18 lipca 2024

Profilaktyka raka jelita grubego. Potrzebny plan naprawczy

Z prof. Jarosławem Regułą, kierownikiem Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii i Onkologii Klinicznej CMKP oraz Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Curie-Skłodowskiej w Warszawie, rozmawia Lucyna Krysiak.

Prof. Jarosław Reguła. Foto: arch. prywatne

Wiemy już, że Program Badań Przesiewowych w kierunku wykrywania raka jelita grubego nie okazał się sukcesem. Co poszło nie tak?

Moim zdaniem nie można mówić o całkowitej porażce. W ciągu 20 lat trwania programu osiągnięto bardzo wiele, chociaż rzeczywiście spodziewaliśmy się więcej.

Jeśli chodzi o sukcesy, to stworzono sieć wysokiej jakości ośrodków kolonoskopowych w Polsce, wypracowano standardy mierzenia jakości kolonoskopii, które stały się obowiązujące na całym świecie, a polscy kolonoskopiści – co można powiedzieć na podstawie formalnych porównań – osiągnęli bardzo wysoki poziom kwalifikacji zawodowych, wyższy niż w wielu krajach nawet Europy Zachodniej. Ponadto uzyskano spadek umieralności na raka jelita grubego u kobiet oraz zahamowano wzrost umieralności u mężczyzn, a także stworzono narzędzie informatyczne SI PBP, służące do kontroli on-line na żywo wykonywanych kolonoskopii w ponad 150 ośrodkach w Polsce.

To czego, nie udało się osiągnąć, to zasięg geograficzny ośrodków realizujących PBP. Ciągle pozostają białe plamy, szczególnie w Polsce wschodniej i częściowo w północnej, gdzie dostępność do diagnostyki nie jest w pełni zapewniona, a zgłaszalność na badania przesiewowe w systemie z zaproszeniami oscylowała na początku wokół 30 proc., by w ostatnich latach znacznie się pogorszyć do poziomu poniżej 20 proc. Dodatkowo, z powodu pandemii COVID-19 ten wskaźnik obniżył się jeszcze bardziej. Wartości te są znacznie niższe niż na przykład w Skandynawii, gdzie zgłaszalność na wszystkie programy profilaktyczne osiąga 60-80 proc.

Zgłaszalność na badania profilaktyczne generalnie jest w Polsce problemem. Czy to wynik braku świadomości społeczeństwa, czy może system jest do poprawki?

To wynik wielu różnorodnych czynników. Przede wszystkim kuleje edukacja zdrowotna, a ponadto istnieje powszechny brak zaufania do ochrony zdrowia i lekarzy. Powodem tego stanu rzeczy są wieloletnie zaniedbania oraz błędy w edukacji społeczeństwa, sprawiające, że wielu ludzi ma większe zaufanie do znachorów, sąsiadów, tego, co powie rodzina, niż do lekarzy. Lekarze zawsze byli dobrym celem ataków propagandowych. Stopień uświadomienia społeczeństwa widać na przykładzie aktualnie rozgrywającej się akcji szczepień przeciw COVID-19, gdzie z niezrozumiałych względów antyszczepionkowcy mają tak duży posłuch.

W jakim stopniu badania wykrywające choroby nowotworowe, w tym raka jelita grubego, ucierpiały w zderzeniu z pandemią COVID-19?

W Polsce, podobnie jak na całym świecie, znacznie spadła liczba wykonywanych badań przesiewowych szczególnie w pierwszym okresie pandemii. Powody były liczne, po pierwsze taka była decyzja ogólnokrajowa w pierwszych miesiącach pandemii, aby nie wykonywać zabiegów nienajpilniejszych. Potem, w ramach drugiej i trzeciej fali, dołączył do tego strach pacjentów przed odwiedzaniem szpitali i przychodni oraz niedobory kadry lekarskiej i pielęgniarskiej, która była odsyłana na kwarantanny i izolacje ze względu na większą niż gdzie indziej częstość zakażeń. Liczby wykonywanych badań przesiewowych jeszcze do dziś nie wróciły do stanu sprzed pandemii.

Jeśli chodzi o wczesną wykrywalność nowotworów i przeżywalność chorych, jesteśmy w ogonie Europy. Jak to zmienić?

Nie przesadzałbym z tym ogonem Europy, chociaż to prawda, że nie jesteśmy w czołówce krajów, które mogłyby się poszczycić bardzo dobrymi wynikami diagnostyki i leczenia nowotworów. Ta sytuacja dotyczy nie tylko onkologii, ale w ogóle całej ochrony zdrowia, która od wielu lat jest niedofinansowana. Zaniedbania dotyczą zarówno infrastruktury medycznej (budynki, sprzęt), wynagrodzeń personelu, szkoleń lekarzy i wielu innych aspektów systemu ochrony zdrowia. Jak to zmienić? Trzeba przygotować porządny plan naprawczy i go realizować systematycznie po rozpisaniu jego etapów na lata. Poprawa nie nastąpi z dnia na dzień.