Dymisje w warszawskim ratuszu po ujawnieniu afery w Szpitalu Południowym
Wiceprezydentki Warszawy Renata Kaznowska i Aldona Machnowska‑Góra złożyły dymisje, które prezydent Rafał Trzaskowski przyjął. Kaznowska nadzorowała zdrowie i edukację, Machnowska‑Góra kulturę i zabytki oraz zasiadała w radzie nadzorczej Szpitala Południowego. Nie wiadomo jeszcze kto je zastąpi.

Trzaskowski zapowiedział rozszerzenie standardów odpartyjnienia na wszystkie miejskie spółki – zarówno zarządy, jak i rady nadzorcze. Przypomniał, że wcześniej zdecydował, iż w radach nadzorczych spółek medycznych nie mogą zasiadać członkowie partii politycznych. – Kryzys musi spowodować refleksję, a refleksja musi skłaniać do przyjęcia rozwiązań radykalnych – mówił. Dodał, że osoby pełniące funkcje w zarządach i radach nadzorczych mają czas do końca lipca na wybór: praca dla miasta albo członkostwo w partii.
Antykorupcyjna mobilizacja w szpitalach
Prezydent poinformował, że dzień wcześniej spotkał się z prezesami i dyrektorami jedenastu miejskich szpitali. Przypomniał im o bezwzględnym stosowaniu polityki antykorupcyjnej, szczególnie zasad dotyczących zgłaszania nadużyć oraz konfliktu interesów. W placówkach trwają dodatkowe kontrole i audyty SOR‑ów oraz prosektoriów.
– Zobowiązałem szefów miejskich placówek do ponownego przejrzenia wszystkich skarg i niepokojących sygnałów. Dla cwaniaków i oszustów ma być zero tolerancji. Dla powołujących się na znajomości – zero pobłażania. Każdy, kto chce obejść procedury, ma obejść się smakiem – podkreślił.
Dodał, że politycy mają prawo leczyć się w miejskich szpitalach, ale nie mają prawa korzystać z usług poza kolejnością. Wyraził nadzieję, że „lekcja z kryzysu w Szpitalu Południowym sprawi, iż niejednemu zadrży ręka, kiedy dopisze się do nieswojego dyżuru albo wystawi fakturę za pracę w tych samych godzinach w kilku miejscach naraz”.
Tło kryzysu: doniesienia o nieprawidłowościach
Dymisje są konsekwencją publikacji medialnych dotyczących nieprawidłowości w prosektorium Szpitala Południowego. Kierujący nim Artur Habowski miał:
- promować firmę pogrzebową swojej wspólniczki,
- publikować w mediach społecznościowych zdjęcia ciał i szczątków ludzkich,
- wynajmować prosektorium jako plan filmowy,
- oferować zakładom pogrzebowym dostęp do zwłok,
- nakłaniać rodziny zmarłych do korzystania z „polecanego” zakładu,
- utrudniać wydawanie dokumentów i ciał osobom wybierającym konkurencyjne firmy.
Według ustaleń dziennikarzy w prosektorium mogło dochodzić także do nielegalnego sprzedawania usług pogrzebowych oraz organizowania komercyjnych szkoleń z balsamacji w ramach prywatnej działalności kierownika. Habowski odmówił odpowiedzi na pytania dziennikarzy, powołując się na dobro toczącego się postępowania prokuratorskiego dotyczącego rzekomego podrobienia jego pieczątek na kartach zgonu, w którym ma status pokrzywdzonego.
Wątek SOR-u i Dawida Kacprzyka
Wcześniej media opublikowały materiały dotyczące Dawida Kacprzyka – koordynatora SOR‑u w Szpitalu Południowym i radnego KO w Ursusie. Lekarz miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Według doniesień politycy Koalicji Obywatelskiej byli przyjmowani na oddziale poza kolejnością, a kompleksowe badania wykonywano im niemal natychmiast po rejestracji.