NRL alarmuje: nowe zasady rehabilitacji mogą wydłużyć kolejki
Prezydium NRL chwali działania na rzecz poprawy dostępności rehabilitacji, ale ostrzega, że projekt rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia nadmiernie usztywnia kwalifikację pacjentów i ogranicza rolę lekarza, zastępując ocenę kliniczną rozwiązaniami administracyjnymi.

Negatywnie oceniono zapisy określające z góry czas trwania poszczególnych form rehabilitacji. Zdaniem Prezydium długość terapii musi wynikać z indywidualnych potrzeb pacjenta, dynamiki poprawy i rokowania. Sztywne limity mogą prowadzić do przerwania skutecznego leczenia z powodów formalnych.
Samorząd sprzeciwia się uzależnianiu przedłużenia rehabilitacji od zgody dyrektora oddziału NFZ. Decyzja o kontynuacji terapii powinna wynikać z oceny medycznej, a nie administracyjnej. Prezydium postuluje pozostawienie tej decyzji lekarzowi prowadzącemu, przy współpracy z fizjoterapeutą.
Prezydium zwróciło uwagę na niejasności dotyczące relacji między indywidualnym programem rehabilitacji a indywidualnym planem postępowania fizjoterapeutycznego. Dokumentacja powinna być spójna, nie powielać informacji i nie generować zbędnych obciążeń administracyjnych. Podkreślono konieczność zapewnienia płynnego przejścia pacjenta między poziomami opieki. Już podczas hospitalizacji powinien być określony dalszy plan rehabilitacji, z udziałem lekarza specjalisty rehabilitacji. Brak takiej ciągłości prowadzi do opóźnień i utraty efektów terapii.
Prezydium wnosi o zmianę zapisu, który wymaga ponownej weryfikacji skierowań wystawionych przed wejściem w życie rozporządzenia. W ocenie samorządu doprowadzi to do niepotrzebnych badań, obciąży personel i wydłuży kolejki. Skierowania zarejestrowane przed wejściem w życie nowych przepisów powinny być realizowane na dotychczasowych zasadach.