NIL reaguje na atak nożownika. Zespół przyspiesza prace (wideo)

Rzecznik Praw Lekarzy NIL Grzegorz Wrona wystąpił o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Zespołu ds. bezpieczeństwa medyków przy Ministerstwie Sprawiedliwości. Po pół roku prac zespół finalizuje raport, ale – jak podkreślił w rozmowie z GazetaLekarska.pl – ze względu na ostatnie wydarzenia zdecydowano się już teraz przedstawić dwie kluczowe rekomendacje. 

Fot. freepik.com

Sprawa jest reakcją na kolejne akty agresji wobec medyków, w tym dramatyczny atak nożownika w szpitalu w Jastrzębiu‑Zdroju.

– Zespół powołany przez Ministra Sprawiedliwości odbył 1 lipca posiedzenie zwołane przez prof. Andrzeja Matyję, w odpowiedzi na kolejne zdarzenie agresji wobec medyka w Jastrzębiu‑Zdroju – tym razem fizycznej, skierowanej przeciw kierownikowi oddziału. Sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji. Po blisko pół roku prac zespół przygotował pakiet rekomendacji dla ministra. Całościowy raport jest w opracowaniu, jednak ze względu na wagę ostatnich wydarzeń zdecydowaliśmy się przedstawić dwie kluczowe propozycje już teraz – podkreśla Grzegorz Wrona.

Pierwsza rekomendacja dotyczy systemowego, opartego o prawo zbierania danych o wszystkich incydentach agresji: fizycznej, werbalnej i hejtu.

– Tylko pełne, instytucjonalne dane pozwolą ocenić, czy mamy do czynienia z problemem jednostkowym, czy zjawiskiem o charakterze ogólnym, wymagającym szerokich działań. Wiemy, że wielu lekarzy nie zgłasza takich zdarzeń, więc obecne statystyki są nieprecyzyjne. Zespół przygotował projekt anonimowej ankiety, którą można szybko wdrożyć – wyjaśnia.

Drugą propozycją jest zmiana przepisów zakazujących pod sankcją karną wnoszenia niebezpiecznych narzędzi na teren podmiotów leczniczych: szpitali, przychodni oraz indywidualnych praktyk lekarskich. Jak podkreśla Rzecznik Praw Lekarzy NIL, chodzi wyłącznie o przedmioty wnoszone w złej wierze, niezgodnie z przeznaczeniem miejsca.

– Ostatni przypadek, w którym sprawca wszedł do szpitala z 15‑centymetrowym nożem, nie po to, by „ukroić jabłko”, lecz by realnie zagrozić życiu, pokazuje konieczność pilnych zmian. Liczymy, że mimo okresu wakacyjnego prace zespołu przyspieszą. Nie możemy czekać, aż kolejny medyk zostanie ranny lub zginie. Reagujemy niezależnie od bieżących napięć w przestrzeni publicznej na narastającą agresję. Trzeba pamiętać, że zdecydowana większość medyków ciężko, uczciwie i odpowiedzialnie pracuje, ratując zdrowie i życie, i nie powinna ponosić konsekwencji zachowań pojedynczych osób – podsumowuje.