Siła samorządu: za nami XVII Krajowy Zjazd Lekarzy

Po wielogodzinnym maratonie wyborczym wyłoniono władze samorządu lekarskiego na lata 2026-2030. Większość delegatów poparła wizję dotychczasowego prezesa NRL, skupioną wokół trzech haseł: jakość działania, elitarność zawodu i nowoczesny system.

Fot. arch. NIL

Zjazdy krajowe są okazją do podsumowania mijającej, czteroletniej kadencji władz Naczelnej Izby Lekarskiej oraz dyskusji na temat przyszłych wyzwań. Delegaci rozmawiają zarówno o tym, co udało się zrealizować, jak i o wciąż nierozwiązanych, a czasami wręcz narastających problemach. W kuluarach i na sali obrad pochwały przeplatają się z burzliwymi dyskusjami.

Nie inaczej było i tym razem. XVII Krajowy Zjazd Lekarzy w podwarszawskiej Jachrance (gmina Serock w powiecie legionowskim) zaplanowano na trzy dni – od czwartku do soboty (21–23 maja 2026 r.). Z pewnym zaskoczeniem należy odnotować więc fakt, że obrady zakończyły się już w piątek przed godz. 22. Nie oznacza to, że delegaci byli mało aktywni, a obradowano niewiele – pierwszy dzień zjazdu rozpoczął się bowiem ok. godz. 11, a zakończył przed godz. 5 rano. Był to więc wielogodzinny maraton, niezwykle intensywny i pełen emocji.

Atak hakerski?

Wydarzenie rozpoczęło się od wyświetlenia filmu podsumowującego ostatnie cztery lata samorządu. Zaraz potem uczestnicy zjazdu oddali hołd lekarzom i lekarzom dentystom działającym na rzecz izb, którzy odeszli na wieczny dyżur w trakcie minionej kadencji. Część oficjalną poprowadzili wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Klaudiusz Komor i Iwona Kania z Działu Mediów i Komunikacji NIL. Na przewodniczącego zjazdu prezes NRL Łukasz Jankowski zaproponował szefa Beskidzkiej Izby Lekarskiej Radosława Piwowarczyka. Innych zgłoszeń nie było.

Przewodniczący XVII KZL od razu został rzucony na głęboką wodę – i to nie tylko ze względu na burzliwą dyskusję. Pierwsze głosowania proceduralne sparaliżował bowiem prawdopodobny cyberatak. Łukasz Jankowski – po konsultacji z firmą obsługującą system – powiedział, że było to celowe działanie. O incydencie powiadomiono policję, która dość szybko pojawiła się na miejscu. Mimo opóźnienia zjazd przebiegał zgodnie z planem. Aby nie blokować obrad, podjęto decyzję o przejściu na tradycyjne głosowanie – przez podniesienie mandatów. Jednak niedługo potem możliwość głosowania elektronicznego została przywrócona.

Na początek: podsumowanie

Zjazd wysłuchał m.in. sprawozdań kadencyjnych organów samorządowych. W czasie wystąpienia podsumowującego czteroletnią kadencję prezes Łukasz Jankowski wspomniał m.in. o uchwaleniu nowego Kodeksu Etyki Lekarskiej, wprowadzeniu po raz pierwszy e-głosowania w wyborach do izb, podnoszeniu kompetencji lekarzy i lekarzy dentystów w ramach szkoleń organizowanych na niespotykaną wcześniej skalę przez Centralny Ośrodek Badań, Innowacji i Kształcenia NIL, stworzeniu Sieci Lekarzy Innowatorów NIL IN czy zakupie i remoncie nowej powierzchni biurowej na potrzeby Naczelnego Sądu Lekarskiego i Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.

Dodał, że samorząd stale poprawia standardy obsługi członków izb oraz konsekwentnie wspiera ich w trudnych sytuacjach zawodowych i osobistych. Zwrócił też uwagę na aktywny udział przedstawicieli samorządu w debacie publicznej, działalność Zespołu ds. Wizerunku Lekarzy i Lekarzy Dentystów, profesjonalną i niezwykle aktywną obecność NIL w mediach społecznościowych oraz korzystne zmiany w „Gazecie Lekarskiej”, które pozwalają jej docierać do członków izb w całej Polsce.

Werdykt delegatów

Najwięcej emocji budziły – jak na każdym zjeździe krajowym – wybory na prezesa NRL. W tajnym głosowaniu dotychczasowy szef samorządu lekarskiego pokonał Tadeusza Urbana – byłego prezesa Śląskiej Izby Lekarskiej, a obecnie jej wiceprezesa – stosunkiem głosów 266 do 193. Obaj mają tytuły doktora nauk medycznych, ale zupełnie inne specjalizacje – Łukasz Jankowski to nefrolog, a Tadeusz Urban ginekolog-położnik. Co ciekawe, wynik ten przypomina starcie sprzed czterech lat – wówczas Łukasz Jankowski otrzymał 252 głosy, a jego ówczesny rywal prof. Andrzej Matyja – 192.

Werdykt KZL nie pozostawia wątpliwości – dotychczasowy szef samorządu otrzymał od delegatów mandat na kolejną kadencję z wyraźną przewagą. „To wyraz poparcia dla dotychczasowych działań oraz potwierdzenie zaufania do wizji, jaką prezes Jankowski prezentuje dla przyszłości polskiego samorządu lekarskiego” – napisano w komunikacie NIL opublikowanym zaraz po ogłoszeniu wyników. I dodano, że ten wynik świadczy też o akceptacji dla kierunku działań wyznaczonego cztery lata temu.

– Jestem niezwykle wzruszony i wdzięczny za to ogromne poparcie. To dla mnie nie tylko zaszczyt, ale przede wszystkim motywacja. Siła naszego samorządu tkwi w jedności i woli działania. Chcemy tworzyć nowoczesny, silny i wpływowy samorząd, który będzie gwarantem bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków i wsparciem dla każdego lekarza i lekarza dentysty – powiedział po ogłoszeniu wyniku nowy, a zarazem stary prezes NRL.

Wyniki ogłoszono ok. godz. 4.40 nad ranem. Mimo że za oknami było już widno, na sali obrad wciąż było wielu delegatów. Część uczestników nie dotrwała jednak do końca, co jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę, że niektórzy mieli za sobą nie tylko dzień intensywnych obrad, ale też podróż do Jachranki z odległych zakątków Polski. Wybory lidera samorządu lekarzy i lekarzy dentystów poprzedziła prezentacja programów obu kandydatów na X kadencję. Delegaci nie szczędzili pytań, co stało się okazją do otwartej dyskusji i bezpośredniej polemiki z ubiegającymi się o stanowisko szefa NRL. O żadnej taryfie ulgowej nie mogło być mowy.

Wybrani i odznaczeni

Dopiero po godz. 2.00 w nocy rozpoczęły się wystąpienia kandydatów do pełnienia funkcji NROZ w kolejnej kadencji. Oficjalne wyniki podano bladym świtem. Zwyciężył Jacek Opinc z OIL w Łodzi, uzyskując 242 głosy. W tajnym głosowaniu pokonał prof. Andrzeja Matyję z OIL w Krakowie (179 głosów) i dotychczasowego NROZ Zbigniewa Kuzyszyna z OIL w Opolu (43 głosy). – Deklaruję uczciwość i pełne otwarcie. Mój telefon jest czynny całą dobę – powiedział tuż po ogłoszeniu wyników Jacek Opinc.

Poza prezesem NRL i NROZ na zjeździe dokonano wyboru zastępców NROZ oraz członków: NRL, NSL, Naczelnej Komisji Rewizyjnej i Krajowej Komisji Wyborczej. Warto w tym miejscu podkreślić, że o wejście do NRL ubiegało się aż 106 kandydatów – na zjeździe wybrano 50 osób, w tym 40 lekarzy i 10 lekarzy dentystów (poza członkami Rady wybranymi przez delegatów jest w niej też szef NRL i 24 prezesów rad okręgowych).

W czasie zjazdu zostały wręczone najwyższe odznaczenia samorządu lekarskiego – „Meritus Pro Medicis”. Trafiły one do dziewięciu osób za zasługi dla polskiej medycyny i samorządu lekarskiego. Nazwiska wyróżnionych odczytywał kanclerz kapituły prof. Romuald Krajewski, przybliżając również ich dokonania. Po raz pierwszy w historii samorządu lekarskiego wręczono też odznaczenia „Amicus Medicorum” – są skierowane do osób spoza środowiska lekarskiego, które kiedyś czynnie je wspierały lub w dalszym ciągu to czynią.

Politycy, urzędnicy i działacze

Do udziału w zjeździe było uprawnionych 495 delegatów, w tym 388 lekarzy i 107 lekarzy dentystów. Poza przedstawicielami wszystkich izb okręgowych i izby wojskowej oraz byłymi prezesami NRL – Krzysztofem Madejem (II-III kadencja, lata 1993-2001), Konstantym Radziwiłłem (IV-V kadencja, lata 2001-2010) i wspomnianym wcześniej prof. Andrzejem Matyją (VIII kadencja, lata 2018-2022) – w Jachrance pojawiło się wielu znamienitych gości.

Na szczególną uwagę zasługuje wystąpienie Rzecznika Praw Pacjenta Bartłomieja Chmielowca, który podziękował środowisku lekarskiemu za współpracę przy projektach skupionych na potrzebach pacjentów oraz podnoszeniu jakości leczenia. Za wspólny sukces uznał niedawne przyjęcie przepisów określanych „Lex szarlatan”. – Czuję głębokie przekonanie, że wszyscy patrzymy w jednym kierunku – dodał RPP, zwracając się do delegatów.

Poza nim w części oficjalnej zjazdu udział wzięli m.in.: Agnieszka Gorgoń-Komor, zastępca przewodniczącej senackiej Komisji Zdrowia, prof. Waldemar Kostewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, Grażyna Cebula-Kubat, prezes Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, Jacek Krajewski, prezes Federacji „Porozumienie Zielonogórskie” oraz Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

Nie mogło zabraknąć przedstawicieli innych samorządów zawodowych. Obecni byli m.in. Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, Włodzimierz Chróścik, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych, Marek Mastalerek, prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej, Anna Janik, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, oraz Marian Witkowski, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Puste krzesło minister zdrowia

Szybko zauważona i szeroko komentowana była nieobecność minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, jak i to, że na zjeździe nie pojawił się żaden z jej zastępców. List w imieniu szefowej resortu odczytał dyrektor Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia Maciej Karaszewski. W piśmie skierowanym do delegatów minister zaznaczyła, jak ważną rolę w systemie ochrony zdrowia odgrywa samorząd lekarski. Zadeklarowała przy tym chęć merytorycznego dialogu i wypracowywania wspólnych rozwiązań.

Brak ścisłego kierownictwa resortu na tak ważnym wydarzeniu to bardzo czytelny sygnał niechęci do dialogu. Tym bardziej że termin obrad był znany od wielu miesięcy, a z centrum Warszawy do miejsca obrad jedzie się kilkadziesiąt minut. Być może urzędnicy nie chcieli tłumaczyć się z niepopularnych decyzji przed salą wypełnioną kilkuset lekarzami i lekarzami dentystami. W kuluarach część delegatów nie gryzła się w język, mówiąc, że dla decydentów głos środowiska lekarskiego i jego problemy zeszły na dalszy plan.

Trzeba też pamiętać, że sytuacja na linii ministerstwo–NRL jest niezwykle napięta. Kilkanaście dni przed zjazdem Prezydium NRL zaapelowało do premiera Donalda Tuska o odwołanie wiceminister zdrowia Katarzyny Kęckiej. Wśród przyczyn wskazano: brak współpracy, próbę narzucenia samorządowi działań sprzecznych z przepisami prawa oraz nieuzasadnioną ingerencję w procesy wyborcze – w tym ostatnim przypadku chodzi o kontrolę w NIL, uruchomioną kilka tygodni przed KZL. – To ministerstwo jest zobowiązane do prowadzenia z nami dialogu, a nie odwrotnie – podkreślił Łukasz Jankowski w czasie dyskusji nad sprawozdaniem kadencyjnym NRL IX kadencji.

Delegaci większością głosów udzielili Radzie absolutorium za kadencję 2022–2026. Zjazd przyjął też sprawozdania kadencyjne NROZ, NSL, NKR i KKW. Poza tym w czasie zjazdu rozpatrzono m.in. projekt uchwały w sprawie programu samorządu lekarskiego na lata 2026–2030 oraz projekty zmian uchwał dotyczących regulaminu wyborów, regulaminu NRL, regulaminu działania KKW oraz regulaminu działania okręgowej komisji wyborczej.

Dr Floyd gasi emocje

Zwieńczeniem niezwykle intensywnych dwóch dni, wypełnionych dyskusjami i podejmowaniem decyzji ważnych dla całego środowiska lekarskiego, był koncert zespołu Dr Floyd, który odbył się tuż po oficjalnym zakończeniu obrad. W organizację zjazdu zaangażowani byli wszyscy pracownicy NIL, a jego rozpoczęcie poprzedziły miesiące intensywnych przygotowań.

Całe wydarzenie było relacjonowane godzina po godzinie przez „Gazetę Lekarską” – w naszym portalu internetowym publikowaliśmy nie tylko zdjęcia, ale również materiały wideo. Relacje na żywo z krajowych zjazdów prowadzimy już od 2014 r. Dwanaście lat temu NIL była pierwszym samorządem zawodów zaufania publicznego, który zdecydował się na tak transparentną formę informowania o swoich działaniach w czasie KZL. Dziś to już tradycja wpisana w – jak często mawiają delegaci – święto samorządowej demokracji, które po raz kolejny odbędzie się za cztery lata.

Mariusz Tomczak

Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 6/2026