Medyczny peleton na Rowerowym Rajdzie Lekarza w Dolinie Baryczy (foto)

W codziennej pracy lekarza rzadko jest czas na zwolnienie tempa i głębszy oddech. Dlatego inicjatywy takie jak II Rowerowy Rajd Lekarza, który odbył się w niedzielny poranek w malowniczych Krośnicach, są naszemu środowisku niezwykle potrzebne.

Zamieniliśmy białe fartuchy na odzież kolarską, by wspólnie – z dala od szpitalnych korytarzy i dyżurek – promować aktywność fizyczną i budować środowiskowe więzi.

Wydarzenie zostało zorganizowane przez Dolnośląską Izbę Lekarską we współpracy z Dolnośląską Krainą Rowerową (DKR) i wpisywało się w obchody Europejskiego Dnia bez Samochodu. Współpraca ta pozwoliła nam połączyć siły organizacyjne i zapewnić uczestnikom w pełni profesjonalne zaplecze, logistykę oraz bezpieczeństwo na trasie, przy jednoczesnej optymalizacji kosztów przedsięwzięcia.

Naszych reprezentantów – lekarzy, lekarzy dentystów oraz ich najbliższych – łatwo było rozpoznać na trasie dzięki dedykowanym, seledynowym numerom startowym.

W medycynie musimy być gotowi na każdą ewentualność, i ta zasada sprawdziła się również w sporcie. Jesienna aura i ryzyko opadów wymusiły na organizatorach prewencyjną modyfikację najdłuższej trasy na w pełni szosową już na dzień przed startem. Deszcz rzeczywiście złapał nas na ostatnich kilometrach.

Aby każdy mógł dostosować wysiłek do swoich możliwości, organizatorzy przygotowali trzy zróżnicowane trasy:

  • Trasa Rodzinna (15 km) – Edukacja i natura. Dla Komisji Sportu to niezwykle ważne, aby nasze wydarzenia były otwarte na całe rodziny. Najkrótsza trasa, poprowadzona ścieżką przyrodniczą wokół stawów krośnickich, była idealna dla lekarzy startujących ze swoimi pociechami. To był czas nie tylko na rekreację, ale i edukację – na trasie zaplanowano przystanki, gdzie najmłodsi mogli przez lunety i lornetki obserwować lokalne gatunki ptaków;
  • Trasa Turystyczna (45 km) – Relaks w dobrym tempie. Złoty środek dla tych, którzy chcieli spędzić kilka godzin na siodełku w towarzystwie znajomych z pracy. W pełni asfaltowa trasa prowadziła przez urokliwe tereny gmin Krośnice i Twardogóra. Peleton miał również okazję zatrzymać się i zregenerować siły przy imponującym Pałacu w Goszczu. Odpowiednio narzucone tempo pozwoliło na przyjemny wysiłek, ale nie wykluczyło tego, co w rajdzie najważniejsze – kuluarowych rozmów i uśmiechów na mecie;
  • Trasa Sportowa (ponad 100 km) – Zmagania z własnymi słabościami. Dla najbardziej zaprawionych w sportowych bojach przygotowano dystans, który wymagał solidnego przygotowania. Szybkie tempo, zmodyfikowany szlak im. Ryszarda Szurkowskiego oraz kultowy, dający się we znaki podjazd „Prababka” na Wzgórzach Trzebnickich, stanowiły doskonały sprawdzian formy. Uczestnicy tej trasy udowodnili, że nawet przy trudnej pogodzie potrafią utrzymać doskonałą sportową dyscyplinę.

Rajd Lekarza to nie tylko przejechane kilometry. To przede wszystkim bezcenny czas spędzony z rodziną i kolegami po fachu w swobodnej atmosferze. Pokazujemy w ten sposób, że dbamy nie tylko o zdrowie pacjentów, ale – zgodnie z tym, co na co dzień ordynujemy w gabinetach – również o własne.

Ogromne podziękowania kieruję do współorganizatorów z Dolnośląskiej Krainy Rowerowej, ratowników medycznych zabezpieczających wydarzenie, wolontariuszy z CETS Krośnice oraz wszystkich uczestników, którzy tego dnia zdecydowali się wsiąść na rower.

Już dziś zapraszam do śledzenia aktywności naszej Komisji na fanpagu na Facebooku i udziału w kolejnych wydarzeniach sportowych. Do zobaczenia na trasie!

Michał Głuszek, przewodniczący Komisji Sportu, Turystyki i Rekreacji Dolnośląskiej Izby Lekarskiej