Fikcyjni lekarze na YouTube. Ponad tysiąc kanałów szerzy medyczną dezinformację
Hiszpański portal fact‑checkingowy Maldita.es zidentyfikował ponad tysiąc kanałów na YouTube, na których wygenerowani przez sztuczną inteligencję „lekarze” publikują treści zdrowotne niezgodne z wiedzą medyczną. Materiały pojawiają się w ponad 30 językach, w tym po polsku – 20 kanałów kierowało przekaz do polskich odbiorców.

Awatary stylizowane na lekarzy, często podpisane jako „dr Kowalski” czy „dr Nowak”, promują rzekome terapie oparte na ziołach, przyprawach czy „cudownych naparach”. W filmach pojawiają się twierdzenia, że ciśnienie 180/110 mm Hg nie wymaga konsultacji lekarskiej, jajka „leczą” nowotwory i cukrzycę, a krem z filtrem powoduje raka. To przekazy sprzeczne z aktualnymi zaleceniami medycznymi.
Według Katarzyny Lipki z Zespołu Analizy Trendów Narracyjnych i Fact‑checkingu NASK, większość materiałów jest kierowana do osób starszych. W tytułach dominują frazy typu: „po 60. roku życia pij to codziennie”, „pięć błędów na spacerze po 50‑tce”, „badania po 65., o których lekarze nie mówią”. Lipka wskazuje dwa powody wyboru tej grupy: częstsze występowanie chorób przewlekłych, większa podatność na treści, które trudno odróżnić od profesjonalnych nagrań.
Zdaniem ekspertki, filmy zniechęcające do diagnostyki i leczenia mogą opóźniać rozpoczęcie terapii, szczególnie w chorobach, w których czas ma kluczowe znaczenie, jak nowotwory. To naraża pacjentów na powikłania i zmniejsza szanse na skuteczne leczenie.
NASK odnotował również konta podszywające się pod instytucje publiczne, m.in. Głównego Inspektora Sanitarnego, zachęcające odbiorców do ujawniania historii choroby w komentarzach. Część kanałów promowała płatne e‑booki z „poradami zdrowotnymi”. Po zgłoszeniach część kont została usunięta, choć nie wszystkie platformy odpowiedziały na zawiadomienia.
Lipka wskazuje typowe sygnały deepfake’u: oczy i usta: nienaturalne mruganie, brak synchronizacji ruchu warg z głosem, głos: monotonna, syntetyczna intonacja, tło: przedmioty o nienaturalnych proporcjach lub artefakty, treść: szokujące, kontrowersyjne „odkrycia”, obietnice cudownych terapii, błędy w liczebnikach i nazwach.
Unijna regulacja AI Act ma ograniczać rozpowszechnianie nieuczciwych treści, jednak jak podkreśla Lipka, nie wyeliminuje medycznej dezinformacji. Algorytmy rekomendacji mogą wielokrotnie podsuwać odbiorcom te same narracje, wzmacniając ich wiarygodność.
Meta (właściciel m.in. Facebooka) deklaruje, że nie zezwala na konta stosujące oszukańcze praktyki lub publikujące wprowadzające w błąd treści zdrowotne. Google Polska przypomina, że zasady YouTube’a zakazują materiałów zaprzeczających wytycznym organów ochrony zdrowia — także jeśli zostały wygenerowane przez AI.