15 lipca 2024

Infekcje sezonowe: trzeba polegać na radach lekarzy

Do infekcji u dzieci warto podchodzić ze spokojem – mówi Waldemar Gołębiowski, ordynator Oddziału Pediatrii w Szpitalu Specjalistycznym im. dra Alfreda Sokołowskiego w Wałbrzychu.

Foto: arch. szpitala

– Nie ma leków zabezpieczających przed zapadaniem na infekcje – podkreśla dr Waldemar Gołębiowski, ordynator Oddziału Pediatrii w Szpitalu Specjalistycznym im. dra Alfreda Sokołowskiego w Wałbrzychu.

Na odporność może wpływać tryb życia, np. regularne przebywanie na świeżym powietrzu i dobra kondycja fizyczna, ale to nie zawsze zabezpieczy przed przeziębieniem. Dr Waldemar Gołębiowski radzi rodzicom, aby o tej porze roku podchodzili do infekcji u swoich dzieci z pewnym spokojem.

– Obawa, że dziecko ma złą odporność, ponieważ raz czy nawet dwa razy w miesiącu ma infekcje dróg oddechowych takie jak katar, kaszel, gorączka, jest przeważnie bezpodstawna. Jeśli objawy mijają po kilku dniach gorączki i wystarczają leki objawowe, to znaczy, że dziecko ma prawidłową odporność i właściwie eliminuje wirusa – mówi ordynator Oddziału Pediatrii.

Niepokojące objawy

Nie wolno jednak wszystkiego bagatelizować. – Objawy, które zwykle nas niepokoją, czyli katar, kaszel, gorączka, są efektem działania naszego układu odpornościowego. Mijają samoistnie po pewnej fazie krytycznego okresu choroby, w związku z tym nie stanowią objawów obniżonej odporności, a wprost przeciwnie – świadczą o prawidłowej odporności – dodaje lekarz.

Trzeba polegać na radach lekarzy i nauczyć się, kiedy dziecko może być zagrożone ciężkim przebiegiem infekcji, a kiedy jest to zwykłe przeziębienie, które nie wymaga zaangażowania ze strony lekarzy. – Im mniejsze dziecko, tym większe jest zagrożenie ciężkim przebiegiem. Najbardziej zagrożone są niemowlęta do 6. miesiąca życia – podkreśla dr Waldemar Gołębiowski.

Ważny jest wiek dziecka

Na jakie objawy trzeba zwracać szczególną uwagę w przypadku małego dziecka zagrożonego ciężkim przebiegiem infekcji? – Jeśli odmawia jedzenia albo nie jest w stanie ssać piersi, bo ma kaszel lub duszności, to jest powód do udania się do lekarza. Wysoka gorączka i duszności to sygnał, że powinien je zbadać lekarz rodzinny, który podejmie decyzję o dalszym postępowaniu – mówi.

– Zwykle wystarcza leczenie objawowe – dodaje lekarz, choć zastrzega, że obniżanie gorączki nie powinno wiązać się z wykorzystaniem wszystkich leków dostępnych w aptece. – Proponowałbym skupić się na tym, dlaczego ta gorączka występuje, a decyzję o tym, czy stan małego pacjenta jest groźny, należy zostawić lekarzowi – radzi dr Waldemar Gołębiowski.

U starszych dzieci sytuacja wygląda trochę inaczej, bo na ogół objawy infekcji są lepiej tolerowane, a odruchy obronne – sprawniejsze. – Starsi mają większą rezerwę układów krążenia i oddechowego, dlatego szansa na ciężki przebieg jest z każdym rokiem życia dziecka mniejsza. Przykładowo infekcja RSV tak naprawdę jest groźna dla dzieci poniżej 2. roku życia, potem już może przebiegać jak zwykła infekcja wirusowa – tłumaczy lekarz.