Prof. Ewa Mrukwa-Kominek: Wzrok pod presją cywilizacji

Wady i choroby wzroku dotyczą już nawet dwóch trzecich Polaków, a ich skala rośnie. O konieczności holistycznego podejścia do zdrowia oczu, pilnych zmianach systemowych i roli profilaktyki mówi prof. Ewa Mrukwa-Kominek, prezes Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, w rozmowie z Lucyną Krysiak.

Fot. arch. prywatne

Podobno 50–70proc. dorosłych Polaków ma wady wzroku i różnego rodzaju choroby oczu. Czym są i jak się manifestują?

Wada wzroku to niezdolność oka do właściwego ogniskowania obrazu na siatkówce, co sprawia, że obraz ten jest zamazany z bliska lub daleka. Rodzaje wad to krótkowzroczność (minusy), kiedy ogniskowanie obrazu jest przed siatkówką, dalekowzroczność (plusy), kiedy ogniskowanie obrazu jest za siatkówką, niezborność (astygmatyzm), kiedy ogniskowanie obrazu uzależnione jest od nieprawidłowych krzywizn rogówki, oraz starczowzroczność (prezbiopia), wynikająca ze stwardnienia soczewki, kiedy dochodzi do upośledzenia akomodacji i zaburzenia widzenia przy patrzeniu na przedmioty blisko położone przed gałką oczną.

Wady wzroku koryguje się okularami lub soczewkami kontaktowymi, a także usuwa laserowo bądź chirurgicznie, po odpowiedniej kwalifikacji, gdyż nie każdą wadę można usunąć laserem . Pacjent musi mieć odpowiednią wysokość wady, grubość rogówki i szerokość źrenicy. Ważny jest również stan miejscowy narządu wzroku i ogólny stan pacjenta. Wszystkie wady wzroku dają pewne zaburzenia widzenia, np. częste mrużenie oczu, bóle głowy i oczu, zmęczenie oczu i gorsze widzenie, zamazywanie obrazu z bliska bądź z daleka, podwójne widzenie i problemy z widzeniem o zmroku. Wady wzroku mogą prowadzić do poważniejszych zaburzeń, jak jaskra, zaćma, zaburzenia siatkówki.

Jaka jest skala problemu?

Problem dotyka około 40 proc. populacji, a częstość występowania wad rośnie, szczególnie u dzieci i młodzieży. Najpowszechniejszą jest krótkowzroczność, która do 2050 r. dotknie 50 proc. ludzkości. Drugą wadą jest astygmatyzm. Epidemiologia wad wzroku wskazuje, że aktualnie aż 66 proc. Polaków zmaga się z wadą lub chorobą wzroku. Najczęstsza to krótkowzroczność (miopia) dotyczy 42,8 proc. Polaków, a 47-50 proc. z nich korzysta na co dzień z okularów korekcyjnych lub soczewek. Także 50 proc. dzieci w wieku od 3 do 15 lat ma problemy z widzeniem, z czego zdecydowana większość (58 proc.) cierpi na krótkowzroczność, którą określa się obecnie epidemią XXI wieku, szczególnie w zurbanizowanych obszarach, gdzie może dotyczyć nawet 70-80 proc. dzieci w wieku szkolnym.

Ten wyraźny wzrost częstości występowania wad wzroku wynika ze stylu życia – częste korzystanie z ekranów, mało czasu spędzanego na zewnątrz i przebywania w naturalnym świetle – oraz starzenia się społeczeństwa. Chorobami oczu w Polsce związanymi z wiekiem są zaćma, jaskra i zwyrodnienie plamki (AMD). Również w przebiegu cukrzycy występują zmiany w narządzie wzroku, głównie retinopatia cukrzycowa z najcięższym powikłaniem – obrzękiem plamki (DME). Według szacunków WHO na świecie z osób cierpiących na choroby narządu wzroku 14 proc. stanowią osoby niewidome, a 86 proc. ma upośledzone widzenie.

Dolegliwości ze strony narządu wzroku rzutują na cały organizm?

Niewyrównanie wady wzroku może prowadzić do jej pogłębiania się, przewlekłego zmęczenia oczu i bólów głowy, pojawienia się zeza – szczególnie u dzieci, oraz wytworzenia niedowidzenia, tzw. leniwego oka. U dziecka z niewyrównaną nadwzrocznością lub astygmatyzmem niedowidzenie rozwija się bardzo szybko. Należy też powiedzieć o wysokich wadach, które są skorelowane z poważniejszymi problemami. Wysoka krótkowzroczność może prowadzić do zmian siatkówki, takich jak odwarstwienie, zwyrodnienie, które skutkują obniżeniem ostrości wzroku i zaburzeń pola widzenia. Wysoka nadwzroczność często współistnieje z zamknięciem kąta przesączania, prowadząc do jaskry zamykającego kąta.

Które z tych wad mają najcięższy przebieg?

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Najcięższa wydaje się być krótkowzroczność, ponieważ współistnieje z wieloma chorobami i w jej przebiegu mogą występować powikłania prowadzące do ślepoty. Z kolei nieskorygowana nadwzroczność u dzieci prowadzi do niedowidzenia nawet głębokiego i do znacznie obniżonej ostrości wzroku ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Jedną z dolegliwości jest jaskra, którą wykrywa się za późno, stąd tak wiele osób traci wzrok.

Jaskra jest jedną z najpoważniejszych chorób oczu, będącą przyczyną nieodwracalnej ślepoty. Choruje na nią około 78 mln osób na świecie, a do 2040 r. ich liczba może przekroczyć 111 mln. W Polsce zmaga się z nią ok. 800 tys. osób, z czego niemal połowa nie jest świadoma, że choroba stopniowo prowadzi u nich do utraty wzroku. Dotyka głównie osoby po 60. roku życia, ale rozpoznawana jest także u dzieci, a nawet u noworodków. Długo rozwija się bezobjawowo, co utrudnia wczesną diagnozę, a dla zahamowania tej choroby wczesne wykrycie i wdrożenie leczenia jest kluczowe.

Dlatego Polskie Towarzystwo Okulistyczne od 10 lat z okazji Światowego Tygodnia Jaskry organizuje akcję profilaktyczno-informacyjną „Polscy okuliści kontra jaskra”, by zwiększyć świadomość dotyczącą wczesnej wykrywalności jaskry poprzez poszerzenie badań diagnostycznych i kierowanie na nie osób, które mogą być zagrożone chorobą, szczególnie jeśli wcześniej się nie badały lub są obciążone genetycznie.

Mamy epidemię cukrzycy typu 2, jak ta choroba wpływa na wzrok?

Bardzo poważnym powikłaniem w tej chorobie jest obrzęk plamki (DME), i tutaj także istotna jest wczesna diagnoza. Pamiętajmy, iż niezdiagnozowane choroby siatkówki są główną przyczyną utraty wzroku, i to nie tylko w cukrzycy. Leczenie w chorobach siatkówki to wyścig z czasem, w którym pomocna jest nowoczesna medycyna.

A przeszczepy rogówki, których wciąż jest za mało w stosunku do oczekujących?

W Polsce wykonuje się rocznie 1200–1400 przeszczepów rogówki, jednak potrzeby są znacznie większe. Na przeszczepienie rogówki czeka około 3,5 tys. osób. Przeszczepy rogówki zarówno drążące, jak i warstwowe są wykonywane w wielu wysokospecjalistycznych ośrodkach, banki tkanek również funkcjonują na poziomie światowym, brakuje jednak materiału do przeszczepów, czyli rogówek. Rozwiązaniem byłoby zwiększenie dawstwa narządów, tym bardziej że rogówki mogą być pobierane również od dawcy z pobrania niewielonarządowego.

Co wobec pogarszającej się sytuacji epidemiologicznej dotyczącej wad i chorób narządu wzroku ma do zaoferowania system opieki zdrowotnej?

Polski system opieki zdrowotnej podejmuje działania restrukturyzacyjne, jednak wobec rosnącej liczby zachorowań na choroby siatkówki, jaskrę i zaćmę oraz problemów z krótkowzrocznością są one niewystarczające. Wprawdzie pacjenci mogą już zapisać się do optometrysty bez skierowania od lekarza POZ, co odciąża okulistów, którzy skupiają się na diagnostyce i leczeniu chorób, a nie doborze okularów, ale i tak są do nich długie kolejki.

Dobrym posunięciem jest wprowadzenie centralnej e-rejestracji, co ułatwia zapisywanie się do specjalistów. Dzięki temu, że schorzenia AMD i cukrzycowy obrzęk plamki połączono w jeden największy program lekowy obejmujący ok. 60 tys. pacjentów, poprawiła się też dostępność do nowoczesnych terapii. Wciąż jednak czekamy na program lekowy leczenia chorób rzadkich.

Co jest obecnie największym wyzwaniem dla systemu?

Długie kolejki do poradni okulistycznych na NFZ. Średni czas oczekiwania na wizytę u okulisty wynosi 211 dni (stan na kwiecień 2026 r.), a w niektórych rejonach czeka się ponad rok (średnio 382 dni), a nawet dłużej. System zmaga się z brakiem okulistów i personelu pomocniczego, co w obliczu starzejącego się społeczeństwa pogłębia deficyt świadczeń. Poprawił się dostęp do operacji zaćmy.

Zabieg usunięcia zaćmy jest przeprowadzany w trybie chirurgii jednego dnia, co oznacza, że po kilku godzinach od zabiegu pacjent wraca do domu. Średni czas oczekiwania na operację znacząco różni się w zależności od województwa. W mniejszych miejscowościach czeka się krócej, nawet do kilku tygodni. W Polsce mamy też doskonały sprzęt do usuwania zaćmy i dostęp do najnowszych soczewek wewnątrzgałkowych. Również opieka pozabiegowa jest na wysokim poziomie. Także pacjenci chorujący na jaskrę wymagający leczenia operacyjnego mają dostęp do zabiegów laserowych, miniinwazyjnej chirurgii jaskry i standardowej dużej chirurgii.

Debata pt. „Okulistyka rosnące wyzwania – od najmłodszych do seniorów”, która odbyła się na Kongresie Wyzwań Zdrowotnych, przyczyniła się do wypracowania rekomendacji. Jakich?

Głównie chodzi o rekomendacje z zakresu pediatrii. Ponieważ najskuteczniejszą metodą zapobiegania krótkowzroczności jest aktywność na świeżym powietrzu, postulowaliśmy, aby w ramach działań profilaktycznych nakłaniać dzieci do tego rodzaju zachowań. Rekomenduje się też nowoczesne metody hamowania wady poprzez farmakologię oraz specjalistyczne soczewki okularowe nowej generacji, które spowalniają postęp krótkowzroczności.

Zarekomendowano też konieczność zreformowania bilansów zdrowia, ponieważ obecne badania sześciolatków w POZ często są wykonywane w niewłaściwych warunkach, co prowadzi do przekłamań. Zalecono też, by badania przesiewowe u dzieci przeprowadzał wyspecjalizowany personel.

Jaki jest udział Polskiego Towarzystwa Okulistycznego w opracowaniu standaryzacji procedur i aktualizacji wytycznych dotyczących nowoczesnych metod leczenia?

Obecnie PTO skupia się na pełnej standaryzacji procedur nie tylko w celu poprawy wyników leczenia, ale dla ochrony prawnej lekarzy w przypadku ewentualnych roszczeń pacjentów.

PTO ma wizję przeorganizowania modelu okulistycznej opieki ambulatoryjnej. Jaką?

Badania obrazowe wykonywałyby osoby przeszkolone, np. pielęgniarki lub optometryści czy ortoptyści, a okulista zajmowałby się ich opisem, weryfikacją kliniczną i podejmowaniem decyzji terapeutycznych. Istotna jest interpretacja, opis, wyciągane wnioski z badania i ich połączenie/weryfikacja ze stanem klinicznym pacjenta. Z założenia powinno to przyspieszyć diagnostykę i właściwe leczenie. Model ten funkcjonuje w wielu krajach, w klinice którą kierowałam, wprowadziliśmy go już wiele lat temu.

Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wydała rekomendacje w sprawie oceny zasadności zakwalifikowania porady optometrysty jako świadczenia gwarantowanego z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, mającej za zadanie wykonywanie badań przesiewowych u pacjentów, np. z cukrzycą i innymi schorzeniami przewlekłymi oraz z wadami wzroku. Teraz trwają rozmowy, w jakim zakresie optometryści mają pomagać lekarzowi POZ i okuliście. Porada optometrysty nie zastąpi porady lekarskiej, choćby ze względu na przepisy prawa. Należy więc jasno określić kompetencje, aby uniknąć przejmowania procedur typowo lekarskich. Wspólnym celem powinno być odciążenie kolejek do okulistów.

Dlaczego tak ważna jest profilaktyka w okulistyce?

Hasło „lepiej zapobiegać, niż leczyć” jest wciąż aktualne. Telemedycyna i AI powinny wspierać masowe badania w kierunku retinopatii cukrzycowej, AMD i jaskry, co przyspieszy interwencję. Wobec złożonej natury czynników ryzyka chorób narządu wzroku istnieje potrzeba holistycznego podejścia zarówno do ich diagnostyki, leczenia, jak i profilaktyki. Należy uwzględnić zarówno aspekty genetyczne, środowiskowe, jak i styl życia. Dlatego badania profilaktyczne powinny być wykonywane u dzieci, młodych dorosłych i seniorów. Wczesne wykrycie i wdrożenie leczenia jest bowiem połową sukcesu terapeutycznego.

Co zrobić, aby profilaktyka stała się codziennością?

Postawić na badania przesiewowe dzieci przedszkolnych i szkolnych, które powinny być przeprowadzane przez wyspecjalizowany personel – optometrystów i ortoptystki, co umożliwi wcześniejsze wykrywanie wad wzroku, zeza czy niedowidzenia. Równolegle edukować. PTO prowadzi akcje informacyjne „Polscy okuliści kontra jaskra” oraz szkolenia w zakresie diagnostyki i leczenia krótkowzroczności oraz wiele innych. Informacje dla lekarzy i pacjentów na ten temat oraz rekomendacje dotyczące badań diagnostycznych i leczenia są na stronie internetowej PTO.

Czym dysponuje światowa okulistyka, a czego w Polsce brakuje?

Polska okulistyka stoi obecnie na światowym poziomie, a nasi specjaliści nie powinni mieć kompleksów wobec swoich kolegów z innych państw. Jednym z kluczowych osiągnięć było m.in. wyeliminowanie kolejek do operacji zaćmy. Jednak reformy i nowinki techniczne powinny iść w parze z odpowiednią wyceną procedur przez NFZ, co pozwoliłoby na stabilny rozwój tej specjalności. Potrzebujemy finansowania programu lekowego stosowanego w chorobie rzadkiej, takiej jak pierwotniakowe zapalenie rogówki, która – nieleczona bądź źle leczona – prowadzi do ślepoty.

Pacjenci przez wiele lat byli leczeni preparatami dającymi słabe wyniki (wyleczenia tylko u 16 proc.), przez co mieli wykonywane kilkakrotnie mało skuteczne przeszczepy rogówki, z szybkimi odrzutami, a progresja choroby prowadziła do wielu powikłań – jaskry, zaćmy zapalenia wnętrza gałki ocznej, perforacji rogówki i nawet konieczności usuwania oka. Od 2025 r. dostępny jest lek stosowany w tej chorobie z 86-proc. skutecznością. PTO jako określające standardy, rekomendacje i wytyczne w okulistyce deklaruje gotowość do współpracy z instytucjami oraz wszystkimi środowiskami medycznymi w dążeniach do podnoszenia jakości opieki okulistycznej dla dobra pacjentów i ich bezpieczeństwa.

Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 5/2026