Kastracja. Najbardziej zyskają lekarze cudzoziemcy spoza UE

Były wielkie oczekiwania, a jest ogromny zawód. Ministerstwo Zdrowia chce nowelizować po swojemu kluczową ustawę dla lekarzy i lekarzy dentystów, wprowadzając do niej kontrowersyjne zapisy.

MZ planuje duże ułatwienia dla lekarzy spoza UE. Foto: pixabay.com

W przygotowanie założeń, a następnie projektu nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, zaangażowało się wiele osób. Mimo że ustawę uchwalono w 1996 r., nigdy nie próbowano dokonać w niej zmian przy tak szerokim zaangażowaniu środowiska, w tym również samorządu lekarskiego.

To miała być nowa jakość w relacjach z resortem zdrowia. Nad propozycjami dotyczącymi kształcenia podyplomowego i prawa pracy w pocie czoła pracował powołany przez ministra zdrowia zespół, na czele którego stał wiceprezes ORL w Warszawie Jarosław Biliński. Minister zdrowia Łukasz Szumowski dał zespołowi wolną rękę. Zaowocowało to nieskrępowaną dyskusją.

W toku prac nad projektem ustawy m.in. przeprowadzono badanie opinii środowiska na temat koniecznych zmian, proszono o rady licznych ekspertów, opinie wyrażały okręgowe izby lekarskie, nad dokumentem debatowała też Naczelna Rada Lekarska. – Przygotowaliśmy kompleksowy projekt ustawy. Poświęciliśmy na to wiele czasu, wydaliśmy sporo pieniędzy na legislatorów – mówi Jarosław Biliński.

Gotowy dokument, będący całościową reformą systemu kształcenia podyplomowego i prawa pracy, w połowie stycznia trafił do rąk ministra zdrowia. – Prosiłem o szybką pracę, aby móc przyjąć zmiany jeszcze w tej kadencji – podkreślał wówczas minister Łukasz Szumowski. Wysoko postawieni przedstawiciele resortu zdrowia w nieoficjalnych rozmowach przyznają, że kiedy zaczęli analizować projekt, który powstał w środowisku lekarskim, złapali się za głowę.

Z jednej strony nie spodziewano się tego, że na ich biurko trafi dokument tak dobrze przygotowany pod względem formalnoprawnym, ale również dlatego, że niósł on za sobą znaczne skutki finansowe i, co nie mniej ważne, wprowadzał duże zmiany w obszarach od dawna nie dotykanych przez żadnego z ostatnich szefów resortu zdrowia.

Do konsultacji publicznych projekt trafił dopiero w ostatnich dniach maja. Mimo że do końca kadencji parlamentu czasu było niewiele, liczono, że uda się go skierować do laski marszałkowskiej. Nadzieje okazały się płonne. Tydzień po październikowych wyborach do sejmu i senatu na stronie Rządowego Centrum Legislacji pojawiła się nowa wersja projektu ustawy o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz niektórych innych ustaw. Dokument wykastrowano. – Wszystko poszło do piachu – mówi Damian Patecki, rzecznik prasowy Porozumienia Rezydentów OZZL.

LEW, LDEW – bez precedensu

Projekt wzbogacono o kontrowersyjne zapisy dotyczące absolwentów medycyny z krajów nienależących do UE, które w skrócie można podsumować jednym zdaniem: „przyjeżdżajcie, nostryfikacją się nie martwcie, pracę dostaniecie”. Dla wielu osób, z którymi rozmawiałem, duże ułatwienia dla lekarzy spoza UE to najbardziej dyskusyjne przepisy w planowanej nowelizacji.

Mimo że będą one dotyczyły także studiujących za wschodnią granicą polskich obywateli, którzy chcą mieszkać i pracować w Polsce, wydaje się oczywiste, że gdyby resortowi zależało tylko na ich losie, to nie liberalizowano by na niespotykaną dotąd skalę przepisów dotyczących cudzoziemców. Zamiast stworzyć dla rodzimych lekarzy warunki zachęcające do pozostania w kraju, resort planuje uzupełniać braki kadrowe cudzoziemcami, bo – wbrew temu, co czasami umyka w dyskusjach – chodzi nie tylko o absolwentów uczelni ukraińskich i białoruskich.

Zgodnie z tym projektem dla lekarzy, którzy ukończyli studia w państwach spoza UE, ma zostać wprowadzona nowa ścieżka potwierdzania kwalifikacji i wiedzy, polegająca na zaliczeniu Lekarskiego Egzaminu Weryfikacyjnego (LEW) albo Lekarsko-Dentystycznego Egzaminu Weryfikacyjnego (LDEW). Oba egzaminy ma organizować CEM (wystarczy zdać 60 proc. maksymalnej liczby punktów z testu składającego się z 200 pytań).

Wprawdzie LEW i LDEW nie zastąpią procedury nostryfikacyjnej i nie zwolnią lekarzy, którzy będą chcieli podjąć pracę w Polsce, z odbycia stażu podyplomowego oraz zaliczenia LEK i LDEK, ale czy całkowicie bezpodstawnym jest zarzut o wprowadzaniu podwójnych standardów, skoro po zaliczeniu egzaminu i po uzyskaniu PWZ będzie można używać nazwy zawodu „lekarz”, „lekarz dentysta”?

PWZ – dla kogo łatwiej?

Co ważne, szkolenie specjalizacyjne lekarzy i lekarzy dentystów cudzoziemców ma odbywać się na zasadach obowiązujących obywateli polskich, a wynagrodzenie cudzoziemców, na które zrzucą się polscy podatnicy, będzie obliczane w oparciu o obowiązujące rozporządzenie ministra zdrowia. Nowością będzie również ujednolicenie zasad uznawania stażu podyplomowego odbytego w UE, jak i poza Unią, za równoważny w całości lub części ze stażem odbytym w Polsce.

Inną z planowanych zmian, której rzeczywiste skutki poznamy nie za rok czy dwa, lecz za 10 czy 15 lat, może się okazać uproszczony tryb zatrudniania lekarzy i lekarzy dentystów z tytułami specjalisty uzyskanymi poza UE. Taki lekarz, po otrzymaniu zaświadczenia potwierdzającego planowane zatrudnienie w podmiocie wykonującym działalność leczniczą, mógłby wystąpić do właściwej okręgowej rady lekarskiej z wnioskiem o przyznanie PWZ na określony przez ORL zakres czynności zawodowych, czas i miejsce zatrudnienia w – co ważne, jednym podmiocie.

ORL, po analizie m.in. programu odbytego szkolenia specjalizacyjnego, będzie mogła przyznać takie PWZ w drodze uchwały, określając program i liczbę godzin szkolenia praktycznego. Odwołanie od uchwały ORL ma rozpatrywać NRL. Jak dokładnie miałyby te przepisy stosować izby lekarskie, nie za bardzo wiadomo. Przed podjęciem zatrudnienia lekarz albo lekarz dentysta będzie zobowiązany do przeszkolenia praktycznego trwającego maksymalnie 12 miesięcy, które zakończy się uzyskaniem opinii pozytywnej albo negatywnej.

Wystawiona przez opiekuna opinia będzie miała kluczowy wpływ na zatrudnienie tego lekarza w podmiocie oraz wygaśnięcie przyznanego PWZ na określony zakres czynności zawodowych, czas i miejsce zatrudnienia z dniem skreślenia go z listy członków OIL. Jak przyznała kilka tygodni temu wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko, skala oddziaływania tych regulacji jest wielką niewiadomą.

Tekst: Mariusz Tomczak. Opracowanie graficzne: Montownia

Prezydent nakarmi

O tym, że Ministerstwo Zdrowia planuje uprościć przyjmowanie do pracy w Polsce lekarzy z innych krajów, wiadomo od dawna. Niejednokrotnie wspominał o tym minister zdrowia Konstanty Radziwiłł i za każdym razem jego wypowiedzi wzbudzały dyskusję. Niektórzy pojawienie się tych pomysłów uznali za straszak rządu przed niepokornymi lekarzami rezydentami, którzy protestowali na przełomie lat 2017 i 2018.

Zmienił się szef resortu zdrowia, ale minister Łukasz Szumowski w zasadzie od początku wypowiadał się na ten temat przychylnie. Mijały kolejne miesiące, ale oficjalnie nic się w tej sprawie nie działo – aż do jesieni. Planowana zmiana przepisów odbiła się już międzynarodowym echem. Ten, kto interesuje się polityką zagraniczną, wie, że głowy państw i szefowie rządów na ogół dość wstrzemięźliwie komentują przepisy prawne innych krajów. Pozostawiają to dyplomatom, chyba że gra jest warta świeczki.

Gdy gruchnęła wiadomość o spodziewanych ułatwieniach szykowanych w Polsce z myślą m.in. o lekarzach ze Wschodu, ostro zareagował prezydent Białorusi. – Często mówi się, że Białoruś powinna się wzorować na Polsce. Jeżeli to państwo tak dobrze się rozwija, to dlaczego są zainteresowani specjalistami z Białorusi, z „dyktatury”? Jeżeli dobrze się rozwijacie, proszę bardzo, nakarmcie własnych lekarzy i niech leczą waszych ludzi – powiedział rządzący od ponad ćwierćwiecza prezydent Aleksandr Łukaszenko.

Dodał, że w celu zatrzymania specjalistów w najbliższych latach planuje podnieść wynagrodzenia oraz wybudować tanie mieszkania dla lekarzy i pracowników medycznych. Chcąc dowiedzieć się czegoś więcej, wysłałem pytania do ambasad Białorusi i Ukrainy, ale nie otrzymałem odpowiedzi.

„Nie komentujemy tego, czego obecnie nie ma i nie wiadomo, czy będzie” – odpisał z kolei rzecznik prasowy ambasady Federacji Rosyjskiej Vladimir Aleksandrov. Na początku 2019 r. PWZ na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej posiadało 1,6 tys. cudzoziemców, najwięcej z Ukrainy i Białorusi (łącznie ok. 700).

LEK, LDEK, staż, rezydentury

Planowana nowelizacja wprowadza szereg zmian dotyczących lekarzy i lekarzy dentystów kończących naukę w naszym kraju. Niewątpliwie wyczekiwaną przez młodych lekarzy zmianą jest dopuszczenie do LEK osób, które ukończyły 10 semestrów studiów, a do LDEK – po 8 semestrach. 70 proc. pytań egzaminacyjnych ma pochodzić z powszechnie dostępnej bazy pytań LEK i LDEK, publikowanej na stronie internetowej CEM, reszta pytań ma być nowa. Te wykorzystane w czasie egzaminów, po każdej sesji zasilą bazę pytań. Na rok przed egzaminami CEM opublikuje wykaz obowiązujących na egzaminach źródeł bibliograficznych w języku polskim.

W związku z przeniesieniem części przepisów z rozporządzenia, w ustawie znajdą się najważniejsze kwestie dotyczące stażu podyplomowego, w tym – co jest nowością – zbiór praw i obowiązków lekarza i lekarza dentysty odbywającego staż. Wprowadzone zostaną dodatkowe przesłanki premiujące, co niektórym młodym lekarzom podwyższy średnią. W kształcenie podyplomowe śmielej wchodzi informatyzacja (staż będzie procedowany za pomocą SMK, a jego przebieg ma monitorować Elektroniczna Karta Stażu Podyplomowego).

Z programu szkolenia specjalizacyjnego do programu stażu podyplomowego przeniesiono kursy w zakresie: ratownictwa medycznego, zdrowia publicznego i prawa medycznego, z jednoczesnym dodaniem szkoleń dotyczących profilaktyki onkologicznej, leczenia bólu, komunikacji z pacjentem i zespołem terapeutycznym oraz przeciwdziałania wypaleniu zawodowemu. Kolejną nowością jest personalizowana ścieżka kształcenia dająca możliwość odbycia, oprócz części obowiązkowej stażu, również szkolenia w maksymalnie trzech innych dziedzinach medycyny.

Ponadto program szkolenia specjalizacyjnego zostanie wzbogacony o kurs atestacyjny, mający pomóc w przygotowaniach do PES. Ważną zmianą dla młodych lekarzy będzie utworzenie centralnego systemu kwalifikacji i rozdziału miejsc rezydenckich oraz pozostałych wolnych miejsc pozarezydenckich. W ramach postępowania kwalifikacyjnego na szkolenie specjalizacyjne wprowadzona zostanie możliwość złożenia maksymalnie 15 wariantów wyboru w kolejności ustalonej przez samego lekarza.

Z punktu widzenia młodych lekarzy to zmiany na lepsze, bo obecne postępowanie kwalifikacyjne umożliwia aplikowanie tylko na jedną dziedzinę medycyny w jednym województwie. Natomiast z dużą krytyką spotkał się planowany obowiązek odbycia co najmniej 6 miesięcy stażu w szpitalu I lub II stopnia sieci (moduł podstawowy z chirurgii ogólnej, chorób wewnętrznych i pediatrii).

Jeśli planowane przepisy wejdą w życie, na szkolenie specjalizacyjne i pełnienie dyżurów medycznych będzie podpisywana z lekarzami jedna umowa, zamiast dotychczasowych dwóch. W projekcie ustawy definiuje się, po raz pierwszy, zasady odbywania dyżurów towarzyszących i samodzielnych. Odbywając szkolenie specjalizacyjne, można będzie nie wyrazić zgody na pełnienie samodzielnych dyżurów przez rok od jego rozpoczęcia, chyba że program specjalizacji przewiduje dłuższe prawo do odmowy. W takiej sytuacji lekarz nie będzie mógł samodzielnie dyżurować w innych jednostkach na zasadach komercyjnych. Odmowa nie będzie zwalniać z pełnienia dyżurów towarzyszących zgodnych z programem specjalizacji.

PES, PEM, nowe certyfikaty

Do Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego będzie mógł przystąpić lekarz lub lekarz dentysta, który ukończył przedostatni rok szkolenia specjalizacyjnego, pod warunkiem otrzymania zgody kierownika specjalizacji. Testy będą składać się w 70 proc. z pytań wybranych z bazy pytań PES i w 30 proc. z nowych pytań. Po zakończeniu szkolenia specjalizacyjnego i uzyskaniu potwierdzenia jego zakończenia albo uzyskania decyzji o dopuszczeniu do PES, lekarz będzie miał uprawnienia takie jak w trakcie specjalizacji, co jest ważne m.in. w kontekście stosowania przepisów rozporządzeń ministra zdrowia dotyczących wykazów świadczeń gwarantowanych.

Pojawi się nowy, nieobowiązkowy egzamin państwowy. Państwowy Egzamin Modułowy będzie przeprowadzany przez CEM w formie testu składającego się ze 100 pytań pochodzących w co najmniej 70 proc. z nowo utworzonej bazy pytań. Jego zaliczenie pozwoli lekarzowi lub lekarzowi dentyście na uzyskanie dodatkowych uprawnień (np. samodzielne pełnienie dyżurów, pełnienie funkcji opiekuna stażu). Dwa pierwsze podejścia do PEM będą bezpłatne.

Ustawa na nowo określa zakres ustawicznego rozwoju zawodowego, którym z jednej strony będzie kształcenie podyplomowe, obejmujące staż podyplomowy, szkolenie specjalizacyjne i umiejętności zawodowe, a z drugiej – doskonalenie zawodowe. Towarzystwa naukowe o zasięgu krajowym i instytuty badawcze będą mogły przyznawać certyfikaty potwierdzające posiadane umiejętności zawodowe lekarzom posiadającym PWZ na czas nieokreślony. Wykaz lekarzy otrzymujących takie certyfikaty i data ich wydania ma trafiać do rejestru prowadzonego przez OIL.

Minister zdrowia, po zasięgnięciu opinii NRL, określi w drodze rozporządzenia takie kwestie jak: rodzaj umiejętności zawodowych wraz z ich kodami, wykaz specjalizacji, których posiadanie będzie niezbędne do rozpoczęcia szkolenia z zakresu umiejętności zawodowych oraz szczegółowy sposób ich odbywania. Kierownikom specjalizacji zostanie przyznany dodatek finansowy: 500 zł (brutto) miesięcznie w przypadku nadzorowania szkolenia jednego lekarza, 1000 zł (brutto) miesięcznie za dwóch lub więcej. Z początkiem 2021 r. rozpocznie się wydawanie dokumentów PWZL i PWZLD w postaci karty poliwęglanowej.

Wobec tego, że projekt ustawy liczy 137 stron, jej uzasadnienie – 50, a OSR – 23 strony, nie wspominając już o projektach rozporządzeń, trudno wszystko streścić w krótkim artykule. O ocenę nowych przepisów poprosiłem trzech profesorów i trzech młodych lekarzy:

Moim rozmówcom, choć dostrzegają zmiany na lepsze, daleko do optymizmu. Co teraz? W ostatnich tygodniach projektem zajęła się Komisja prawnicza RCL, rekomendując wprowadzenie drobnych zmian. Teraz dokument ma otrzymać Stały Komitet Rady Ministrów. Kiedy projekt przyjmie rząd, trafi pod obrady sejmu. Biorąc pod uwagę kształt przepisów dotyczących lekarzy cudzoziemców i znacznie bardziej spluralizowany parlament niż w poprzedniej kadencji, zapowiada się burzliwa dyskusja.

Mariusz Tomczak

Powiązane aktualności

komentarzy 5

Skomentuj
  1. Avatar
    Aga J.
    Gru 19, 2019 - 03:47 PM

    Te przepisy wydają się trochę chore PiS przegina

    ODPOWIEDZ
  2. Avatar
    Chory kraj
    Gru 20, 2019 - 12:21 AM

    Najwiekszą patologią tej ustawy to dodatkowe punkty w rekrutacji na specjalizacje. Za rodziców lekarzy 15 z łącznej puli 60 (nie biorę pod uwagę 140 bo te pytania będą z bazy).

    ODPOWIEDZ
    • Avatar
      -----
      Gru 20, 2019 - 11:18 AM

      Znowu zacznie się wciskanie mniej zdolnych dzieciaków z dobrych domów na studia 🙁 Jesli naprawdę jest prawdą, że mamy się otworzyć na ludzi z zagranicy to współczuję już pacjentom, bo my lekarze jakoś sobie poradzimy :/

      ODPOWIEDZ
  3. Avatar
    Młody lekarz
    Gru 20, 2019 - 11:47 AM

    Za tych „profesorów” z Ukrainy i Afryki zapłacimy kuźwa wszyscy. Dziękujemy rządowi za wsparcie młodych lekarzy z kraju

    ODPOWIEDZ
  4. Avatar
    krevetor
    Sty 29, 2020 - 02:56 PM

    CHCIELIŚCIE PIS TO MACIE HE HE

    ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.