Premier Tusk o skandalu w Szpitalu Południowym. Ważny apel do NIL (wideo)

Do wtorku minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda i prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak mają przygotować rekomendacje dotyczące poprawy sytuacji w ochronie zdrowia, w tym szokujących doniesień w sprawie Szpitala Południowego w Warszawie.

Fot. KPRM

– Jeśli do wtorku nie otrzymam satysfakcjonujących, precyzyjnych rekomendacji, to w środę podejmę odpowiednie decyzje, także personalne – ostrzegł premier Donald Tusk w piątek, w trakcie konferencji prasowej, która rozpoczęła się w samo południe.

Szef rządu dodał, że zjawisko „saloników VIP” musi zniknąć, dostęp wszystkich obywateli do świadczeń zdrowotnych powinien być równy, a wysokość zarobków niektórych lekarzy jest niedopuszczalna. – Problemem są też tzw. zeszyty z nazwiskami tych, którzy zasługują na lepsze traktowanie – stwierdził.

Co z dymisją minister zdrowia?

Wbrew pojawiającym się w ostatnim czasie spekulacjom, jakoby z funkcji ministra zdrowia miałaby zostać odwołana Jolanta Sobierańska-Grenda, w trakcie konferencji nie padły takie zapowiedzi. Donald Tusk mówił, że „apolityczność” stanowi „atut” szefowej tego resortu, a „jej kompetencje są niepodważalne”.

– Dymisje zarządu, rady nadzorczej i osób z zarządu miasta, odpowiedzialnych za ten szpital, stały się faktem – powiedział premier, nawiązując m.in. do rezygnacji wiceprezydentek Warszawy, Renaty Kaznowskiej i Aldony Machnowskiej-Góry, spowodowanych zataczającą coraz szersze kręgi aferą w Szpitalu Południowym, którą ujawnił Kanał Zero. Dodał, że nie pamięta, by tak szybko wyciągnięto konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za podobną sytuację w przeszłości.

Kominy płacowe muszą zniknąć

Odnosząc się do – budzącej wielkie emocje zwłaszcza w środowisku lekarskim – ustawy, która umożliwi powiązanie informacji o wynagrodzeniach z numerem PESEL, Donald Tusk podkreślił, że wyeliminowanie nadużyć jest „w interesie przytłaczającej większości lekarek, lekarzy, pielęgniarek i pielęgniarzy ciężko pracujących dla naszego zdrowia”.

– Bardzo proszę wszystkich, żeby zaakceptowali prosty zamysł rządu, żeby odpowiednia instytucja w Ministerstwie Zdrowia miała wgląd w to, kto i gdzie zarabia publiczne pieniądze – zaapelował premier. W jego opinii kominy płacowe w ochronie zdrowia należy zlikwidować, choć on nie ma problemu z tym, że lekarze zarabiają godnie. – Chcieliśmy, aby zarobki w ochronie zdrowia były możliwie wysokie – przypomniał.

Apel do lekarzy: nie szukajcie konfrontacji

Szef rządu poinformował o wydaniu polecenia maksymalnego przyspieszenia prac nad ostatecznym wdrożeniem centralnej e-rejestracji, która ma być skutecznym narzędziem zapobiegającym nieetycznym zachowaniom w placówkach medycznych. – Zapewni ona transparentność kolejek i ułatwi wskazanie, gdzie doszło do nieprawidłowości – dodał.

Zapewnił też, że system ochrony zdrowia jest poddany regularnym kontrolom. – W 2024 roku NFZ przeprowadził 909 kontroli, które zakończyły się 25 zawiadomieniami do prokuratury na kwotę blisko 88 mln zł. W sumie nieprawidłowości stwierdzono w 94 proc. kontrolowanych podmiotów – mówił Donald Tusk.

Prezes Rady Ministrów zaapelował do przedstawicieli środowiska lekarskiego, w tym – jak się można domyślić z kontekstu wypowiedzi – do Naczelnej Izby Lekarskiej. – Zwracam się do izby, żebyście pomogli naprawić ten stan rzeczy, nie szukali konfrontacji. To w interesie pacjentów i lekarzy – podkreślił.