Dr Mieczysław Chruściel odszedł na wieczny dyżur
6 lipca 2026 roku zmarł dr n. med. Mieczysław Chruściel (1949–2026) – ginekolog, konsultant wojewódzki i lekarz sądowy, a zarazem ceniony malarz i rzeźbiarz związany z OIL w Szczecinie.

Jak informuje Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie, uroczystości pogrzebowe odbędą się w piątek 10 lipca o godz. 12.00 w Bazylice Archikatedralnej pw. św. Jakuba Apostoła w Szczecinie (ul. św. Jakuba 1).
Co napisali inni?
Kurier Szczeciński: „Dr Mieczysław Chruściel urodził się w 1949 r. Był doktorem nauk medycznych i malarzem, twórcą Galerii »Pod Bocianem«, bywalcem licznych spotkań i imprez kulturalnych. Często gościł na łamach »Kuriera Szczecińskiego«. Pisaliśmy o jego obrazach olejnych, których namalował co najmniej kilkaset, głównie portretów”.
TVP Szczecin: „Pełnił funkcję konsultanta wojewódzkiego oraz lekarza sądowego. Przez dekady aktywnie działał także w Okręgowej Izbie Lekarskiej w Szczecinie. Był jednym z pierwszych lekarzy kompleksowo zajmujących się pacjentkami. Środowisko medyczne znało go nie tylko z działalności zawodowej, ale również z zaangażowania w pracę samorządu lekarskiego”.
Uniwersytet Szczeciński: „Był postacią niezwykle zasłużoną zarówno dla środowiska lekarskiego, jak i dla świata sztuki. Jako aktywny członek samorządu lekarskiego angażował się w działalność Okręgowej Izby Lekarskiej, pozostając jednocześnie lekarzem z prawdziwą pasją i wrażliwością. Z powodzeniem łączył medycynę ze sztuką, a malarstwo stanowiło nieodłączną część Jego życia. Jego prace zajmują szczególne miejsce w przestrzeniach Uniwersytetu Szczecińskiego. Wyjątkowym świadectwem tej więzi jest cykl portretów rektorów, który od lat zdobi Salę Senatu US, przypominając o ciągłości, dziedzictwie i tożsamości naszej wspólnoty akademickiej”.
Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi: „Jako wybitny portrecista stworzył wiele niezwykłych dzieł. Był autorem portretów byłych prezesów Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi. (…) Choć odszedł, pozostawił po sobie znacznie więcej niż obrazy i rzeźby. Pozostawił pamięć o człowieku, który z jednakową pasją służył pacjentom, tworzył sztukę i budował serdeczne relacje z ludźmi. Będzie nam brakowało Jego obecności, uśmiechu i niezwykłej skromności”.
O malarstwie lekarzy
„Sztaluga potrafi zatrzymać, uczy cierpliwości. Pozwala zastanowić się nad sobą i nad światem. Daje szansę na ucieczkę od zgiełku codzienności i jazgotu mediów, na pochylenie się nad naturalną potęgą narodzin i przemijania” – pisał kilka lat temu na łamach „Gazety Lekarskiej” Mieczysław Chruściel, dodając, że od dawna próbował odnaleźć związek między medycyną i malarstwem.
„Wiem tyle, że obie są nieskończoną sztuką. Wymagają dobrego zdrowia, zdyscyplinowanej konsekwencji i pracowitości, wiadomo – Vita brevis, ars longa. Sztaluga potrafi zatrzymać, uczy cierpliwości. Pozwala zastanowić się nad sobą i nad światem. Daje szansę na ucieczkę od zgiełku codzienności i jazgotu mediów, na pochylenie się nad naturalną potęgą narodzin i przemijania” – dodawał.