14 lipca 2024

Paweł Barucha: małe gabinety zaoszczędzą

W gąszczu przepisów, zwłaszcza w tych najnowszych, nakładanych na nas w ramach realizacji dyrektyw Unii Europejskich, gubią się prawnicy, a co dopiero lekarze, którzy na co dzień zajmują się leczeniem, a nie śledzeniem aktów prawnych – pisze wiceprezes NRL Paweł Barucha w felietonie dla „Gazety Lekarskiej”.

Foto: NIL

Korzystają na tym firmy, które usiłują zarobić nie tyle na naszej niewiedzy, co na naszym permanentnym braku czasu.  

Tak oto wielu lekarzy dentystów prowadzących gabinety stomatologiczne w ostatnich tygodniach znalazło w skrzynce informację, że prócz opłat za wywóz odpadów medycznych, muszą opłacić także doradcę ADR (od „L’ Accord européen relatif au transport international des marchandises Dangereuses par Route”, czyli z francuskiego „umowa europejska dotycząca międzynarodowego przewozu towarów niebezpiecznych”).

Ja sam, podobnie jak wielu kolegów, dowiedziałem się od firmy wywożącej odpady, że usługa takiego doradcy będzie mnie kosztowała miesięcznie 40 zł plus VAT, czyli 480 zł plus VAT rocznie. Firma uzasadniała potrzebę zatrudnienia doradcy powołując się na umowę europejską oraz ustawę z dnia 19 sierpnia 2011 r. o przewozie towarów niebezpiecznych.

Ale że w głowie zapaliła mi się czerwona lampka, przekazałem sprawę do analizy prawnikom współpracującym z Naczelną Izbą Lekarską. I co się okazało? Otóż doradca jest potrzebny, ale tylko w przypadku, gdy masa wywożonych odpadów medycznych przekracza 333 kg. W przypadku przekazania do transportu odpadów o masie do 333 kg można skorzystać z „ulgowego” ADR opisanego w prostej instrukcji pakowania P621.

Paweł Barucha, wiceprezes NRL, przewodniczący Komisji ds. Lekarzy Dentystów