NFZ nie chce płacić za kiretaż
Komunikat prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 22 lipca 2026 r. to próba zmiany reguł gry w czasie trwającego meczu oraz pogwałcenie odwiecznej zasady, że prawo nie działa wstecz.

Prezes NFZ zapowiedział wdrożenie reguły sprowadzającej się do tego, że fundusz nie zapłaci za zabiegi kiretażu u dzieci w wieku poniżej 15. roku życia wykonane po 1 stycznia 2026 r. Kiretaż to zabieg stomatologiczny polegający na oczyszczeniu kieszonek dziąsłowych. Wykonuje się go w celu zahamowania chorób przyzębia. Ten zaawansowany zabieg periodontologiczny sięga głęboko pod dziąsło, by oczyścić korzenie i usunąć tkanki objęte stanem zapalnym. Dzieli się na kiretaż zamknięty – bez nacinania dziąsła oraz otwarty – z odchyleniem dziąsła chirurgicznie przy głębokich zmianach.
W rozporządzeniu ministra zdrowia z 6 listopada 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia stomatologicznego (Dz.U. z 2025 r. poz. 615), w załączniku nr 2 w „Wykazie świadczeń ogólnostomatologicznych dla dzieci i młodzieży do ukończenia 18. roku życia oraz warunkach ich realizacji” znajduje się pozycja „Kiretaż zwykły (zamknięty) w obrębie 1/4 uzębienia”. Wydawałoby się, że póki to rozporządzenie nie zostanie zmienione, dentyści pracujący w ramach kontraktu z NFZ mają nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek wykonywać tego typu zabiegi, nie pobierając opłat od pacjentów.
Zmiana zasad
Dla wielu przychodni i gabinetów stomatologicznych posiadających umowę z NFZ 22 lipca zapisze się głęboko w pamięci. Tego właśnie dnia ukazał się komunikat nr 627276. „Uprzejmie informujemy, że w systemie rozliczeniowym zostanie wdrożona reguła weryfikacyjna dotycząca sprawozdawania rozliczania świadczeń obejmujących wykonanie kiretażu u pacjentów do ukończenia 15. roku życia. Wprowadzenie reguły wynika z obowiązujących zaleceń i aktualnej wiedzy medycznej, zgodnie z którymi wykonywanie wskazanego świadczenia w tej grupie wiekowej nie znajduje praktycznego zastosowania. W związku z tym świadczenia zrealizowane od 1 stycznia 2026 r. obejmujące wykonanie kiretażu u pacjentów do ukończenia 15. roku życia nie będą podlegały pozytywnej weryfikacji w procesie rozliczeniowym. W przypadkach o charakterze wyjątkowym, odpowiednio udokumentowanych i uzasadnionych medycznie, gdy wykonanie świadczenia było niezbędne, świadczeniodawca może zwrócić się do właściwego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w celu indywidualnej oceny zasadności rozliczenia”.
Tysiące zabiegów
Prezes NFZ swoją decyzję uzasadnia tym, że kiretaż „w tej grupie wiekowej nie znajduje praktycznego zastosowania”. Można pomyśleć, że liczba tego typu zabiegów jest znikoma. – Z raportów statystycznych przekazywanych przez świadczeniodawców wynika, że na Mazowszu u dzieci poniżej 15 r. ż. wykonywanych jest średniorocznie 1733 świadczeń kiretażu zwykłego (zamkniętego) w obrębie 1/4 łuku zębowego (na podstawie danych sprawozdawczych z lat 2023-2025) – informuje Piotr Kalinowski, główny specjalista w Zespole Komunikacji Społecznej i Promocji Mazowieckiego Oddziału NFZ w Warszawie.
W okresie od stycznia do lipca 2026 r. w ramach kontraktu z NFZ wykonano na Mazowszu już 665 takich zabiegów. Sprawdziliśmy także, ile takich świadczeń wykonywano w Świętokrzyskiem, które jest jednym z najmniejszych regionów w kraju. Jak wynika z danych przekazanych przez dział prasowy NFZ w Kielcach, w 2023 r. wykonano tam 33 zabiegi kiretażu, z czego większość, bo aż 31, dzieciom poniżej 15. roku życia. W 2024 r. 39, z czego 37 dzieciom poniżej 15. roku życia, a w ubiegłym roku 19 (18 dzieciom do 15. r.ż.), zaś w pierwszym półroczu bieżącego roku fundusz odnotował sześć takich zabiegów i wszystkie wykonano dzieciom do 15. roku życia. Czy zatem prezes NFZ ma rację?
Reakcja samorządu
Na komunikat prezesa NFZ szybko odpowiedział samorząd lekarski w piśmie z 31 lipca 2026 r. „Naczelna Rada Lekarska nie może się zgodzić na to, aby w formie komunikatu Narodowego Funduszu Zdrowia pozbawiano pacjentów do 15. roku życia prawa do procedury, która jest wymieniona w rozporządzeniu koszykowym, a lekarzy dentystów możliwości rozliczenia świadczeń, które zostały wykonane począwszy od l stycznia 2026 roku” – czytamy w liście Pawła Baruchy, wiceprezesa Naczelnej Rady Lekarskiej, do Filipa Nowaka, prezesa NFZ.
– Wykaz świadczeń gwarantowanych został określony w rozporządzeniu z 2013 r. i to on decyduje, które świadczenia są gwarantowanymi, a prezes funduszu nie może tego zmieniać – wyjaśnia Paweł Barucha. NRL podkreśla, że wykaz świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia stomatologicznego wymienia „kiretaż zwykły (zamknięty) w obrębie 1/4 uzębienia” bez jakichkolwiek ograniczeń wiekowych. Samorząd lekarski zwraca uwagę, że tam, gdzie ustawodawca chciał ograniczyć krąg uprawnionych pacjentów, zrobił to wprost – tak jak w przypadku zdjęcia pantomograficznego, zastrzeżonego dla pacjentów od 5. do 18. roku życia w uzasadnionych medycznie przypadkach.
Wadliwy komunikat
NRL domaga się, aby NFZ odstąpił od próby uchylania się od rozliczenia procedur wykonanych przed wydaniem komunikatu z 22 lipca 2026 r. oraz nie stosował go w przypadku świadczeń zrealizowanych już po jego wydaniu. Za żądaniem stoją mocne prawne argumenty. Po pierwsze, hierarchia aktów prawnych. Akt niższej rangi nie może znosić postanowień aktów wyższej rangi. Po drugie, prawo nie może działać wstecz, a reguła weryfikacyjna ma objąć świadczenia wykonane już od 1 stycznia 2026 r., czyli na kilka miesięcy przed opublikowaniem komunikatu. Samorząd podkreśla, że ewentualne zmiany zasad rozliczeń powinny być ogłaszane z odpowiednim wyprzedzeniem i dotyczyć wyłącznie przyszłych świadczeń. Po trzecie, pozbawienie pacjentów do 15. roku życia dostępu do świadczenia wymienionego w koszyku gwarantowanych w drodze wewnętrznego komunikatu rozliczeniowego godzi w ich prawa wynikające wprost z rozporządzenia ministra zdrowia.
Brak pakietów
U dzieci i młodzieży zapalenia przyzębia mogą świadczyć o poważnej chorobie ogólnoustrojowej. Dlatego często trafiają one do specjalistycznych ośrodków, gdzie zarówno mali pacjenci, ich rodzice, jak i lekarze natrafiają na kolejny problem. – Kiretaż u dzieci wykonuje się w wybranych przypadkach i robią to specjaliści. Problem w tym, że stomatologia dziecięca nie ma pakietów specjalistycznych. Do nas trafiają dzieci chore z wadami serca, przed transplantacją i po niej, dzieci ze skomplikowanymi urazami zębów, wadami genetycznymi. Te dzieciaki trafiają do ośrodków akademickich i byłych wojewódzkich, które mogą wykonywać podstawowe procedury jak wszyscy – mówi Dorota Olczak-Kowalczyk, kierownik Zakładu Stomatologii Dziecięcej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i konsultant krajowy w dziedzinie stomatologii dziecięcej.
Artur Pedryc
Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 9/2026