18 lipca 2024

Kiedy wielolekowość staje się problemem?

Narodowy Fundusz Zdrowia opracował raport na temat polipragmazji w Polsce. Dokument stworzono według nowych standardów NFZ, gdzie dane w nim prezentowane podzielono na te z piśmiennictwa światowego oraz na te odnoszące się do polskiej populacji – pisze dr Artur Drobniak.

Foto: pixabay.com

Mimo że w farmakoterapii polskich pacjentów stosujemy coraz więcej substancji czynnych, a każdego roku farmakopea polska powiększa się, świadomość zjawiska polipragmazji jest nadal znikoma, szczególnie wśród pacjentów.

5 leków i więcej

Być może tematyka nie jest tak oczywista także dlatego, że definicja polipragmazji, w zależności od publikacji, bywa różna. W większości badań naukowych pod tym terminem kryje się używanie więcej niż pięciu leków przez jednego pacjenta i takie kryteria przyjęto w badaniu SHARE – zebrane w tej analizie dane wskazują, że w Unii Europejskiej, wśród pacjentów powyżej 65 r.ż., aż 32 proc. zażywa pięć i więcej leków.

Dane ujęte w raporcie NFZ na temat polskiej populacji pokazują, że 554 tys. Polaków po 65. r.ż. przez 80 proc. dni w okresie półrocza zażywa pięć i więcej leków codziennie. Polaków przyjmujących pięć leków choćby przez krótki czas w I połowie 2018 r. było aż 4,5 mln. Należy tylko się zastanowić, czy to aż tak wiele w przypadku pacjenta po zawale serca i z nadciśnieniem czy chorego z cukrzycą i rozwijającą się demencją?

Słowo „polipragmazja” zwykle kojarzy się pejoratywnie. Tymczasem badacze tematu jednoznacznie wskazują, że polipragmazja może być prawidłowa – gdy wszystkie leki są przepisane po to, by osiągnąć konkretne cele terapeutyczne, terapia jest zoptymalizowana pod kątem zminimalizowania ryzyka działań niepożądanych zażywanych substancji, a pacjent przyjmuje wszystkie leki zgodnie z zaleceniami.

Z nieprawidłową polipragmazją mamy do czynienia wówczas, gdy brak jest udowodnionych naukowo wskazań do przyjmowania leku lub dawka leku jest zbyt wysoka, kombinacja leków daje nieakceptowalne reakcje niepożądane, a pacjent nie przyjmuje choćby jednego ze zleconych leków. Ciekawie, choć zgodnie z przewidywaniami, klasyfikują się najczęściej używane przez polskich pacjentów leki wydawane na receptę. Są nimi: metformina, atorwastatyna, pantoprazol, ramipryl i amlodypina. Te dane pokazują też wyraźnie spektrum chorób przewlekłych, z jakimi boryka się polskie społeczeństwo.

Ograniczenie zjawiska

Wydaje się, że problem polipragmazji, szczególnie wśród osób starszych, jest bardzo trudny do całkowitego rozwiązania, choć możliwy do zredukowania. I nasz w tym wysiłek, edukatorów medycznych i lekarzy, by prawidłowo prowadzić polipragmazję, i to wyłącznie w przypadkach, które wymagają przyjmowania większej liczby leków. Największą barierą w osiągnięciu tego celu wydaje się być sytuacja, w której lekarze, nie znając innych leków przyjmowanych przez pacjenta, włączają do terapii kolejne leki i suplementy.

W tym zakresie pomocna może być elektroniczna dokumentacja medyczna. Oczywiście tylko wtedy, gdy jest rozsądnie i rzetelnie prowadzona. Warto też mieć na uwadze, że negatywnym zjawiskiem w kontekście zjawiska polipragmazji, do walki z którym powinniśmy zachęcać decydentów, jest całkowicie niekontrolowany rynek suplementów medycznych, których polscy pacjenci spożywają najwięcej w Europie. Podsumowując, raport NFZ dotyczący polipragmazji jest lekturą ciekawą, po której można wyciągnąć pewne wnioski przydatne do własnej praktyki lekarskiej. Zachęcam do jego przeczytania. Raport dostępny jest na stronie www.nil.org.pl oraz www.nfz.gov.pl.

Artur Drobniak, zastępca sekretarza NRL, przewodniczący Zespołu Roboczego ds. Telemedycyny NRL


NFZ, NRL i NIA edukują seniorów

NFZ, Naczelna Izba Lekarska oraz Naczelna Izba Aptekarska wystartowały z kampanią edukacyjną zapobiegającą polipragmazji. Akcja ma zwrócić uwagę seniorów na liczbę zażywanych lekarstw oraz zminimalizować ryzyko interakcji. Punktem wyjścia do zorganizowania kampanii był raport NFZ, dotyczący problemu wielolekowości w Polsce, opublikowany pod koniec lutego br.