Wielki plan pani minister

Jolanta Sobierańska-Grenda obroniła stanowisko minister zdrowia. Podczas środowej konferencji przedstawiła pakiet propozycji zmian, który ma zapobiegać nadużyciom i aferom z udziałem polityków-lekarzy – takim, jak ujawniony niedawno skandal w Warszawskim Szpitalu Południowym.

fot. MZ/YouTube

W konferencji obok Jolanty Sobierańskiej-Grendy wzięli udział również Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec oraz Filip Nowak, prezes NFZ. Zarówno minister Sobierańska-Grenda, jak i prezes Nowak byli wymieniani przez Donalda Tuska jako osoby odpowiedzialne za niedostatki systemowe. Groziła im dymisja, o ile nie przedstawią planu naprawy – takie ultimatum postawił im premier. Na przygotowanie pakietu zmian ministerstwo miało zaledwie kilka dni.

– Pacjenci zadają sobie pytanie, czy w polskim systemie ochrony zdrowia nadal najważniejszy jest pacjent. Chcę dziś wysłać jasny sygnał do wszystkich Polaków – polską ochronę zdrowia tworzą ludzie zaangażowani i odpowiedzialni, każdego dnia wykonujący swoją pracę z poczuciem misji. Nie możemy jednak udawać, że system jest wolny od wad – rozpoczęła konferencję Jolanta Sobierańska-Grenda.

– Przez ostatnie miesiące ekspercki zespół ministerstwa zdrowia intensywnie pracował nad reformami, które dziś przekładają się na gotowe rozwiązania legislacyjne. To m.in. projekty dotyczące e-zdrowia, polityki lekowej czy zawodów medycznych. To również lex szarlatan – zapewniała minister zdrowia.

Zapowiedziała również rozmowy z samorządami zawodowymi, dyrektorami szpitali i innymi interesariuszami systemu ochrony zdrowia w sprawie pakietu zmian. – Spotkanie z samorządem lekarskim zaplanowano na jutro – powiedziała. Zaznaczyła także, że obecne zainteresowanie zdrowiem przekłada się na współpracę ponadpartyjną i konsensus co do konieczności wprowadzenia radykalnych reform.

Maksymalnie 240 zł brutto za godzinę

Pierwszym problemem systemu ochrony zdrowia, z którym chce się uporać ministerstwo mają być kominy płacowe. – Ustawa o śledzeniu wynagrodzeń czeka na podpis prezydenta – powiedziała Jolanta Sobierańska-Grenda o przepisach pozwalających łączyć dane o wynagrodzeniach lekarzy z numerem PESEL i PWZ.

– Wprowadzimy również maksymalne poziomy wynagrodzeń ze środków, które przekazujemy z NFZ – zapowiedziała Jolanta Sobierańska-Grenda. – Dziś to średnio 81,3 proc. ze środków przekazanych szpitalom przez Fundusz. Rekomendacje w tej dziedzinie będą gotowe do końca sierpnia. Minister zapowiedziała również zachęty dla tych, którzy najszybciej dopasują się do nowych wartości i kary, dla tych, którzy nie będą ich stosować.

Jakie mają być stawki dla lekarzy? Ministerstwo wyliczyło: maksymalna stawka godzinowa wyniesie do 240 zł brutto. Ma dotyczyć wszystkich działań wykonywanych za pieniądze publiczne – obejmie zatem również kontrakty. Zapowiedziano również kontrole „procederów walizkowych”. – Nie ma zgody na umowy szpitali ze spółkami – mówiła Sobierańska-Grenda. – Bulwersują nas doniesienia o skali niektórych wynagrodzeń i kontraktów. Przez lata brakowało odwagi politycznej, a odpowiedzialność była przerzucana z miejsca na miejsce. Dziś wolę koncentrować się na faktach: porządkowaniu systemu, uporządkowaniu finansów i zapewnieniu równego dostępu do świadczeń.

Kolejnymi punktami w planie wielkiego porządkowania systemu ochrony zdrowia mają być raportowanie grafików pracy lekarzy, jawność wyników konkursów oraz ograniczenie pracy w wielu miejscach. Sposobem na to ma być konieczność uzyskania zgody wiodącego pracodawcy na pracę lekarza w innym miejscu. Kluczowym elementem jest tu określenie, że lekarz musi mieć co najmniej pół etatu w jednym szpitalu. Jeżeli chce pracować w innym miejscu – szpital musi najpierw wyrazić na to zgodę.

Minister zdrowia odniosła się również do wycen świadczeń, które są najważniejszą przyczyną powstawania kominów wynagrodzeń. – Niektóre wyceny świadczeń już zostały obniżone. Kolejnych 100 jest analizowanych przez AOTMiT – sygnalizowała minister.

Centralna kolejka sposobem na saloniki VIP

Sposobem na ukrócenie dowolności przyjęć pacjentów (w tym „saloników VIP” i zeszytów z nazwiskami uprzywilejowanych) ma być pełne wdrożenie e-rejestracji i centralnej kolejki. – Nie będzie możliwości omijania kolejek. Zdrowie pacjentów nie może podlegać jakiemukolwiek wartościowaniu – powiedziała Sobierańska-Grenda, a na ekranie obok niej pojawił się napis „Koniec z zeszytami”.  Wdrożenie ma zakończyć się w 2027 roku i obejmie 39 specjalizacji.

– Nie ma zgody na luki w systemie, które wpływają na przyjmowanie pacjentów. Każdy pacjent jest równie ważny. Proces rozszerzenia centralnej e‑rejestracji zakończymy w ciągu dwóch lat — każdy zapis będzie widoczny w systemie. E‑kolejka uporządkuje zapisy na zabiegi planowe, gdzie dziś dochodzi do największych nadużyć – zapewniała szefowa resortu zdrowia.

Ministerstwo chce przyspieszyć wdrożenie transparentnej ścieżki zapisów na zabiegi planowe. Gotowe narzędzie ma pojawić się pod koniec tego roku. – Pacjent zobaczy swój numer w kolejce i będzie mógł wybrać placówkę, która w jego ocenie zapewni najlepszą opiekę – powiedziała minister. Kara dla podmiotów za naruszenie zbiorowych praw pacjentów ma wynieść do 1 mln zł. Obejmować to ma przypadki, w których placówka nie gwarantuje równego i transparentnego dostępu do leczenia.

W trakcie briefingu minister zdrowia nie zabrakło pytań ze strony mediów o realne zmiany, które będą odczuwalne dla pacjentów.  Jolanta Sobierańska-Grenda wskazała, że pierwsze efekty będą związane z e‑rejestracją. Do końca 2026 r. ma działać e‑kolejka do zabiegów planowych, a pełna centralna e‑rejestracja ma zostać wdrożona do 2027 r. – przypomniała.

Szefowa resortu zdrowia odpowiedziała również na pytanie, dlaczego zmiany pojawiają się dopiero teraz, po ujawnieniu afery w Szpitalu Południowym. Minister podkreśliła, że w ciągu ostatnich 11 miesięcy przygotowano prawie 300 aktów prawnych, część już wdrożona, część jest w trakcie procesu legislacyjnego. Zmiany dotyczą zarówno NFZ, jak i ustaw, które wkrótce trafią na Radę Ministrów. 

Minister zdrowia poinformowała także, jak będzie wyglądać ewidencja czasu pracy lekarzy. Wyjaśniła, że trwają rozmowy o limitach etatów: resort skłania się ku dwóm etatom, choć samorządy zawodowe zgłaszają różne propozycje. Limity mają uwzględniać specyfikę pracy w poszczególnych specjalizacjach.

– Musimy przeprowadzić te zmiany. System musi być przejrzysty i bezpieczny dla pacjenta. Jesteśmy otwarci na rozmowy i debatę – zapewniała.

Samorząd pozostaje ostrożny

– Pani minister nie przekazała na konferencji wielu nowych propozycji ponad te, które przedstawiała już w 2025 roku, wtedy nie uzyskując poparcia strony społecznej dla ich wprowadzenia – skomentował wystąpienie minister zdrowia Łukasz Jankowski, Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. – Czekamy od wielu miesięcy na konkretne projekty ustaw i będziemy się do nich odnosić w sposób merytoryczny – zapowiedział szef lekarskiego samorządu. Dodał, że to, co dziś usłyszeliśmy jest ponowieniem postulatów resortu, a nie planem prawdziwej reformy.