Dezinformacja medyczna rośnie szybciej niż reakcja systemu
Dezinformacja medyczna w Polsce osiągnęła skalę realnie wpływającą na decyzje zdrowotne. Od stycznia 2025 r. do maja 2026 r. odnotowano blisko 380 tys. publikacji dotyczących tego zjawiska – od fałszywych treści po materiały eksperckie. To wnioski z raportu Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, Centrum Odkryć Medycznych i Mediaboard, przygotowanego pod patronatem Ministra Cyfryzacji.

Choć najbardziej rozpoznawalnym obszarem dezinformacji pozostają treści antyszczepionkowe, aż 23 proc. całego dyskursu dotyczy żywienia oraz stylu życia. To m.in. narracje o „naturalnych” metodach leczenia, głodówkach, detoksykacji, suplementacji witaminami C i D czy rzekomym „zwalczaniu pasożytów”. Eksperci podkreślają, że to szczególnie niebezpieczny obszar – dotyczy codziennych wyborów zdrowotnych, a fałszywe przekazy często łączą elementy prawdy z nieuprawnionymi wnioskami.
Realne konsekwencje dla zdrowia pacjentów
Dezinformacja coraz częściej przekłada się na decyzje kliniczne. Prof. Piotr Ponikowski, kardiolog i rektor UMW, zwraca uwagę na dramatyczne dane dotyczące szczepień u pacjentów z niewydolnością serca i po zawale:
„Na przełomie 2024 i 2025 roku odmówiła połowa pacjentów. Rok później – 100 spośród 174 zakwalifikowanych osób. Aż 18 nie chciało podać przyczyny. Dezinformacja medyczna realnie zagraża życiu i bezpieczeństwu państwa”.
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podkreśla, że dezinformacja stała się czynnikiem wpływającym na funkcjonowanie państwa, w tym na działania prowadzone poniżej progu wojny – tzw. działania kognitywne. Szczególnie groźna jest ta dotycząca zdrowia, zwłaszcza gdy towarzyszą jej cyberataki, fałszywe strony internetowe i manipulacje w mediach społecznościowych.

Raport oparty na dowodach naukowych
Prace nad raportem rozpoczęto od analizy publikacji naukowych z lat 2020–2026. – „Budowaliśmy podłoże naukowe, mając świadomość ograniczeń metodologicznych. Współpraca z Mediaboard pozwoliła nam zidentyfikować tematy o największych zasięgach” – mówi dr Dorota Sikora, dyrektor Biura Rankingów Akademickich i Komunikacji Naukowej UMW.
Wnioski posłużą do stworzenia portalu analityczno‑weryfikacyjnego UMW, który ma tłumaczyć wiedzę naukową w sposób prosty i przystępny.
Przemysłowa produkcja fałszywych treści
Media społecznościowe pozostają głównym kanałem rozpowszechniania dezinformacji. W analizowanym okresie odnotowano:
- 347 tys. wpisów w mediach społecznościowych,
- ponad 32 tys. publikacji w mediach tradycyjnych.
„To skala przemysłowa. Nie mówimy o kilku internetowych >>uzdrowicielach<<, lecz o systemowym zagrożeniu dla zdrowia publicznego” – podkreśla Marcin Szczupak, CEO Mediaboard Polska.
Ekspert zwraca uwagę, że konieczne jest monitorowanie nie tylko liczby publikacji, lecz także ich wpływu na zachowania zdrowotne: szczepienia, diagnostykę, rezygnację z terapii.
Najpopularniejsze narracje dezinformacyjne
- Antyszczepionkowe – 54 proc. Oparte na lęku o zdrowie dzieci i nieufności wobec instytucji.
- Żywienie i styl życia – 23 proc. Suplementacja, detoksy, głodówki, „naturalne leczenie”.
- Środowisko i technologia Chemtrails, 5G, Wi‑Fi, fluoryzacja – często łączone z teoriami kontroli społecznej.
Media: kto wzmacnia fałsz
- YouTube odpowiada za 54,2 proc. analizowanych wpisów – to tam „alternatywni eksperci” budują zasięgi i wiarygodność.
- W mediach tradycyjnych najaktywniejsze pozostaje radio, regularnie podejmujące temat dezinformacji w kontekście eksperckim i legislacyjnym.
UMW prowadzi kampanię „Zdrowiej wiedzieć”, której celem jest szybkie reagowanie na fałszywe narracje i wzmacnianie głosu ekspertów.
Centrum Odkryć Medycznych – nowa odpowiedź na dezinformację
Współczesna dezinformacja coraz rzadziej przybiera formę oczywistych teorii spiskowych. Coraz częściej są to „praktyczne porady” dotyczące diety, suplementacji czy „oczyszczania organizmu”. Łączenie prawdziwych informacji z fałszywymi wnioskami sprawia, że odbiorcy łatwiej ulegają manipulacji. Dlatego UMW tworzy Centrum Odkryć Medycznych – nowoczesną przestrzeń edukacyjną, która ma wzmacniać odporność na manipulację i budować zaufanie do nauki.
– „Chcemy, aby Centrum stało się szczepionką na dezinformację. Nauka połączona z ciekawą formą prezentacji buduje zaufanie, a dziś jest ono elementem bezpieczeństwa publicznego” – podkreśla Wioletta Samborska, dyrektorka Centrum.