fizjoterapii na różnych uczelniach sprawiają, że poziom wiedzy fizjoterapeutów obniża się w sposób straszny.
    pozdrawiam

    ODPOWIEDZ
  12. Avatar
    kuba choroba
    Lip 23, 2015 - 01:10 PM

    Dosłownie komedia profesorki przez małe p i lekarze pilnują swojego interesu i kasy. Od 10 lat pracuje jako fizjo i ciężko policzyć by było ile idiotyzmów muszę nieraz wykonywac biednym ludzią bo jakiś lekarzyna zlecił coś o czym niema tak naprawde pojęcia. Liczy się tylko pieczątka i kasa. Nie wszyscy fizjo są super ale i nie wszyscy lekarze również.

    ODPOWIEDZ
  13. Avatar
    Ewa Gutkowska
    Lip 23, 2015 - 07:25 PM

    Jestem fizjoterapeutą z 42 letnim stażem pracy. Również nauczycielem akademickim. Moim miejscem pracy były dwa duże Szpitale Kliniczne. Zajmowałam sie rehabilitacją na oddziałach o różnych specjalnościach min chirurgii miękkiej, neurologii, reumatologii, chorób wewnętrznych, ginekologii. Zajmowałam się również terapią manualną wykonywaną u chorych zespołami bólowymi kręgosłupa. Byłam p.o kierownika Zakładu Rehabilitacji w Szpitalu klinicznym, parę lat później Kierownikiem Zakładu Rehabilitacji w Szpitalu. Wszędzie dobrze układała się współpraca pomiędzy fizjoterapeutami a lekarzami o specjalności neurolog, ortopeda, reumatolog, chirurg i wielu innych. Rehabilitacja pacjenta była prowadzona z uwzglednieniem ich uwag i konsultacji, z uwzględnianiem wskazań i przeciwwskazań. Niestety nie mogę tego powiedziwć o lekarzach ze specjalnością rehabilitacji., trudno sie nam dogadać. Niejednokrotnie rozmijamy się co do metod i zasadności wykonania zabiegów. Dawniej (a jeszcze pamiętam te czasy ), specjalizację z rehabilitacji mógł zrobić lekarz po uprzednim zrobieniu specjalizacji (co najmniej I stopnia) z neurologii, ortopedii, reumatologii czy pediatrii.
    Teraz lekarz bez żadnej innej specjalizacji robi specjalizację z rehabilitacji. Paradoks polega na tym,że są zupełnie bez przygotowania praktycznego w porównaniu z nami.
    Fizjoterapeuci mają bardzo dużo zajęć praktycznych na oddziałach szpitalnych,( leczenie fizykalne, kinezyterapia, balneologia, masaż, biomechanika itp. ,jak również zajęcia kliniczne z lekarzami, oraz zajęcia praktyczne dotyczące prowadzenia rehabilitacji w różnych schorzeniach na oddziałach o różnej specjalności ) oraz praktyk wakacyjnych obowiązkowych. Robiąc specjalizację muszą zaliczyć staże min. na oddziale neurologicznym, reumatologicznym, ortopedycznym i innych. Będąc na stażu zajmują się usprawnianiem pacjenta, wykonują samodzielnie wiele zabiegów fizykalnych. Lekarz natomiast, będąc na stażu do specjalizacji (chociaż ma taki sam wymóg co do zasad odbycia stażu co fizjoterapeuta), nie zajmuje się usprawnianiem pacjenta, nie uczestniczy w pracy fizjoterapeuty, nie zaznajamia się z zasadami i techniką wykonywania zabiegów fizykalnych, jest po prostu na oddziale neurologii, reumatologii, itd. i nawet jeśli jest ten staż na oddziale Usprawniania Ruchowego NIE UCZESTNICZY W USPRAWNIANIU PACJENTA!!! Wykonuje czynności jakie wykonują lekarze pracujący na danym oddziale.. Nie zdarzyło mi się aby przez te wszystkie lata mojej pracy ( dalej jestem aktywna zawodowo) przyszedł do Zakładu , czy na oddział lekarz, który przygotowuje się do specjalizacji i zainteresował sie pracą zakładu, usprawnianiem pacjentów czy zabiegami fizykalnymi. ANI JEDEN STAŻYSTA LEKARZ!!!
    To samo mówią wszyscy fizjoterapeuci. Egzaminy ze specjalizacji mamy podobno takie same. Różnica między nami polega jednak na tym, że MY FIZJOTERAPEUCI JESTEŚMY TEORETYKAMI I PRAKTYKAMI !!! – niejednokrotnie po wielu drogich kursach. Wykonujemy swój zawód w oparcui o wskazania i przeciwwskazania do wykonywania zabiegu, dlatego jest nam potrzebny czasami dostęp do dokumentacji medycznej( o ile pacjent znajduje się na oddziale). Poza oddziałem mamy wywiad z pacjentem i badania dodatkowe np. rtg, wynik MR lub TK oraz czasami wypis ze Szpitala. Lekarz (nie chce tutaj nikogo obrazić) jest natomiast jedynie teoretykiem. Bez żadnej praktyki dotyczącej pracy z pacjentem. Popełniają wiele błędów na skierowaniach. Nie piszą dokładnych rozpoznań, nie wpisują chorób współistniejących, co jest dla nas bardzo istotne, aby nie zaszkodzić pacjentowi (uważają, że dla nas jest to zbędne), a zlecane zabiegi również czasami są nie do wykonania ( przykłady z takich skierowań można mnożyć). Dobrze, że my zwracamy uwagę na te błędy. Czasami pacjent dzięki nam unika pomyłki co do zasadności wykonania danego zabiegu, zwłaszcza jeśli chodzi o zabiegi z zakresu fizykoterapii. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że niestety, ale lekarze ze specjalizacją rehabilitacji po prostu się na niej nie znają! Szanuję Pana Doktora Hamankiewicza, ale w tym wypadku nie ma racji. Powinny zmienić się zasady stażu dla lekarzy przystępujących do specjalizacj. Więcej praktyki i nie tak jak jest do tej pory, że np. będąc na stażu oddziale neurologicznym zajmują się neurologią ( to nie jest staż do specjalizacji z neurologii). Na stażu z neurologii do specjalizacji z rehabilitacji lekarz powinien zająć się usprawnianiem chorych neurologicznych pod okiem fizjoterapeuty, poznać różne metod i zabiegi fizykale, obsługę aparatury do fizykoterapii, itp. Jeśli wszystkie staże potrzebne do specjalizacji będą odbywałysię na takich zasadach, będzie można powiedzieć, że są przygotowani do specjalizacji z rehabilitacji i będą dla nas partnerem do pracy z pacjentem. Proszę sobie wyobrazić np: ortopedę ze specjalizacją z ortopedii nie operującego pacjenta, nie będącego praktykiem, a jedynie kierującego na zabiegi. Lekarz specjalista rehabilitacji bez doświadczenia, bez praktyki kieruje do nas na zabiegi, nie wiedząc jak wykonuje się praktycznie dany zabieg.
    Lekarzem, który w 1974 roku był na stażu do specjalizacji i zajmował sie ze mną rehabilitacją pacjentów neurologicznych na oddziale była ( wówczas jeszcze lekarz) śp. Pani profesor Krystyna Dobosiewicz.
    Na koniec; przed laty byłam na egzaminie z BHP, razem ze mną była pani doktor specjalista rehabilitacji, na pytanie inspektora: Pani Doktor jakie warunki dotyczace BHP musza być spełnione w pomieszczeniu gdzie wykonuje się zabiegi parafinowe?- odpowiedź Pani Doktor – nie wiem, ponieważ pracuję dopiero 3 miesiące.

    ODPOWIEDZ
  14. Avatar
    Stanisław Tomaszewski
    Lip 23, 2015 - 10:02 PM

    Drodzy Lekarze ocenia was każdy z pacjentów pojawiając się w gabinecie u fizjoterapeuty co większa informują nas terapeutów o tym iż
    -nie szanujecie pacjenta
    -nie pomagacie
    -nie diagnozujecie
    -nie leczycie
    -piszecie co bądź jak bądź gdzie bądź
    – ba dzwonicie do fizjoterapeutów co by było dobre na wasze obolałe kolana
    – chroniczna choroba polski to stany bólowe L-S 🙂 i zmiany zwyrodnieniowe
    – nie udolni nie wydolni nie pomocni

    TA NIE UDOLNA PRACA WASZA Pozbawia nawet nadziei na powrót do zdrowia
    zadajcie pytania sumieniu komu pomogłem pomogłam

    Tak to wygląda tak ocenia was 20 moich pacjentów co dziennie od 4 lat
    Przepraszam za to że wam już nie ufają

    i takie oto jest zaufanie do was w dniu 23 lipca 2015 r

    ODPOWIEDZ
  15. Avatar
    Stanisław Tomaszewski
    Lip 23, 2015 - 10:06 PM

    Proponuje iść na jakiś kursik może będziecie w przyszłości mieć jakieś efekty
    i tego z całego serca życzę waszym pacjentom nie wam bo wy to już ,,Bogowie” co nie?

    ODPOWIEDZ
  16. Avatar
    Maciej Krawczyk
    Lip 24, 2015 - 09:18 AM

    Nie dość, że Gazeta Lekarska obraża nasze środowisko w swoim artykule to jeszcze UKRYWA WIĘKSZOŚĆ KOMENTARZY bo tych z wczoraj i przedwczoraj już nie ma powyżej!!!!! Już dwa dni temu było ich kilkadziesiąt. Kolejne oszustwo i tani chwyt.
    MK

    ODPOWIEDZ
  17. Avatar
    do gp
    Lip 24, 2015 - 10:07 AM

    Przytocze ciekawy przyklad badan nad „ryzykiem” Szwecja 2012 r: 
    Evaluation of physiotherapists as primary assessors of patients with
    musculoskeletal disorders seeking primary health care
    Maria Landén Ludvigsson a, Paul Enthoven b,∗

    Conclusion Physiotherapists can be considered primary assessors of patients with musculoskeletal disorders in primary care as few patients needed additional assessment by a GP, patients with confirmed serious pathologies were identified by the physiotherapists, and patients were satisfied with assessment by a physiotherapist.

    Zachecam do poczytania. Poza tym kazdy fizjoterapeuta ktory mysli wie ze w przypadku niejasnosci moze odeslac pacjenta do lekarza na dalsza diagnostyke.

    Ja pracuje od wielu lat prywatnie, nie mualem przypadku uszkodzenia a nawet pogorszenia stanu pacjenta. Kilku pacjentow pokierowalem do zaprzyjazniinego neurochirurga na konsultacje. Ci pacjenci czesto byli wczesniej leczeni przez lekarzy min rehabilitacji medycznej… laserem, pradami itp… drodzy lekarze-czy Wy z calym szacunkiem macie problem z mysleniem? Czy pole magnetyczne zmniejszy wypukline? Poprawi ustawienie kosci piszczelowej wzgledem udowej i zlikwiduje boczne przyparcie rzepki? Czy tak ciezko zrozumiec ze to co widac na rtg np ostroga pietowa nie jest przycxyna bólu skoro raz boli a raz nie a ostroga czy zwyrodnienie jest tam caly czas? To nazywacie diagnostyka? Czy moze zespol bolesbego barku? Wstyd. Ps ciekawe kiedy post zniknie…

    ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.