Gdzie świat, tam my (wywiad z Anną Lellą)

Członkostwo w międzynarodowych organizacjach lekarskich i lekarsko-dentystycznych skutkuje obowiązkiem opłacania składek, które w przeliczeniu na jednego lekarza lub lekarza dentystę nie przekraczają 1-1,5 euro rocznie. Z Anną Lellą, przewodniczącą Komisji ds. Współpracy Międzynarodowej Naczelnej Rady Lekarskiej, rozmawia Lucyna Krysiak.

Foto: Marta Jakubiak

Komisja ds. Współpracy Międzynarodowej NRL to nowość tej kadencji. Co się kryje za jej powołaniem?

W poprzednich kadencjach sprawami związanymi z szeroko rozumianą współpracą międzynarodową zajmował się zespół Naczelnej Rady Lekarskiej. Jednak ten rodzaj aktywności samorządu lekarskiego wciąż się rozwija i praca zespołu liczącego tylko 5 członków przestała spełniać oczekiwania środowiska.

W skład komisji wchodzi 10 osób. To już gremium, którego głos jest bardziej słyszalny. Współpraca międzynarodowa jest jednym z ustawowych obowiązków samorządu lekarskiego, a komisja zajmuje się ich realizacją – głównie planowaniem i kreowaniem polityki zagranicznej NRL oraz wytyczaniem kierunków tej współpracy i koordynacją działań.

Wiąże się to m.in. z rekomendowaniem tych organizacji międzynarodowych, do których przynależność dla naszego środowiska jest najbardziej korzystna, a także wskazaniem kandydatur polskich lekarzy i lekarzy dentystów, którzy w nich powinni nas reprezentować. Komisja jest więc odpowiedzialna za rozwijanie kontaktów z europejskimi organizacjami lekarskimi i umacnianie pozycji Naczelnej Rady Lekarskiej na forum zagranicznym.

Celem jest obrona interesów polskich lekarzy i lekarzy dentystów w krajach i instytucjach Unii Europejskiej. Ważnym zadaniem komisji jest rozpowszechnianie informacji i materiałów ze spotkań międzynarodowych.

Jakie kryteria są brane pod uwagę w tej pracy?

Jako samorząd lekarski jednego z największych państw europejskich nie możemy być na marginesie tego, co się dzieje w Europie i na świecie. Chcemy nie tylko śledzić bieżące nurty i toczące się tam dyskusje, ale w nich uczestniczyć, wpływać na kreowanie opieki zdrowotnej, m.in. na legislację unijną regulującą sprawy związane z wykonywaniem zawodu lekarza i lekarza dentysty.

Poprzez aktywne działania w organizacjach międzynarodowych mamy możliwość (i z tego z sukcesem korzystamy) zaznaczenia swojego stanowiska w różnych ważnych sprawach, co przekłada się na praktykę pojedynczego lekarza i lekarza dentysty, nie zawsze świadomego, że przepisy UE rzutują na prawodawstwo krajowe.

Komisja gromadzi i analizuje informacje o aktualnych wydarzeniach związanych z legislacją unijną, weryfikuje je pod kątem sytuacji w Polsce i potrzeb polskich lekarzy. Nasi przedstawiciele są w tym doskonale zorientowani, ponieważ biorą udział w pracach zespołów roboczych organizacji międzynarodowych, w tym w przygotowywaniu projektów stanowisk, czasem też podejmowanych z naszej inicjatywy.

Takim przykładem jest stanowisko ERO FDI w sprawie miejsca techników dentystycznych w opiece stomatologicznej. Jednym słowem – gdzie świat, tam my. Wszystkie europejskie organizacje lekarzy wspierały wprowadzenie dyrektywy o czasie pracy, zabiegają o to, by nie zmieniono tych przepisów, a teraz walczą z Europejskim Komitetem Normalizacji, który chce tworzyć normy praktyki lekarskiej w Europie, choć jest organizacją techniczną.

W licznych stanowiskach i wystąpieniach domagamy się przestrzegania autonomii zawodu oraz wspieramy mobilność zawodową lekarzy i lekarzy dentystów. Kilka razy musieliśmy interweniować w Komisji Europejskiej i u władz krajów członkowskich UE w sprawie złego traktowania lekarzy i ograniczania samorządności zawodowej.

Podobne działania podejmujemy wobec rządów, które chciałyby wprowadzić lokalne zasady kształcenia i specjalizacji, niezgodne z wymaganiami UE, uniemożliwiające lekarzom i lekarzom dentystom uznawanie ich kwalifikacji w innych krajach. Najnowsze programy specjalizacji lekarskich w bardzo dużym stopniu uwzględniają rozwiązania wypracowane przez UEMS. W trzech specjalnościach mamy już w Polsce europejski egzamin specjalizacyjny. To bezpośrednia korzyść dla polskich lekarzy.

Niedawno Stały Komitet Lekarzy Europejskich przyjął stanowisko w sprawie medycyny alternatywnej, które wywodzi się m.in. z działań podjętych przez nasz samorząd, wspierając nas tym samym w sporach ze zwolennikami metod o nieudowodnionej skuteczności.

W komisji zasiadają lekarze z wysoką pozycją w różnych lekarskich i lekarsko-dentystycznych organizacjach międzynarodowych…

Członkami komisji są lekarze i lekarze dentyści wybrani na początku kadencji przez Naczelną Radę Lekarską. Są to osoby będące zarówno członkami NRL, jak i spoza tego kręgu, rekomendowane przez okręgowe izby lekarskie.

Do komisji wybrano także lekarzy i lekarzy dentystów sprawujących obecnie bądź wcześniej znaczące funkcje w międzynarodowych organizacjach lekarskich i lekarsko-dentystycznych, co świadczy o obdarzeniu ich przez Radę zaufaniem.

Należy zaznaczyć, że wszystkie stanowiska tzw. funkcyjne w międzynarodowych organizacjach lekarskich, które pełnią lub pełnili polscy lekarze, są obejmowane w drodze wyborów i sprawowane bez wynagrodzenia jedynie za ewentualnym zwrotem kosztów przejazdu bądź pobytu. Ich doświadczenie jest bezcenne w pracach komisji i chętnie się nim dzielą.

To dowodzi, że za granicą nie jesteśmy pionkami na szachownicy…

Powiedziałabym nawet, że często nadajemy kierunek podejmowanym tam działaniom, przez co zyskuje całe środowisko. Korzyści te są nie tylko wizerunkowe (wzrost znaczenia na arenie międzynarodowej) czy prestiżowe (ważne funkcje pełnione przez naszych lekarzy w zarządach tych organizacji), ale również dotyczą spraw codziennych, np. poparcia organizacji międzynarodowych podczas akcji protestacyjnych.

Stanowiska organizacji lekarskich i ich argumentacja nierzadko mają wpływ na ostateczny kształt przyjmowanych regulacji prawnych i przekładają się na działalność zawodową poszczególnych lekarzy i lekarzy dentystów.

Międzynarodowych organizacji lekarskich i stomatologicznych jest mnóstwo. Co decyduje o przynależności NIL do tej, a nie innej?

Decyzje dotyczące członkostwa NIL w organizacjach międzynarodowych podejmuje NRL. Obecnie NIL jest członkiem trzech organizacji lekarzy oraz trzech organizacji lekarzy dentystów. Są one najważniejsze spośród odnoszących się do naszych zawodów, mają największe znaczenie w Europie i na świecie.

Z członkostwa w niektórych innych organizacjach, choć także prestiżowych, zrezygnowaliśmy z przyczyn ekonomicznych, ograniczając przynależność do niezbędnego minimum. Informacje o organizacjach, do których należymy, ich pracy, wydawanych przez nie stanowiskach i uchwałach są umieszczane na stronie internetowej NIL i gorąco zachęcam do zapoznania się z nimi.

Współpraca międzynarodowa to także izby lekarskie w innych krajach. Jak się kształtują te kontakty?

Z racji położenia geograficznego Polska stanowi centrum Europy i jest takim pomostem pomiędzy Wschodem i Zachodem, co przejawia się nie tylko w polityce, gospodarce, kulturze, ale również w działaniach międzynarodowych samorządu lekarskiego. Tak jak w wielu innych dziedzinach są różnice w kontaktach między samorządami z Zachodu i Wschodu.

W przypadku tych pierwszych są one bardziej partnerskie. Koleżankom i kolegom ze Wschodu staramy się przekazywać nasze doświadczenia, m.in. w zakresie organizowania i funkcjonowania samorządów zawodowych jako istotnego elementu społeczeństwa obywatelskiego, gdyż oni tego potrzebują. Szczególnie taką pomocą są ostatnio zainteresowani lekarze z Ukraińskiego Stowarzyszenia Lekarskiego.

W poprzedniej kadencji były zarzuty, że aktywność samorządu lekarskiego na forum międzynarodowym jest zbyt kosztowna. Jak komisja podeszła do rozwiązania tego problemu?

Członkostwo w międzynarodowych organizacjach lekarskich i lekarsko-dentystycznych skutkuje obowiązkiem opłacania składek, które na ogół nie są wysokie. W przeliczeniu na jednego lekarza lub lekarza dentystę nie przekraczają 1-1,5 euro rocznie.

Organizacje te najczęściej są finansowane tylko ze składek członkowskich i skrupulatnie liczą koszty. Funkcyjni lekarze i lekarze dentyści nie otrzymują więc wynagrodzenia. Jeżeli jest to możliwe, składka jest obniżana lub utrzymywana na niskim poziomie.

Przykładowo: w 2012 r. w związku z dobrą kondycją finansową obniżono składki członkowskie w ERO o 10 proc. W UEMS składki stanowią tylko 20 proc. budżetu i od wielu lat pozostają na tym samym, niskim poziomie, a w 2016 r. składka będzie jeszcze niższa. Niestety, wciąż rosną ceny przejazdów i zakwaterowania.

Dlatego wyjazdy są planowane z dużym wyprzedzeniem, 9-10 miesięcy wcześniej, dzięki czemu mniej nas kosztują bilety i hotele. Jak już wspomniałam, właśnie ze względu na koszty NIL ogranicza do niezbędnego minimum liczbę wyjazdów międzynarodowych i liczbę organizacji, do których przynależy.

Jaka jest opinia o polskich lekarzach i lekarzach dentystach w innych krajach?

Z kontaktów z koleżankami i kolegami z innych państw podczas spotkań dwustronnych z samorządami zawodowymi krajów sąsiadujących z Polską, jak i podczas zebrań organizacji międzynarodowych, mogę powiedzieć, że polscy lekarze oraz lekarze dentyści są postrzegani jako dobrze wykwalifikowani profesjonaliści we właściwy sposób wykonujący swój zawód.

Nie spotkałam się z negatywnymi uwagami czy złym nastawieniem do naszych lekarzy pracujących za granicą. Oczywiście są indywidualne przypadki, np. postępowań o charakterze dyscyplinarnym, ale to nie rzutuje na ogólnie dobry, a nawet bardzo dobry wizerunek polskiego lekarza pracującego poza krajem.

O pozycji polskich lekarzy świadczy także fakt, że prawie wszystkie międzynarodowe organizacje, do których należymy, przynajmniej jeden raz organizowały posiedzenie plenarne w Polsce. Gościliśmy ERO, CPME, jesienią obraduje w Warszawie UEMS, a w przyszłym roku Polska będzie miejscem obrad Światowego Parlamentu Dentystycznego i kongresu FDI.

Również podczas niedawnych obchodów 25-lecia samorządu gościliśmy prezesów wszystkich najważniejszych światowych i europejskich organizacji lekarskich i lekarsko-dentystycznych. Przyjęcie przez nich zaproszeń na tę uroczystość to dla nas zaszczyt.

Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 6-7/2015


Jesteś lekarzem dentystą? Studiujesz na kierunku lekarsko-dentystycznym? Interesuje cię stomatologia? Więcej na ten temat piszemy tutaj.

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *