Łukasz Jankowski: Czeka nas praca u podstaw

Wszyscy jesteśmy poruszeni największą od lat nagonką na nasze środowisko. Po ludzku obawiamy się też tego, do czego może ona doprowadzić. Skala agresji, hejtu, bezzasadnych zarzutów i manipulacji jest ogromna.

Fot. Monika Szałek

Bardzo dziękuję wszystkim Państwu za to, że jako środowisko nie poddajemy się tej nagonce. Że każdego dnia leczymy pacjentów, że w rozmowach z nimi i ich rodzinami tłumaczymy skalę przekłamań i rzeczywiste bolączki systemu ochrony zdrowia. Że „robimy swoje”.

Nagonka na nasze środowisko i na konkretnych lekarzy jest nie tylko oburzająca, ale po prostu nieetyczna. Oczywiste jest, że jeśli w Polsce jest np. 700 lekarzy zarabiających powyżej miliona złotych rocznie (wciąż czekamy na aktualne dane AOTMiT), to działające w złej wierze media są w stanie każdego dnia, wyciągając przykłady tylko dwóch takich lekarzy, epatować opinię publiczną przez okrągły rok „milionowymi zarobkami środowiska lekarskiego”.

Czy to zaplanowana strategia, czy pogoń za sensacją? Czy opinia publiczna widzi jeszcze wartość w merytorycznej rozmowie o zarobkach w ochronie zdrowia, czy celem jest inżynieria społeczna i nastawianie chorych przeciwko nam? Protestuję przeciwko podawaniu w mediach imion i nazwisk konkretnych lekarzy, niebędących osobami publicznymi, którym zarzuca się, ba, od razu feruje wyroki odnośnie popełnienia błędów w sztuce lekarskiej, nieetycznych zachowań czy zaniedbań.

Skandalem jest, że lekarz, który zostaje nagrany bez swojej wiedzy i zgody, a którego jedyną dotychczas udowodnioną przewiną jest fakt, iż… dał się nagrać, czyta w ogólnopolskich mediach stenogramy z tych nagrań z podanym do publicznej wiadomości swoim imieniem i nazwiskiem.

Jednocześnie poseł dzisiejszej opozycji parlamentarnej bez żadnego postępowania dowodowego i bez postawienia jakichkolwiek zarzutów wymusza wręcz zwolnienie doktora z pracy. Uważam za poważne nadużycie to, że jeden ze szpitali na pytanie o zarobki lekarzy odpowiada, przekazując listę, w której zarobkom przypisane są inicjały lekarzy umożliwiające ich identyfikację, a sama lista zostaje przedstawiona publicznie.

Odrażające jest zachowanie polityków niższego szczebla pokazujących liczby mające obrazować wysokość lekarskich zarobków z sugestią, że „lekarze wydrenowali system” albo wręcz kradli. A wszystko bez podania liczby godzin pracy czy wykonanych procedur.

W każdej z tych sytuacji NIL zaproponował pomoc prawną i wsparcie konkretnym lekarzom, złożyliśmy również skargi do UODO o naruszenie ochrony danych osobowych. Jeśli zostały złożone jakiekolwiek zawiadomienia w związku z domniemanym naruszeniem etyki lekarskiej przez lekarza – sprawę merytorycznie wyjaśniamy. Ale nie pozwolimy, by politycy czy media zmuszali nas do wydawania wyroków i przesądzania o winie ad hoc, bez analizy spraw.

W samorządzie opadł już na dobre wyborczy kurz. Nowa Naczelna Rada Lekarska od pierwszego dnia ruszyła do pracy na rzecz naszego środowiska. Z satysfakcją odnotowuję, że w jej składzie znalazły się, obok doświadczonych samorządowców, także osoby, które dotychczas nie były zaangażowane w prace na szczeblu centralnym.

Świeże pomysły i nowe spojrzenie połączone z wieloletnim doświadczeniem to recepta na skuteczny i reprezentatywny samorząd. Wśród zadań Rady na tę kadencję znalazła się m.in. nowelizacja ustawy o izbach lekarskich, tak aby wzmocnić skuteczność działania takich instytucji, jak sąd lekarski i rzecznik odpowiedzialności zawodowej.

Z naszej inicjatywy odbyło się już pierwsze spotkanie członków Prezydium NRL i Komisji Legislacyjnej z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia w sprawie ustawy, a wśród złożonych na spotkaniu deklaracji padła również ta o powołaniu wspólnego zespołu roboczego ds. nowelizacji. Na jego czele miałby stanąć lekarz – wiceminister zdrowia dr Tomasz Maciejewski.

Czekamy na powołanie zespołu i efekty tych wysiłków. Z naszej strony prace nad założeniami nowelizacji rozpoczęliśmy już w poprzedniej kadencji. Na kanwie tych działań NRL rozpoczęła prace nad nowelizacją wewnętrznych aktów prawnych regulujących działanie pionów odpowiedzialności zawodowej.

Planujemy – wzorem przeprowadzonej w poprzedniej kadencji nowelizacji Kodeksu Etyki Lekarskiej – opracowanie przez powołaną komisję założeń zmian, następnie szerokie konsultacje z lekarzami zaangażowanymi w działanie pionów odpowiedzialności zawodowej, a także możliwość wypowiedzenia się i zadawania pytań przez każdego członka samorządu. Wzmacniamy również dział informatyki, przygotowując się do zakładanego w tej kadencji unowocześnienia Centralnego Rejestru Lekarzy.

Zaufania do lekarzy nie odbudujemy działaniami medialnymi. Ta przestrzeń jest zawłaszczona przez nakręcane przeciwko nam społeczne emocje. To, co wszyscy możemy zrobić, to praca u podstaw. Ostatecznie to my, a nie politycy czy dziennikarze, stajemy każdego dnia przy łóżku pacjenta.

Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej

Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 9/2026