18 lipca 2024

Dr Grzegorz Mazur: Oczekujemy większego zaangażowania samorządu lekarskiego

Izba to instytucja, która nie składa się wyłącznie z lekarzy. To również pracownicy, którzy tak jak wszyscy doświadczają skutków inflacji – mówi dr Grzegorz Mazur, skarbnik NRL, były prezes ORL w Łodzi (obecnie wiceprezes), przewodniczący Delegatury Piotrkowskiej.

Grzegorz Mazur. Foto: Mariusz Tomczak/Gazeta Lekarska

– Zmiana wysokości składki budzi pewne emocje, ale powinna być traktowana raczej jako waloryzacja wynikająca m.in. z inflacji i ze wzrostu naszych wynagrodzeń w ostatnich latach. Po reaktywowaniu działalności izb składka wynosiła 2 proc. wynagrodzenia zasadniczego – gdyby obecnie przyjąć taki sposób obliczania, to jej wartość byłaby wyższa niż kwota, która obowiązywać będzie od przyszłego roku.

Co ważne, Naczelna Rada Lekarska obniżyła próg zwolnienia z jej opłacania dla starszych lekarzy i lekarzy dentystów. Od początku 2023 r. z tego obowiązku będą zwolnione osoby po osiągnięciu 70. r.ż., a nie, jak jest teraz, w wieku 75+. To ważna zmiana.

Dodatkowe wpływy ze składek zwiększą możliwości samorządu w zakresie działania w interesie wszystkich lekarzy i lekarzy dentystów. Mam na myśli wykonywanie zawodu, pomoc prawną, sprawy bytowo-socjalne, odpowiedzialność zawodową, refundację kształcenia czy działanie na rzecz wprowadzenia systemu no-fault.

Wszyscy oczekujemy większego zaangażowania samorządu w obronę naszego wizerunku i godności zawodu, zwłaszcza gdy stajemy się podmiotem agresji, czy to medialnej, czy ze strony niezadowolonych pacjentów, którzy nie zawsze otrzymują pomoc ze względu na złą organizację systemu, jego niedofinansowanie i braki kadrowe, ale to nas obarczają winią.

Jako samorząd nie powinniśmy zapominać o naszych koleżankach i kolegach w potrzebie. W swojej izbie niedawno złożyłem wniosek o objęcie wsparciem w formie zasiłków i dodatków lekarzy w zaawansowanym wieku, którzy potrzebują opieki i rehabilitacji.

Trzeba pamiętać, że izba to instytucja, która nie składa się wyłącznie z lekarzy – to również pracownicy, którzy wykonują obowiązki na rzecz samorządu i, tak jak wszyscy, doświadczają skutków inflacji. Izba to także budynek, którego utrzymanie wiąże się z ponoszeniem znaczących wydatków.

Obecnie część izb okręgowych ma ujemy wynik finansowy, bo nie jest w stanie spiąć budżetu. Z tego powodu w ostatnim czasie wiele razy rezygnowano z podejmowania różnych inicjatyw, np. sportowych i kulturalnych, które stanowią forum integracji i są niezwykle istotne dla higieny życia pozazawodowego.

Po 1 stycznia w każdej izbie będą większe środki – te pieniądze powinny być przeznaczone przede wszystkim na wsparcie finansowe naszych koleżanek i kolegów. Nie każdy musi być sportowcem i startować w igrzyskach lekarskich czy uczestniczyć w wydarzeniach kulturalnych. Jednak izby powinny podejmować na tyle różnorodne działania, aby każdy członek znalazł w nich coś dla siebie.

Notował: Mariusz Tomczak